___________________________________________________________________________________

I PO WALNYM …

31 stycznia odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze SLKS „Start” Pruszcz. W zebraniu wzięło udział 24 osoby czyli około 50% członków klubu uprawnionych do podejmowania decyzji Walnego Zebrania Członków.









kliknij prezentacja

   W pierwszej części zebrania w imieniu ustępującego zarządu Artur Nowak dokonał podsumowania sportowych osiągnięć mijającej kadencji. Następnie skarbnik klubu Hanna Filipek przedstawiła sprawozdanie finansowe za mijający rok. W tym miejscu warto nadmiecić iż rok 2011 klub rozpoczynał z długiem ponad 5 tysięcy złotych, a zakończył z prawie 2 tysiącami na plusie. Sprawozdanie komisji rewizyjnej odczytał Łukasz Andrzejewski. Po odczytaniu sprawozdań zebrani członkowie klubu udzielili absolutorium ustępującemu zarządowi.

   Następnie przystąpiono do wyboru nowego zarządu. Zgodnie z wolą większości przeprowadzono jawne głosowanie w wyniku którego wyłoniono nowy zarząd w składzie: Adam Pszczoliński, Artur Nowak, Hanna Filipek, Maciej Kempa, Adam Góral, Krzysztof Dziuda, Łukasz Andrzejewski.

   Uczestnicy zebrania zatwierdzili wszystkie kandydatury jednogłośnie. Wybrano również komisję rewizyjną w składzie: Piotr Malanowski, Zbigniew Pacek, Arkadiusz Pyda.

Zatwierdzono również plan działania oraz plan finansowy na rok 2012.

   W imieniu nowego zarządu Artur Nowak złożył podziękowania ustępującym członkom zarządu. Długoletnie działania na rzecz „Startu” nie zostaną zapomniane. Wierzymy, że panowie Janusz Pyda, Lech Sadowiski, Zbigniew Kuś,  Dariusz Orzechowski będą w dalszym ciągu wspierać nasz klub. Jeszcze raz wielkie podziękowania!

   Podczas pierwszego zebrania nowego zarządu w dniu 2 lutego dokonano podziału funkcji:

- Krzysztof Dziuda - Prezes

- Adam Góral - V-ce Prezes ds. sportowych

- Hanna Filipek - Skarbnik

- Artur Nowak – Sekretarz

- Adam Pszczoliński – członek zarządu (współpraca z instytucjami państwowymi)

- Maciej Kempa – członek zarządu (współpraca z kibicami)

- Łukasz Andrzejewski – członek zarządu (wsparcie działań organizacyjnych)

   Dziękujemy za obdarzenie nas zaufaniem. Możemy obiecać, że podejmiemy działania, które będą służyły rozwojowi naszego klubu. Może nie zawsze będą się wszystkim podobać, może będziemy popełniać błędy, ale na pewno nie pozostaniemy bezczynni. Pruszcz to nasza gmina w której jest miejsce na sport. Sportową wizytówką gminy jest „START”, który powinien być powodem do dumy. Taki jest nasz cel do którego będziemy dążyć!!!

___________________________________________________________________________________

WALNE ZEBRANIE SPRAWOZDAWCZO-WYBORCZE   

SLKS "Start" Pruszcz

herb SLKS

Piłkarze powoli wybudzają się z zimowego letargu, a w naszym klubie nadchodzi czas trudnych i odważnych decyzji! 31 stycznia o godzinie 18.30 w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Pruszczu odbędzie się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze członków SLKS START PRUSZCZ.

Zapraszamy wszystkich członków klubu i sympatyków! Podczas zebrania Zarząd Klubu przedstawi sprawozdanie z działalności za okres swojej kadencji.

Będzie okazja by wyrazić swoje zadowolenie bądź oburzenie, pochwalić lub zganić, ocenić i wyrazić opinię na temat działalności klubu. Dokonany zostanie wybór nowych władz, które przez najbliższe 4 lata będą kierować naszym klubem. Sądząc po ilości wpisów na forum, ilości odwiedzin strony internetowej, czy też słuchając opinii „z trybun” zapewne nie zabraknie chętnych do aktywnego włączenia się w życie klubu.

_________________________________________________________________________________

... PRZYGOTOWANIA ROZPOCZĘTE !!!

   9 stycznia zawodnicy Startu rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej. Zajęcia odbywają się 4 razy w tygodniu. Trenujemy w Sali sportowej SP Gruczno w poniedziałki (18.00), wtorki i czwartki (17.30). Sobotnie treningi odbywają się w Pruszczu o godzinie 11.00.   Jak dotychczas na zajęciach pojawiła się zdecydowana większość zawodników, którzy reprezentowali nasz klub jesienią oraz grupa juniorów rocznika ‘94/95. Zabrakło jedynie L.Bandurskiego (choroba) i Pawła Poczwardowskiego ( chyba wyjechał do Kambodży bo się nie kontaktuje). Niestety wiosną nie ujrzymy w barwach Startu Damiana Czarry, który zerwał ścięgno Achillesa i czeka go długie leczenie i rehabilitacja – życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i wytrzymałości bo to niezbyt przyjemny uraz. Ze względu na zmianę miejsca zamieszkania nie zagra z nami także Bartosz Polański. Do klubu po półrocznej banicji wraca z Chemika Adrian Nowacki. Ponadto treningi podjął Eliasz Kasica, wychowanek bydgoskiego Zawiszy oraz Radosław Rekowski dotychczas grający w młodzieżowych zespołach naszego lokalnego rywala. Okienko transferowe trwa do końca lutego, a więc może dojść jeszcze do kilku zmian w kadrze. Oczywiście na plus. Tymczasem trenujemy z pełnym zaangażowaniem licząc na wsparcie kibiców, którzy nigdy nie zawodzą (patrz filmik ze światełka do nieba).

___________________________________________________________________________________

KALENDARZ !!!

 Zgodnie z obietnicą tuż przed Nowym Rokiem przygotowaliśmy dla wszystkich kibiców kalendarz na rok 2012! Wierzymy, że każdy prawdziwy kibic STARTU nie odmówi sobie tej frajdy i zakupi ten okazjonalny gadżet. Kalendarz można nabyć w sklepie przy ulicy Równej 5 (wielkie dzięki dla Arka za pomoc) w cenie 7 złotych. Oczywiście można wspomóc nasz klub wyższą kwotą. Środki uzyskane ze sprzedaży zostaną przeznaczone na zakup sprzętu, którego powoli zaczyna brakować. Osobne podziękowania dla osób i firm, które wsparły nasz projekt, a są nimi: Marek Saganowski ECO-MUR, Adam Kudlak ADRA, Andrzej Koszowski PHU „Koszowski”, Marek Michalski MARSÓL, Robert Wlaźlak MODAX, Dariusz Fryckowski CUKIERNIA F&F, Jakub Przybylski PUB „MOTYLEK”, Dariusz Grządka PPHU BIO-MAR, Dawid Falkiewicz ELEKTROFAL, Beata i Robert Nowak, Przemysław Sznajdrowski PYCHOTA, Sklep Spożywczy Arkadiusz i Magdalena Pyda.

 Serdeczne podziękowania za pomoc od zawodników i działaczy SLKS „START” PRUSZCZ


____________________________________________________________________________________
   Dla Wszystkich Zawodników, Działaczy, Kibiców oraz Sympatyków SLKS "Start" Pruszcz najlepsze życzenia z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz samych sukcesów i wielu radosnych chwil na piłkarskiej arenie w roku 2012 życzy  
                                                                 admin www

__________________________________________________________________________________


Plan sparingów przed rundą wiosenną

 Regionalne boiska opustoszały. Trudno jednak wytrzymać w weekend bez piłki więc wielu zawodników wybiera grę w ligach halowych.

   Jednak prawdziwe emocje to gra na pełnowymiarowym boisku. Niestety najbliższa okazja do pokazania swoich umiejętności nastąpi dopiero za 2 miesiące. Piłkarze „Startu” rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej od 9 stycznia, a na pierwszy sparing wyjdą 3 tygodnie później. Sparingpartnerzy zróżnicowani więc z pewnością będzie okazja do rozegrania ciekawych zawodów. Pierwsze 4 mecze odbędą się w Bydgoszczy na sztucznej murawie „Chemika” Bydgoszcz! 

28.01 – „CHEMIK” Bydgoszcz

04.02 – „CHEMIK” Bydgoszcz – junior młodszy

11.02 – „GROM” Osie

19.02 – „KRAJNA” Sępólno

25.02 – „GROM” Więcbork

03.03 – „SPARTA” Przysiersk

10.03 – „WISŁA” Gruczno

17.03 – KS Łochowo

____________________________________________________________________________________

Koniec smutnej jesieni!

Unia Wąbrzeźno – Start Pruszcz 3:1(3:0)

Bramka: Radosław Drews 

Start: A.Góral(‘70M.Grelewicz), Ł.Nowakowski, P.Karpiuk(‘65P.Poczwardowski), Ł.Szeląg, P.Płotkowski, A.Grobelniak, J.Krzyżanowski, D.Czarnowski, R.Drews, L.Bandurski, B.Lipiński

   Bez zdobyczy punktowej wrócili z Wąbrzeźna piłkarze Startu. W meczu o „6” punktów górą byli gospodarze, którzy bezlitośnie wykorzystali błędy naszych zawodników.

   Niemal tradycyjnie naszej drużyny nie ominęły kłopoty kadrowe. Nie będziemy się użalać nad sobą. Wiemy, że personalia są największą bolączką Startu i na pewno zimowa przerwa zostanie spożytkowana na poprawę tej sytuacji.

   Spotkanie z Unią ledwo się rozpoczęło a już było po meczu. W 15 minucie gospodarze prowadzili 3:0!!! Od początku meczu drużyna z Wąbrzeźna „usiadła” na nas. Wysoki pressing i długie piłki w boczne sektory wprowadzały zamęt w linię naszej eksperymentalnie zestawionej obrony. Już w 4 minucie Unia objęła prowadzenie. Zbyt krótkie wybicie, powrót piłki w pole karne, obrońca nie skacze do głowy i nieszczęście gotowe. 3 minuty później druga bramka w podobnych okolicznościach z tą różnicą, że bramka pada po strzale w długi róg. W 15 minucie na lewym skrzydle unici prostymi zwodami zmusili do tańca Szeląga i Płotkowskiego. Potem piłka zawędrowała w pole karne, gdzie przy biernej postawie naszych zawodników napastnik gospodarzy silnym strzałem pokonał Adama Górala. Start próbował się odgryźć ale strzały Radka Drewsa i Łukasza Nowakowskiego wybronił bramkarz Unii. Przewaga gospodarzy trwała do końca pierwszej połowy. Trzykrotnie ratowały nas interwencje Górala, w pozostałych przypadkach napastnicy razili nieskutecznością.

   Po zmianie stron Start jako pierwszy ruszył do ataku. Minimalnie z dystansu chybił Jakub Krzyżanowski. Unia odpowiedziała składną zespołową akcją i gdy wydawało się, że podwyższy wynik jeden z napastników zamiast dogrywać piłkę do lepiej ustawionego partnera zdecydował się na drybling i wywalczył tylko róg. Gra się wyrównała, a Start zaczął stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. W 75 minucie o górną piłkę zawalczył Paweł Poczwardowski, strącił ją do Radka Drewsa, który nie zmarnował sytuacji sam na sam. 2 minuty później znów Drews dobrze wyszedł do piłki zagranej przez Szeląga, ale sędzia dopatrzył się spalonego. W 80 minucie po szybkiej kontrze bramkarza Unii nie zdołał pokonać Drews, do piłki zdążył Bandurski i dograł na 7 metr do Krzyżaka. Niestety Kuba oddał słaby strzał wprost w bramkarza. Gospodarze w ostatnich 10 minutach czterokrotnie uderzali na naszą bramkę, ale czynili to niecelnie lub na posterunku był Michał Grelewicz, który w końcówce zmienił Adama Górala.

   Kończymy jesień na 13 pozycji w tabeli z nikłą przewagą nad pozostałymi zespołami. Sytuacja zespołu jest niewesoła, ale nie jest tak tragiczna jak życzyliby sobie tego niektórzy „obiektywni obserwatorzy”. Oczywiście trudno być zadowolonym z ostatnich wyników na które złożyło się wiele przyczyn. Okres zimowy z pewnością nie zostanie przespany przez zawodników, trenera i działaczy. Już dziś pracujemy nad tym aby wiosna była zdecydowanie lepsza!

                                                                                                     Trener Krzysztof Dziuda
___________________________________________________________________________________

I mamy kłopot !!!

Drwęca Golub-Dobrzyń – Start Pruszcz 2:1(1:0)

Bramka: Patryk Podolski

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, P.Karpiuk, A.Grobelniak, P.Płotkowski, D.Czarnowski, B.Lipiński, L.Bandurski, P.Poczwardowski, M.Grelewicz

   Po niezbyt efektownych derbach gminy z wielką nadzieją oczekiwaliśmy na spotkanie w Golubiu-Dobrzyniu. Jeszcze nigdy Start nie przegrał wyjazdowego meczu z Drwęcą. Do dzisiaj!

   Trudno było o optymizm już w drodze na mecz. Za kartki pauzował Krzyżanowski, kontuzjowani są Rekowski, Drews, Czarra, Polański, a obowiązki zawodowe zatrzymały Szeląga i Krukowskiego. Jednym słowem pogotowie! Z konieczności od pierwszej minuty w ataku wystąpił… Michał Grelewicz!!!

  Jak pokazało spotkanie Drwęca to niezbyt wymagający rywal. Start grając megadefensywną piłkę potrafił w miarę skutecznie odpierać nieporadne ataki gospodarzy. Pierwszą dogodną sytuację zawodnicy z Golubia stworzyli sobie w 14 minucie jednak z lekkim strzałem bez trudu poradził sobie Adam Góral. W 27 minucie po rzucie rożnym zakotłowało się pod bramką Drwęcy ale strzał Grobelniaka zdołał wyłapać bramkarz. Odpowiedź była  natychmiastowa. Po szybkiej akcji napastnik gospodarzy znalazł się w sytuacji sam na sam. Precyzyjny strzał po długim rogu i … piłkę na linii zatrzymał Patryk Podolski. Niestety  4 minuty później szczęście nas opuściło. Do piłki zagranej pomiędzy naszych obrońców ruszyli jednocześnie Podolski, Góral i zawodnik Drwęcy. Wszyscy zderzyli się na linii 16 metrów, a piłka odbiła się od atakującego i wpadła do bramki.

   Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Drwęca próbowała atakować, a my w miarę składnie broniliśmy. W 50 minucie powinno być 2:0. silny strzał z 14 metrów o centymetry minął „widły” naszej bramki. Coraz trudniej było się bronić, gdyż boczni pomocnicy Startu  byli prawie nieobecni na boisku. Efekt? Patryk Podolski ruszył do przodu, strata w okolicach 40 metra od bramki rywala, kontra i 2:0 stało się faktem. Od tego momentu Drwęca uznała, że jest pozamiatane. Trener dokonał 3 zmian, zawodnicy ruszyli do przodu, a tymczasem Startowcy zaczęli się odradzać. W 80 minucie Grelewicz wypuścił Podola w uliczkę i zrobiło się 2:1. 4 minuty później nasz młody bramkarz mógł zostać bohaterem. Wybitą przez Adama Górala piłkę przejął Patryk Podolski, dograł w pole karne do Michała, który uderzył obok bramkarza. Nestety również obok bramki! Centymetry! Do końca trwała walka o punkt. Bez powodzenia!

   Spory problem, gdyż rywale zdobyli punkty i zagrożenie pozycją czerwonej latarni stało się realne. Niestety kłopoty kadrowe odbijają się na zdobyczy punktowej. W Golubiu wystarczyłoby 2 w miarę sprawnych zawodników. Cóż z pustego … Za tydzień walka o punkty w Wąbrzeźnie. Miejmy nadzieję, że skuteczna!

                                                                                                         Trener: Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

Bezbarwne derby !!!

Start Pruszcz – Pomorzanin Serock 0:0

Start: A.Góral, P.Podolski, Ł.Nowakowski, P.Płotkowski, A.Grobelniak, P.Rekowski, J.Krzyżanowski, R.Drews, P.Poczwardowski, D.Czarnowski(‘82B.Lipiński), Ł.Krukowski(‘46L.Bandurski) Nie zagrali: M.Grelewicz, Ł.Szeląg, P.Karpiuk

    Do 14 kolejki przyszło kibicom czekać na spotkanie derbowe klubów gminy Pruszcz. Jak to wielokrotnie bywało już w przeszłości mecz zakończył się podziałem punktów, a samo spotkanie nie było porywającym widowiskiem.

    Mecz z większym animuszem rozpoczęli goście, którzy uczciwie mówiąc mają więcej atutów w ataku niż Start. 3-4 razy Pomorzanin zaatakował naszą lewą stroną jednak brakowało wykończenia. W 12 minucie akcja gości mogła zakończyć się powodzeniem ale piłkę zmierzającą do pustej bramki wybił Adam Grobelniak. Niestety chwilę wcześniej nie popisał się arbiter zawodów nie odgwizdując ewidentnego zagrania ręką zawodnika gości. Jak się później okazało sędzia jeszcze 3 razy puścił takie zagranie, czemu? To już najlepiej wie on sam. Start odpowiedział groźną sytuacją dopiero w 41 minucie. Po sporym zamieszaniu w polu karnym Pomorzanina kolejno próbowali Patryk Podolski, Daniel Czarnowski i Paweł Poczwardowski. Niestety bez efektu.

    Druga połowa rozpoczęła się od mocnego strzału zza pola karnego w wykonaniu „Wodeckiego”. Strzał tyle silny co niecelny. Chwilę później swoich sił spróbował wprowadzony po przerwie Leszek Bandurski ale również  po jego uderzeniu piłka przeszła daleko od światła bramki. W 72 minucie znowu gorąco zrobiło się pod bramką drużyny z Serocka. Obrońcy zlekceważyli długo opadającą piłkę za którą ruszył Radek Drews. Próbujący interweniować Patryk Kempa ratował się faulem. Wszystko to działo się to na bocznej linii pola karnego. Sędzia ukarał bramkarza gości żółtym kartonikiem, ale rzut wolny nakazał egzekwować spoza pola karnego. Z perspektywy ławki trenerskiej słusznie. Jak było naprawdę to trzeba by kamer! Stały fragment gry nie przyniósł efektu w postaci bramki. Tuż przed końcem jeszcze raz przed szansą stanął Bandurski lecz zamiast uderzać technicznie zamknął oczy i posłał piłkę wysoko nad bramką. Goście w drugiej połowie nie stworzyli sobie klarownych sytuacji i bardziej skupiali się na przeszkadzaniu niż konstruowaniu akcji.

    Mecz nie przyniósł spodziewanych emocji. Na boisku dużo było chaosu i przypadkowości. Po raz kolejny ze strony Startu zawiodła skuteczności, ale to temat na inną chwilę. Do poziomu piłkarzy "nie dostosowali się" kibice Startu. Doping pierwsza klasa. Od pierwszej do ostatniej minuty, zero wulgaryzmów, zajefajna sektorówka, mnóstwo pozytywnych emocji. Kibice Pomorzanina próbowali odpowiadać. Szkoda, że wśród nich znajdował się jakiś „Kibic z Serocka” i prostackimi okrzykami próbował prowokować. Idź chłopcze do obory bo na stadion się nie nadajesz! Jeszcze raz wielkie dzięki dla kibiców Startu za super doping i wyrazy uznania dla normalnej, zdecydowanej większości kibiców gości !!!

                                                                                                                                                   Trener: Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

Nadal bez punktów !!!

Wda II Świecie – Start Pruszcz 2:0(0:0)

Start: M.Grelewicz, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski(‘82P.Karpiuk), J.Krzyżanowski, P.Rekowski, L.Bandurski(‘77Ł.Szeląg), P.Poczwardowski(‘68B.Lipiński), R.Drews, D.Czarnowski Nie zagrał: A.Góral

   Wyjazd do Przechowa na mecz z rezerwami świeckiej Wdy miał być dla naszych zawodników okazją do zrehabilitowania się za ostatnie nieudane występy. Mimo dużo lepszej gry i stworzonych sytuacji Start przegrał 2:0!

   Zaczęło się dość obiecująco bo w pierwszych pięciu minutach dwukrotnie na bramkę Wdy uderzał Radek Drews. Strzały były jednak lekkie i nie sprawiły problemów bramkarzowi gospodarzy. Inicjatywa na boisku należała do piłkarzy ze Świecia ale nic wielkiego z tego nie wynikało. Brak strzałów i dobra gra obronna naszej drużyny. W 30 minucie na lewej stronie namieszali Bandurski z Krzyżanowskim. Piłka trafiła na 16 metr do Patryka Podolskiego, ale jego strzał minął światło bramki. W odpowiedzi groźny strzał zza pola karnego na rzut różny sparował Michał Grelewicz. Tuż przed przerwą groźny strzał z rzutu wolnego egzekwowanego z około 20 metrów też padł łupem naszego bramkarza.

   Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. W 53 minucie Paweł Poczwardowski mógł dać nam prowadzenie. Po dokładnej centrze od Drewsa wystarczyło dobrze ułożyć głowę. Niestety zabrakło troszkę zimnej krwi, a może odwagi? Szkoda. Dziesięć minut później refleksem błysnął Grelewicz broniąc strzał z pięciu metrów. Gospodarze długo nie mogli uwierzyć że nie objęli prowadzenia. Niestety z upływem czasu zaczynało nieco brakować tlenu, a wtedy jak wiadomo łatwiej o błędy. W 75 minucie gospodarze przeprowadzili kluczową akcję meczu. Dwójka pomocników szybko wymieniła 3 podania w okolicy narożnika pola karnego, gubiąc naszych zawodników. 5 metrów wolnej przestrzeni pozwoliło zawodnikowi Wdy na oddanie silnego strzału. Niestety piłka znalazła się w siatce. Czasu pozostawało niewiele i należało dążyć do wyrównania. Zmiana ustawienia na niewiele się zdała, a ponadto nadzialiśmy się na kontratak i było po frytkach. W ostatniej minucie Wda mogła podwyższyć jednak w sytuacji 1 na 1 Michał Grelewicz  zmusił napastnika gospodarzy do błędu.

   Niestety kolejny mecz kończymy bez zdobyczy punktowej. Sytuacja w tabeli jest coraz bardziej niekorzystna i trzeba walczyć o każdy punkt. Trudno jest jednak o punkty gdy nie strzela się bramek. O ile nasza gra obronna w dzisiejszym meczu zaczęła funkcjonować już w miarę normalnie to atak nadal szwankuje. Niestety jest to problem z którym ciężko będzie sobie poradzić do końca rundy. Już za tydzień kolejny mecz i kolejna szansa. Na pewno nie zabraknie z naszej strony woli walki, zaangażowania i determinacji!

Trener: Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

Kompromitacja !!!

Start Pruszcz – Polonia Bydgoszcz 0:9 (0:3)

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, A.Grobelniak(‘60P.Karpiuk), P.Płotkowski, R.Drews, P.Rekowski(‘63P.Poczwardowski), J.Krzyżanowski, B.Polański, L.Bandurski(‘57B.Lipiński), P.Podolski, D.Czarnowski(‘71Ł.Krukowski) Nie zagrał: M.Grelewicz

 

   Drużyna Startu Pruszcz skompromitowała się w meczu z bydgoską Polonią przegrywając 0:9! Patrząc na pozycję w tabeli obu ekip można było spodziewać się ciężkiego meczu ale nawet w najkoszmarniejszych snach nie można było przewidzieć takiego scenariusza!

  Spotkanie rozpoczęliśmy z nastawieniem ofensywnym. W realizacji tego miało pomóc wystawienie Patryka Podolskiego w ataku. Niestety już w 2 minucie cały plan spalił na panewce, gdyż goście objęli prowadzenie. Po rzucie wolnym napastnik Polonii zgubił krycie i z bliska wpakował piłkę głową do bramki! W 11 minucie goście mogli podwyższyć ale Adam Góral zapobiegł nieszczęściu. Niestety na niedługo. W 25 minucie już niemal tradycyjnie nasi obrońcy pozwolili się ograć w polu karnym i po trzykrotnej dobitce piłka ląduje w siatce. Tuż przed przerwą jest już 0:3 po filmowej bramce bydgoskiego pomocnika.

  Niezbyt przyjemne słowa w przerwie podziałały tylko przez 12 minut. Gra wyrównała się i nic nie zapowiadało katastrofy. Niestety brak błąd w ustawieniu obrony bezlitośnie wykorzystali goście. I powietrze uszło! Żal było patrzeć na Łukasza i Adama, którzy robili co mogli by wyjść z twarzą z tego nierównego pojedynku. Praktycznie każda akcja Polonii śmierdziała bramką. Kolejne bramki posypały się jak z rękawa. Zawodnicy Startu zarówno ci grający całe spotkanie jak i wchodzący z ławki jedynie statystowali na boisku. Poza trójką Góral-Nowakowski-Czarnowski pozostali delikatnie mówiąc nie radzili sobie.

   Duży wstyd dla całej drużyny. Nie tylko dla zawodników, ale także dla trenera. Zostało parę kolejek do końca i należy ciężko popracować nad odbudową reputacji drużyny. Najlepiej byłoby zapomnieć o tym meczu, ale my o nim nie zapomnimy!

   Niestety do słabej gry drużyny dostosowali się również kibice, którzy oprócz dopingowania drużyny lżyli Polonię w wulgarny i chamski sposób. Frustracja ma swoje granice. Stadion to miejsce sportowej rywalizacji, a nie prostackich popisów! Za taki doping dziękujemy. Obciach i tyle!

Trener: Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

Bez punktów z I ligą!

   Niestety bez zdobyczy punktowych zakończyły się dwa kolejne mecze Startu! W potyczkach z rezerwami Zawiszy Bydgoszcz oraz Olimpii Grudziądz  naszym zawodnikom przyszło rywalizować z drużynami w których grało po dziewięciu reprezentantów pierwszoligowych ekip!

Mecz z rezerwami Zawiszy rozpoczął się od falowych ataków gości i ich szybkim prowadzeniu! W 12 minucie było 2:0 i wydawało się, że może być pogrom. Nasi zawodnicy jednak ocknęli się z początkowego paraliżu i podjęli walkę. Kontaktową bramkę zdobył Paweł Rekowski. Goście prowadzili co prawda grę ale nie potrafili skutecznie wykończyć swoich akcji. Start nie ograniczył się tylko do obrony i po jednej z kontr Kuba Krzyżanowski mógł wyrównać. Niestety w tej rundzie Krzyżakowi wybitnie nie idzie pod bramką rywali.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Widzowie zgromadzeni na stadionie mogli oglądać solidny futbol w wykonaniu obu ekip. Zawisza udokumentował swoją przewagę zdobywając kolejną bramkę. Goście jeszcze raz wznieśli okrzyki radości, ale tym razem powodem nie była bramka lecz „siatka” założona Imehowi przez Łukasza Nowakowskiego.

Czapki z głów za podjęcie walki. Szkoda przespanego początku, gdyż rywal był tego dnia do ugryzienia. Cóż punktów będziemy szukać w kolejnych spotkaniach.

Start Pruszcz – Zawisza II Bydgoszcz 1:3 (1:2) bramka: Paweł Rekowski

Start: M.Grelewicz, Ł.Nowakowski, A.Grobelniak, P.Karpiuk, R.Drews, P.Płotkowski, B.Lipiński(‘20L.Bandurski), P.Rekowski(‘46D.Czarra), J.Krzyżanowski, B.Polański(‘90P.Poczwardowski), D.Czarnowski(‘70P.Podolski) Nie zagrał: A.Góral

   Wyjazd do Grudziądza miał być wyprawą po 3 punkty. Rezerwy Olimpii oględnie mówiąc nie błyszczały w ostatnich spotkaniach i trudno było przypuszczać, że akurat z nami wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności. Niestety po przybyciu na stadion okazało się iż w składzie gospodarzy znalazło się dziewięciu pierwszoligowców, a większość zawodników rezerw potulnie udało się na trybuny. Na domiar złego w naszej drużynie nie zagrał Bartosz Polański, który nie dotarł na zbiórkę.

 

Gospodarze od początku narzucili swój styl gry. Szybką grą skrzydłami wprowadzali zamęt w nasze szeregi obronne. Poza tym grali zdecydowanie i ostro. W 15 minucie po małym kociołku w naszym polu karnym Olimpia objęła prowadzenie. Chwilę później Paweł Płotkowski został „przerysowany” i nie był w stanie kontynuować gry. Niestety jego brak na prawej stronie był aż nadto widoczny bo Grudziądzanie jechali później tą stroną jak autostradą. Swoją szansę na wyrównanie miał Daniel Czarnowski, ale uwikłał się w indywidualny pojedynek i było po okazji. Tymczasem Olimpia podwyższyła na 2:0 po atomowym uderzeniu z 40 metrów. Bramka z gatunku stadiony świata. Do przerwy 0:4 bo piłka jeszcze 2 razy wpadała do naszej siatki po koronkowych akcjach. Ktoś gdzieś zaspał!

Po przerwie gospodarze nieco się uspokoili i udało nam się wyjść z głębokiej defensywy. W 57 minucie Leszek Bandurski zauważył wysuniętego bramkarza i prawie z połowy sprzedał mu gołąbka. Troszkę śmiechu było. Olimpia odpowiedziała  już po 3 minutach. W 75 minucie na boisku pojawił się Patryk Podolski i już po pięciu minutach wpisał się na listę strzelców. Dobrą asystę zaliczył Daniel Czarnowski. Chwilę później powinno być 5:3, ale tym razem Podol spudłował z 10 metrów. Takich kłopotów nie miał napastnik gospodarzy i za chwilę było 6:2.

Niestety rywale depczą nam po piętach, a my możemy tylko zacisnąć pięści ze złości bo piłkarsko nie jesteśmy w stanie rywalizować z zespołami I ligi. Kretyńskie przepisy powodują, że część drużyn gra z juniorami i zdobywa za frajer 6 punktów, a inni wykrwawiają się z I ligą. Brak słów!

Olimpia II Grudziądz – Start Pruszcz 6:2 (4:0) Bramki: L.Bandurski, P.Podolski

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk, A.Grobelniak, P.Płotkowski(‘20Ł.Szeląg), R.Drews, P.Rekowski(‘75P.Podolski), J.Krzyżanowski, L.Bandurski, Ł.Krukowski(‘65P.Poczwardowski), D.Czarnowski Nie zagrał: M.Grelewicz 

                                                                                              Trener: Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

Nie zawsze się wygrywa !

Spójnia Białe Błota – Start Pruszcz 2:0 (1:0)

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski(‘62Ł.Szeląg), A.Grobelniak, P.Płotkowski, R.Drews(‘46B.Lipiński), P.Rekowski, J.Krzyżanowski, B.Polański, P.Karpiuk(‘60D.Czarnowski), Ł.Krukowski(‘77L.Bandurski) Nie zagrali: M.Grelewicz, D.Czarra

Start Pruszcz – Naprzód Jabłonowo 0:1 (0:0)

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, R.Drews, P.Rekowski, J.Krzyżanowski, B.Polański, P.Poczwardowski(‘70B.Lipiński), Ł.Krukowski(‘55D.Czarra), D.Czarnowski(‘65P.Karpiuk) Nie zagrali: M.Grelewicz, Ł.Szeląg

   Niestety bez zdobyczy punktowych schodzili z boiska zawodnicy Startu w dwóch ostatnich spotkaniach. Zespoły z Jabłonowa i Białych Błot okazały się lepsze i zainkasowały pełną pulę.

   Mecz z drużyną Naprzodu Jabłonowo nie należał do najefektowniejszych w naszym wykonaniu. Drużyna wyszła na boisko po serii spotkań rozgrywanych w systemie środa-sobota i niestety widać było jak na dłoni, że niektórzy oddychali rękawami już od pierwszych minut. Goście opanowali środek pola ale ich akcje kończyły się zazwyczaj na 25 metrze przed naszą bramką. O ile gra defensywna Startu wyglądała poprawnie to nic dobrego nie można powiedzieć o ataku. Ze względu na chorobę nie zagrał Paweł Płotkowski w wyniku czego do linii obrony powrócił Radosław Drews. Brak prawego skrzydła szybko dostrzegli rywale i często atakowali właśnie tą stroną uniemożliwiając nam dłuższe przetrzymanie piłki. Do przerwy bez bramek.

   W drugiej części obraz gry niewiele się zmienił. Już w 50 minucie goście mogli objąć prowadzenie lecz piłkę zmierzającą do bramki cudem wybronił Adam Góral. Bramka padła jednak w najmniej spodziewanym momencie. Do zbyt krótko wybitej piłki doskoczył zawodnik Naprzodu i z prawej strony wjechał w nasze pole karne. Po drodze minął czwórkę naszych zawodników nie wykonując praktycznie żadnego zwodu. Czasami tak bywa, że najtrudniej wybić toczącą się prosto piłkę. Zagrana w poprzek bramki piłka mijała kolejno kilku zawodników, aż trafiła na 3 metrze pod nogi napastnika gości, który skierował ją do bramki. Szczęśliwe aczkolwiek zasłużone prowadzenie Jabłonowa. Bramka nieco obudziła zawodników Startu. Co prawda nie rozpoczęli jakiś frontalnych ataków ale do końca spotkania stworzyli sobie 3 sytuacje po których mogło paść wyrównanie. Najlepszej okazji nie wykorzystał Jakub Krzyżanowski. Goście też mieli swoje okazje ale dobrze bronił Adam Góral.

   Szkoda punktów ale tak bywa, gdy w zespole szwankuje parę ogniw (przygotowanie kondycyjne), a dyscyplina taktyczna jest dla niektórych pojęciem nieco abstrakcyjnym.

_______________________________________

   Spotkanie w Białych Błotach było najtrudniejsze w tej rundzie. Zespół Spójni to poukładany team doświadczonych zawodników. Co prawda przegrali w tym sezonie 3 spotkania, ale od kilku kolejek aplikują rywalom po kilka bramek i pewnie zwyciężają.

   Start rozpoczął mecz w ustawieniu 1-4-1-4-1 nastawiając się od początku spotkania na bronienie korzystnego rezultatu jakim w tym meczu na pewno byłby remis. Zabezpieczenie środkowej strefy wymuszało na przeciwniku granie skrzydłami, gdzie teoretycznie łatwiej jest się bronić. Rzeczywiście przez pierwszy kwadrans graliśmy poprawnie. Spójnia posiadała piłkę, dużo klepała, zawodnicy biegali ale efektów mało. Niestety w 15 minucie Paweł Płotkowski zagrał piłkę wprost pod nogi napastnika gospodarzy, który dograł na 8 metr do swojego partnera z zespołu. Strzał z bliskiej odległości został wyblokowany, poprawka również lecz przy drugiej dobitce piłka ugrzęzła w siatce. Wina Pawła bezsporna należy jednak zauważyć, że zawodnicy którzy dobijali też pozostali bez opieki. Do końca pierwszej połowy gospodarze jeszcze dwukrotnie poważnie zagrozili naszej bramce, ale na posterunku byli Patryk Podolski (zablokował uderzenie) i Adam Góral.

   W przerwie okazało się, że do dalszej gry nie jest zdolny Radek Drews. Wprowadzony w jego miejsce Bartosz Lipiński miał w 52 minucie szansę na wyrównanie. W niegroźnej sytuacji bramkarz Spójni chciał podawać do obrońcy, ale uczynił to na tyle nieudolnie, że piłka znalazła się pod nogami zawodnika Startu. Niestety nóżki jeszcze nieco nieheblowane i piłka odskoczyła za daleko. W kolejnej akcji na nasze nieszczęście ponieśliśmy dwie straty nie dość, że gospodarze podwyższyli prowadzenie to jeszcze straciliśmy Patryka Podolskiego. Kontuzja Podola okazała się na tyle groźna, że musiał opuścić plac gry. Paradoksalnie od tego momentu gra się nieco wyrównała. Dwukrotnie Paweł Rekowski próbował uderzać z dystansu lecz piłka wędrowała wysoko nad bramką. Spójnia z kolei wypracowała sobie 2 setki, ale w naszej bramce nie wisi marynarka, więc skończyło się tylko na strachu.

   2:0 dla gospodarzy. Wynik mało atrakcyjny dla nas jednak co tu ukrywać w pełni zasłużony. Wyraźnie widać w drużynie Startu brak rosłych zawodników z przodu i duuuuuże zaległości kondycyjne. Nasi napastnicy odbijają się od obrońców jak od ściany. Wygranie pojedynku biegowego na 30 metrach to zadanie z gatunku mission imposible. Najkorzystniej prezentuje się Bartosz Polański, który miał pół roku przerwy w treningach!!! Dramatu nie ma, ale należy mądrze i solidnie przepracować najbliższe tygodnie.

Trener: Krzysztof Dziuda

_____________________________________________________________________________

Brzydko wygrywać też trzeba umieć!

LKS Dąbrowa Chełmińska – Start Pruszcz 0:1(0:0) Krukowski Łukasz

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski(‘65P.Poczwardowski), R.Drews, P.Rekowski(‘88B.Lipiński), J.Krzyżanowski, B.Polański, L.Bandurski(‘46D.Czarra), D.Czarnowski(‘82Ł.Krukowski)

Nie zagrali: P.Karpiuk, Ł.Szeląg

   Miłe prezenty zafundowali swoim kibicom piłkarze Startu inkasując w kolejnych dwóch spotkaniach komplet punktów! Najpierw pokonali solidną ekipę z Kowalewa, a następnie ograli w Dąbrowie Chełmińskiej miejscowy LKS!

   Niestety ze względów ode mnie niezależnych nie mogłem być na meczu z Promieniem więc nie pokuszę się o relację ani ocenę tych zawodów. Wypada jedynie przyznać, że wartość drużyny poznaje się po wypełnionych zadaniach. Bramkarz i obrona na zero, napastnicy na jeden czyli tak jak być powinno.

   Mecz w Dąbrowie Chełmińskiej do najładniejszych nie należał. Sądzę, że większość spotkań na tamtym boisku ma podobny przebieg. Wąskie i dość krótkie pole gry sprawia, że 22 zawodników nie ma tam po prostu miejsca na rozegranie ciekawych zawodów.

   Początkowe minuty spotkania należały do Startu. Zawodnicy długo rozgrywali piłkę w strefie obronnej jednak im bliżej bramki tym gorzej. W 15 minucie Leszek Bandurski  przelobował bramkarza gospodarzy ale piłkę zmierzającą do pustej braki zdołał wybić obrońca. Po 20 minutach śmielej do ataków ruszyli zawodnicy z Dąbrowy lecz ich strzały dalekie były od ideału. W 30 minucie przed szansą zdobycia bramki stanął Bartosz Polański. Niestety zbyt długo zwlekał ze strzałem, a później uwikłał się w niepotrzebny drybling. Odnotować należy także groźny strzał napastnika gospodarzy w 43 minucie. Tym razem piłka poszybowała kilka centymetrów nad poprzeczką.

   W drugiej połowie gra się zaostrzyła. Na boisku pojawił się Damian Czarra i już w pierwszej akcji zarobił żółtą kartkę! Gospodarze nie pozostawali „dłużni” i w pewnym momencie mieliśmy na boisku małe polowanie na nogi. „Królem” tej gry został zawodnik Dąbrowy z numerem 11. Najpierw wjechał wyprostowaną nogą w Krzyżaka (słuszna żółta kartka), a chwilę później atakiem z tyłu wyciął Barteza. Czemu sędzia go nie wyrzucił to już tajemnica. Tak czy inaczej kolego z 11 boisko piłkarskie to nie rzeźnia! Trener gospodarzy widząc co gość wyczynia zmienił go już w następnej akcji. Dziękujemy panu, panie trenerze!

   O grze nie można powiedzieć niestety nic dobrego. Przewagę uzyskali gospodarze! Klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. W 80 minucie po długim wrzucie z autu powstało zamieszanie w naszym polu karnym. Silny strzał z 10 metra wybronił Adam Góral. W 87 minucie piłkę przy linii środkowej przejął Łukasz Krukowski, uporał się z bocznym obrońcą i ruszył w kierunku bramki. Mając przed sobą tylko obrońcę i bramkarza zdecydował się na drybling mimo iż mógł zagrać do nieobstawionego Czarry. Kruczek zachował zimną krew do końca. Oszukał obrońcę i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi. Sędzia doliczył 4 minuty. Przez ten czas nasi zawodnicy nie kombinowali. Prostymi środkami ekspediowali piłkę na połowę rywala bądź w trybuny. Mogło być nawet 2:0 ale w dogodnej sytuacji zbyt słabo uderzył Polański.

   Ważne punkty! Przed meczami z czołówką ligi należało zgromadzić solidny kapitał i to się udało. Wiadomo, że nic nie trwa wiecznie i mogą przyjść porażki, ale na razie cieszmy się z tego co mamy!

                                                                                                               Trener Krzysztof Dziuda
_________________________________________________________________________________________________

... Zbieramy punkty !!!

Czarni Nakło – Start Pruszcz 1:1(1:0)

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski, P.Rekowski, J.Krzyżanowski, R.Drews, L.Bandurski(‘57D.Czarra), P.Poczwardowski(‘70Ł.Szeląg), D.Czarnowski(‘87P.Karpiuk)

Ponadto w kadrze: M.Grelewicz, B.Lipiński

    W V kolejce spotkań ligi okręgowej drużyna Startu zremisowała na wyjeździe z Czarnymi Nakło 1:1!

    Wynik jest sprawiedliwym odzwierciedleniem boiskowych poczynań obu ekip. Mecz oględnie to ujmując nie należał do najpiękniejszych. Już w 3 minucie Start mógł objąć prowadzenie ale strzał Leszka Bandurskiego minął światło bramki Czarnych. Przez kolejne minuty zarysowała się przewaga gospodarzy. Częściej posiadali piłkę, dużo biegali lecz niewiele z tego wynikało. W 25 minucie przysnęła nasza lewa strona i skrzydłowy drużyny z Nakła idealnie zagrał na 5 metr do dobrze ustawionego napastnika, który …. strzelił obok bramki!!! Tyle szczęścia nie mieliśmy 5 minut później, gdy po zamieszaniu w naszym polu karnym piłka znalazła się na 18 metrze. Zawodnik gospodarzy silnie uderzył po długim rogu czym kompletnie zaskoczył zasłoniętego w tej sytuacji Adama Górala. Do przerwy gospodarze mieli jeszcze jedną klarowną sytuację lecz wynik nie uległ zmianie.

    W drugiej połowie bardziej aktywni byli Startowcy ale tak naprawdę na uwagę zasługuje tylko sytuacja w której silnie zza pola karnego uderzał Paweł Rekowskiego. W 69 minucie na wycieczkę pod pole karne Czarnych zdecydował się Patryk Podolski. Umiejętnie przedarł się pomiędzy dwójką obrońców i uderzył z 18 metrów czym zaskoczył rozpaczliwie interweniującego bramkarza. I to by było na tyle! Nic ciekawego do końca meczu!

    Cieszy wyjazdowy punkt choć przy takiej dyspozycji Czarnych można było pokusić się o pełną pulę! Za tydzień do Pruszcza przyjeżdża poukładany zespół z Kowalewa i o punkty może być ciężko. Na pewno nie zabraknie zaangażowania i woli walki. W meczu z Promieniem najprawdopodobniej kibice będą mogli oglądać Bartosza Polańskiego, który  w ostatnim dniu okienka transferowego powrócił do naszej drużyny!


Trener: Krzysztof Dziuda
__________________________________________________________________________________________________

..Tydzień za 6 punktów !!!

Start Pruszcz – Tucholanka Tuchola 4:1(1:1) Podolski x3, Drews

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski, J.Krzyżanowski, P.Rekowski, R.Drews, D.Czarnowski(‘80 B.Lipiński), P.Poczwardowski(‘72 Ł.Krukowski), D.Czarra(‘65 L.Bandurski)

   W minionym tygodniu Start Pruszcz dwukrotnie wychodził na ligowe boiska i dwukrotnie zwyciężał! Dzięki temu plasuje się w górnej połówce tabeli i miejmy nadzieję, że ta sytuacja potrwa jak najdłużej. A teraz po kolei jak do tego doszło!

W środę podejmowaliśmy zespół Tucholanki Tuchola. Gdybym chciał opisać wszystkie sytuacje bramkowe jakie miał Start w tym meczu to chyba musiałbym napisać książkę. Już w pierwszych 10 minutach 3 razy „śmierdziało” bramką. Ostatecznie przy trzeciej próbie Radek Drews wykorzystał dobre dogranie Kuby Krzyżanowskiego i było 1:0. Do 30 minuty swego szczęścia próbowali kolejno: Krzyżanowski, Nowakowski, Poczwardowski i dwukrotnie Drews. Niestety bez powodzenia. Na domiar złego w 36 minucie goście po jednym z nielicznych wypadów zdobyli bramkę. W szatni nie było raczej miło. W drugiej połowie indolencja strzelecka trwała nadal. Rozpoczął Daniel Czarnowski marnując sytuację 1 na 1. W 55 minucie pod obleganą bramką gości znalazł się Patryk Podolski i silnym strzałem nie dał szans golkiperowi Tucholanki. W ciągu następnych 20 minut Podol skompletował klasycznego hat-trica. Najpierw potężnie uderzył z rzutu wolnego egzekwowanego z około 25 metrów, a potem … skopiował swoje uderzenie sprzed chwili. Wynik mogli podwyższyć jeszcze Czarnowski, Krzyzanowski i Drews. Jak tego nie zrobili to już ich słodka tajemnica.

   Słowa podziękowania dla garstki prawdziwych kibiców, którzy w II połowie głośno dopingowali naszą drużynę! Szacunek Panowie!

Start Pruszcz – Victoria Lisewo 3:0 (0:0) Czarra, Podolski, Drews

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski, Ł.Szeląg(‘46D.Czarra), J.Krzyżanowski, P.Rekowski, R.Drews, P.Poczwardowski(‘62L.Bandurski), D.Czarnowski(‘77B.Lipiński)

"ARKADIO" dziękujemy za 18 lat dla Startu

   Po środowej strzelaninie z Tucholą w kolejnym meczu rywalem Startu była Victoria Lisewo. Nasi przeciwnicy zainkasowali od początku sezonu 4 punkty i należało się spodziewać, że przyjechali po kolejne.

   Pierwszą połowę skwitujmy krótko: odbyła się. Goście stali na własnej połowie i czekali na możliwość wyprowadzenia kontry, a Start nie bardzo wiedział jak przebić się pod bramkę gości. Strzały były, a jakże! Tylko ich siła lub celność raczej do olśniewających się nie zaliczały!

   Po przerwie na boisku zameldował się Damian Czarra i jak się okazało miał „dzień konia”. W 61 minucie na 5 metr wrzucił Radek Drews, bramkarz próbował wybić piłkę, ale ta trafiła „Siarę” w głowę i wpadła do bramki. 10 minut później wprowadzony chwilę wcześniej Leszek Bandurki zagrał dobrą przekątną piłkę do Czarry, który wpadając w pole karne został powalony przez obrońcę gości. Karnego skutecznie egzekwował Patryk Podolski. 5 minut później sytuację 1 na 1 zmarnował Siara. Why Damian? Why? Minutę przed końcem regulaminowego czasu piłkę blisko linii środkowej przejął Paweł Płotkowski idealnie wypuścił Radka Drewsa, który popędził z piłką w kierunku bramki i już niemal tradycyjnie strzałem w długi róg pokonał bramkarza. W doliczonym czasie wynik podwyższyć mógł Kuba Krzyżanowski, ale zaliczył „home run”. Idealnie w tej sytuacji dogrywał Czarra.

Kolejne punkty w naszym dorobku. Cieszy fakt, że zbieramy punkty z przeciwnikami o podobnych umiejętnościach. Oby przed meczami z „wielkimi” tej ligi nie zabrakło nam determinacji i punktów!

trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

Pierwszy punkt !!!

Cyklon Kończewice – Start Pruszcz 2:2 (1:0) Bramki: R.Drews, P.Rekowski

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, A.Grobelniak, P.Płotkowski, J.Krzyżanowski, P.Rekowski, R.Drews, Ł.Szeląg (‘68Ł.Krukowski), P.Poczwardowski, D.Czarnowski                    Ponadto w składzie: M.Grelewicz

    Cyklon Kończewice strzelił w I kolejce aż 9 bramek. Ten niecodzienny wynik zrobił wrażenie na wielu kibicach naszej „okręgówki”, którzy wróżyli że podobny scenariusz będzie miało spotkanie ze Startem. No i nic z tych rzeczy drodzy malkontenci. Po miłej dla oka grze zespół z Pruszcza zdobył punkt, a przy odrobinie szczęścia mógł wygrać.

    Z różnych powodów w meczu nie mogło uczestniczyć sześciu zawodników. Wiadomo od dawna, że liczy się jakość a nie ilość! A propos ilości to gratulacje dla Damiana Czarry, któremu w piątek urodził się syn! Wróćmy do meczu. Start wyszedł w nieco eksperymentalnym ustawieniu personalnym. Od pierwszych minut zagrał Paweł Poczwardowski i trzeba przyznać, że na boisku nie był tylko statystą.

   Przez pierwsze 20 minut inicjatywa należała do gospodarzy, którzy wykorzystywali sprzyjające warunki atmosferyczne (silny wiatr). Startowcy ustawili zorganizowaną obronę i umiejętnie kradli minuty. Pierwszą groźniejszą akcję odnotowaliśmy w 22 minucie gdy Paweł Poczwardowski znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Niestety „Wodecki” za mocno wypuścił sobie piłkę i nie zdołał oddać strzału. 2 minuty później gospodarze objęli prowadzenie. Po szybkiej wymianie piłki na lewym skrzydle napastnik Cyklonu znalazł się sam na 13 metrze i uderzył płaską piłkę przy krótkim słupku. Do silnie bitej piłki nie zdążył Adam Góral i zrobiło się 1:0. Chwilę po wznowieniu bramkarza z Kończewic próbował zaskoczyć Jakub Krzyżanowski, ale jego strzał przeszedł obok słupka. I tyle sytuacji w pierwszej połowie bo przecież nie można uznać za sytuacje bramkowe strzałów, które Adam Góral przyjmował piętką!

     Druga połowa była diametralnie odmienna od pierwszej. Obie drużyny pokazały, że potrafią grać futbol ciekawy, przemyślany a co najważniejsze skuteczny. W 48 minucie Łukasz Nowakowski silnym strzałem zza pola karnego dał sygnał do ataku. Start przeważał ale brakowało wykończenia akcji. W 60 minucie piłkę na 40 metrze przejął Poczwardowski, zagrał do Rekowskiego, a ten ładnym krosowym podaniem uruchomił na skrzydle Radka Drewsa. Nasz zawodnik wbiegł z piłką w narożnik pola karnego, „złamał” do środka i huknął z lewej nogi po długim słupku. Gdzieś już to widziałem, ale w nieco innych rozgrywkach i na „nieco” wyższym poziomie.

   Radość nie trwała zbyt długo. Cyklon szybko otrząsnął się i po 5-ciu minutach już prowadził. Tym razem nieco spóźniony powrót naszego lewego pomocnika spowodował, że zawodnik gospodarzy miał swobodę przy dośrodkowaniu. Strzał z odległości 8 metrów co prawda nie wyszedł napastnikowi, ale piłka nabrała dziwnej rotacji i wpadła nad interweniującym bramkarzem. Mecz trwał nadal i nie zamierzaliśmy oddawać punktów za darmo. W 71 minucie rzut wolny z około 25 metrów egzekwował Paweł Rekowski. Kilka poprzednich takich sytuacji kończył centrami w pole karne. Tym razem zdecydował się na strzał czym kompletnie zaskoczył bramkarza. 2:2 i powoli punkt stawał się realny. W 81 minucie piłkę meczową miał Daniel Czarnowski. Dobra wrzutka Drewsa na 8 metr, dobre przyjęcie na klatkę piersiową i … niestety kiks. Toczącą się do bramki piłkę wybił obrońca. W 85 minucie to gospodarze mogli świętować wygraną, ale naciskany przez Nowakowskiego napastnik Cyklonu przeniósł piłkę nad poprzeczką.

   Remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Ważniejsze jest jednak to, że od niepamiętnych czasów Start potrafił podnieść się po straconej bramce. Na boisku bardzo mało było nieprzemyślanych zagrań, zawodnicy wreszcie grali ze sobą, żyli meczem. Oby ten punkcik był początkiem gromadzenia kapitału, który zapewni nam spokojny ligowy byt.    Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

___________________________________________________________________________________

Z A P R O S Z E N I E

Stowarzyszenie Ludowy Klub Sportowy „Start” Pruszcz zaprasza do wzięcia udziału w turnieju PUCHAR PRUSZCZA który odbędzie się 28.08.2011 (niedziela) o godz. 13.00 na stadionie w Pruszczu

Ideą turnieju jest zaproszenie do wspólnej zabawy przedstawicieli

FIRM I INSTYTUCJI.

„To nie jest turniej dla zawodowców”

Zapraszamy do wzięcia udziału w turnieju reprezentacje zarówno firm prywatnych jak i instytucji. Udział w grze biorą udział zespoły 6-cio osobowe (5+bramkarz). Dowolna ilość rezerwowych.

W drużynie mogą zagrać: szef firmy, pracownicy, małżonkowie, dzieci (powyżej 16 lat), rodzina, przyjaciele. W reprezentacji firmy lub instytucji może wystąpić maksymalnie 2 zawodników zrzeszonych (grających na co dzień w klubie sportowym).

Zgłoszenia pod nr tel. 604627669 (Krzysztof Dziuda) do 26 sierpnia oraz godzinę przed imprezą w biurze turnieju!

Wpisowe w wysokości 150 zł należy wpłacić na konto BS Pruszcz 77817000080000103620000010 lub w biurze turnieju

Serdecznie zapraszamy wszystkich do uczestnictwa i zabawy !!!

____________________________________________________________________________________

Nieudana inauguracja!

Start Pruszcz – Unia Wąbrzeźno 0:2(0:1)

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, P.Karpiuk(’70 B.Lipiński), R.Drews, Ł.Krukowski(’32 D.Kolenda), P.Rekowski, P.Płotkowski(’60 L.Bandurski), Ł.Szeląg(’45 A.Grobelniak), J.Krzyżanowski, D.Czarra

Nie zagrali: M.Grelewicz, A.Dąbrowski

      Po ponad 2 miesiącach zawodnicy Startu wrócili na ligowe boiska. W porównaniu z poprzednią rundą nastąpiło kilka personalnych roszad. Obowiązki zawodowe zmusiły Arka Pydę do zakończenia przygody z piłką. Podobne względy zadecydowały o (mam nadzieję, że chwilowym) rezygnacji z gry Adama Piotrowskiego. Szczęścia w wyższej lidze postanowił szukać Adrian Nowacki zasilając szeregi Chemika Bydgoszcz. Ponadto skończyło się wypożyczenie Michała Cieszyńskiego. Nowe twarze w drużynie to: Damian Czarra, Leszek Bandurski (Wisła Gruczno), Adam Grobelniak, Daniel Czarnowski (Gwiazda Bukowiec), Dawid Kolenda, Arkadiusz Dąbrowski (Chemik Bydgoszcz), Łukasz Krukowski (Pomorzanin Serock).

      W pierwszej ligowej potyczce Start podejmował spadkowicza z IV ligi Unię Wąbrzeźno. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy może nie grali finezyjnej piłki, ale przeważali fizycznie i potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce. Pierwszą groźną sytuację zanotowaliśmy już w 7 minucie gdy pomocnik Unii przedarł się lewym skrzydłem i niebezpiecznie dograł w pole karne. Na szczęście napastnik gości okazał się mało skuteczny. Optyczna przewaga drużyny z Wąbrzeźna była bezdyskusyjna. W 28 minucie obrońcy zbyt krótko wybili piłkę po rogu. Na strzał spoza pola karnego zdecydował się zawodnik gości. Piłka odbiła się od nóg blokującego obrońcy i trafiła lot piłki i gdy wydawało się że Jakub Krzyżanowski wepchnie piłkę do bramki, skuteczną interwencją popisał się obrońca gości. Do przerwy Unia mogło podwyższyć jeszcze rezultat ale na posterunku był Adam Góral.pod nogi kolejnego unity, który z zimną krwią wykorzystał prezent. 5 minut później blisko było wyrównania. W wyniku zamieszania piłka trafiła do wprowadzonego chwilę wcześniej Dawida Kolendy, który miękko dośrodkował wzdłuż linii bramkowej. Błąd popełnił bramkarz źle obliczając

            W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Goście wyszli jakby przestraszeni i cofnęli się do głębokiej defensywy. Skutkiem takiego ustawienia Start zaczął grać pewniej i wreszcie realnie zagrażał bramce Unii. Damian Czarra zdobył nawet bramkę, ale sędzia dopatrzył się (chyba słusznie) spalonego. Chwilę później po rzucie rożnym dla naszej drużyny goście wyszli z szybką kontrą i niestety podwyższyli prowadzenie. Ostatnie 20 minut to walka o ratowanie wyniku, ale tego dnia nasi napastnicy nie potrafili przedrzeć się przez doświadczoną linię obrony Unii. Jeszcze dzięki fantastycznej obronie Adama Górala, Start uniknął straty bramki po rzucie wolnym i na tym można by zakończyć relację.

            Goście nie zagrali wielkiego futbolu, ale byli do bólu skuteczni. Start zagrał przyzwoicie tylko w drugiej połowie. Na pewno nie był dramatycznie słaby jak by chcieli widzieć to niektórzy kibice. Za tydzień ciężki wyjazd do Kończewic, które zmiażdżyły Tucholankę. Szukać punktów trzeba wszędzie!!!

trener Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

... Nowy sezon coraz bliżej!

    Od 7 lipca zawodnicy Startu Pruszcz przygotowują się do nowego sezonu. Sezonu, który z pewnością będzie bardzo trudny i wymagający. Runda wiosenna pokazała, że każdy punkt trzeba niemalże wyrywać rywalom i nie można liczyć tylko na łut szczęścia. Z pewnością też inne cele stoją przed naszym zespołem. Drużyna trenuje 3 razy w tygodniu. Frekwencja stanowi miłą niespodziankę, gdyż w zajęciach uczestniczy średnio 14-15 zawodników, co w porównaniu z wcześniejszą rundą stanowi pewien postęp. Martwi brak Radka Drewsa oraz chimeryczna obecność juniorów. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej.

   Do drużyny dołączyła piątka nowych zawodników: Damian Czarra, Leszek Bandurski( Wisła Gruczno), Łukasz Krukowski( Pomorzanin Serock), Adam Grobelniak, Daniel Czarnowski( Gwiazda Bukowiec). Z zespołem trenuje nadal Patryk Podolski, którego przymierzano już do połowy klubów w regionie. Jeśli pozostanie z nami będzie to nasze najpoważniejsze wzmocnienie. Do końca miesiąca wyjaśni się sprawa Adriana Nowackiego, który najprawdopodobniej przeniesie się do rezerw Wdy Świecie. Do rozgrywek ligowych pozostały jeszcze 3 tygodnie, a okienko transferowe trwa do 31 sierpnia więc nie wykluczamy jeszcze jakiś niespodzianek!

  Start rozegrał dotychczas 4 sparingi uzyskując 1 remis (5:5 z Gromem Więcbork) oraz trzykrotnie przegrywając ( 2:3 z Chełminianką, 0:2 z Torem Laskowice, 1:5 z Szubinianką). Oprócz nowych zawodników w sparingach zagrali juniorzy: Mikołaj Płotkowski, Paweł Poczwardowski, Damian Milkowski. Wyniki na pewno nie są zadowalające dla wiecznie marudzących „znawców” z klubowego forum. Mecze kontrolne mają określony cel, który nie zawsze wiąże się ze zwycięstwem za wszelką cenę. Jest to jednak temat na inną okazję i na inną stronę.

   Zanim ruszą rozgrywki ligowe czekają nas jeszcze mecze sparingowe z Rawysem Raciąż (30 lipca) w Pruszczu o godz.18 oraz z Liderem Włocławek (3 sierpnia w Koronowie).

trener K. Dziuda

____________________________________________________________________________________

... Wydział Gier i Ewidencji K-PZPN zawiadamia, że na posiedzeniu w dniu 14.07.2011r. dokonano losowania I rundy rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu K-PZPN a sezonie 20010/11 drużyn regionu bydgoskiego:

termin 6/7 sierpnia 2011r. sobota /niedziela

LZS "Tęcza" Wiąg - SLKS "Start" Pruszcz

_____________________________________________________

... PIŁKARSKIE OSTATKI !!!

Zapraszamy na międzynarodowy turniej piłkarski Gmin Partnerskich Pruszcz-Zevenaar z udziałem naszego Klubu oraz holenderskiego Angerlo Vooruit i Pomorzanina Serock, który odbędzie się na stadionie w Serocku dnia 25.06.2011r. sobota godz. 10.00

____________________________________________________

... ostatnie potyczki trampkarzy

   W sobotę ostatni mecz ligowy rozegrali trampkarze. Przeciwnikiem Startu był imiennik z Warlubia zajmujący środkowe miejsce w tabeli rozgrywkowej. Mecz rozpoczął się pod dyktando miejscowych którzy po strzale Macieja Horodeckiego objęli w 16 min prowadzenie. Potem coraz śmielej atakowali goście i w 46 minucie zdobyli wyrównującą bramkę. Przesunięcie przez trenera P. Malanowskiego Łukasza Grodzkiego dało zamierzony efekt. "Kupiapa" został nieprzepisowo atakowany w polu karnym i sędzia podyktował 11-tkę którą pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Do kończ meczu wynik nie uległ zmianie i trampkarze wygrali 2:1. ... zdobywca 1 bramki Maciej Horodecki

__________________________________________________________________________________

18.06.2011r. sobota g.18.00

Stadion SLKS START PRUSZCZ

Zakończenie zawodniczej przygody z piłką Krzysztofa Dziudy

Zapraszam wszystkich na mecz

START 2002 – START 2011

START 2002 – to zawodnicy, którzy dali wam V ligę:

ADAM GÓRAL, WALDEMAR JUSZCZYK, ŁUKASZ NOWAKOWSKI, MARCIN NOWAK, SŁAWOMIR ZGÓRKA, PIOTR GÓRAL, MARIUSZ RACZKOWSKI, ARKADIUSZ PYDA, PIOTR ŁAWSKI, ŁUKASZ ANDRZEJEWSKI, DAWID KIKOWSKI, LESŁAW JAWORSKI, PIOTR PACZKOWSKI, KRZYSZTOF DZIUDA gościnnie: MACIEJ KWIATKOWSKI, TOMASZ LEPERT

KONIECZNIE MUSICIE TO ZOBACZYĆ !!!

_________________________________________________________________________________

... z ostatniej chwili

   Na podstawie  § 16 pkt 25 litera g obowiązującego na bieżący sezon regulaminu rozgrywek, WGiE K-PZPN w Bydgoszczy na swoim posiedzeniu w dniu 9.06.2011r. protokół 18/2011 postanowił zweryfikować zawody o mistrzostwo klasy okręgowej seniorów grupa I pomiędzy drużynami Start Pruszcz - Cyklon Kończewice jasko walkower tj. 3:0 i przyznał 3 punkty dla drużyny Start Pruszcz.

 

Uzasadnienie: W drużynie Cyklon Kończewice grał nieuprawniony zawodnik Urbański Rafał, winien pauzować za 7 żółtych kartek.

___________________________________________________________________________________


... dziękujemy SINY za wspaniałe lata !!!

 ... Oby tak w przyszłej rundzie

Start Pruszcz – Unisłavia Unisław 5:0 (3:0)

Bramki: Patryk Podolski – 2, Adrian Nowacki, Arkadiusz Pyda, Łukasz Szeląg

Start: A.Góral(‘60 M.Grelewicz), Ł.Nowakowski, P.Karpiuk(‘70 Ł.Szeląg), J.Krzyżanowski, R.Drews, A.Piotrowski, P.Rekowski, A.Pyda(‘75 P.Płotkowski), A.Nowacki, P.Podolski, K.Dziuda(‘62 P.Poczwardowski) 

   Efektownym zwycięstwem nad zespołem z Unisławia pożegnali się kibice Startu ze swoimi kibicami. 5:0 mówi samo za siebie choć gdyby niektórzy zawodnicy wykazali się większym spokojem pod bramką to zwycięstwo mogło oscylować nawet w granicach dwucyfrówki.

   Przed meczem pożegnaliśmy Piotrka Sinkowskiego, który ze względu na przewlekłą kontuzję musiał zakończyć przygodę z piłką! Wielkie dzięki Siny! Pozostaniesz na zawsze ikoną Startu !!!

   Nie będę szczegółowo rozwodził się nad przebiegiem wydarzeń boiskowych bo każdy prawdziwy kibic był na stadionie i widział. Tym, którzy z różnych względów nie mogli przybyć powiem „szkoda, że was tam nie było”! Pewnie zagrała cała linia obrony, po raz kolejny udanymi odbiorami i dokładnym rozegraniem popisywał się Paweł Rekowski. Równie udany występ w środku pola zaliczył Arek Pyda. Utrapieniem obrońców rywala w  kombinować i seryjnie marnowali dobre okazje.

   Zwycięstwo pozwoliło zachować 5 miejsce w tabeli. Jest to wynik, który przed rundą brałbym w ciemno! Na podsumowania jednak przyjdzie czas. Wszystkich kibiców zapraszam 18 czerwca na godzinę 18.00 na mecz jakiego mam nadzieję nikt z was się nie spodziewał!

trener Krzysztof Dziuda

__________________________________________________________________________________

... Remis młodzików na zakończenie !!!
  W ostatnim meczu sezonu 2010/11 młodzicy Startu zremisowali z wyżej notowanym zespołem Wdy Świecie 3:3. Do ostatniej minuty meczu utrzymywał się wynik 3:2 dla Startu lecz w ostatniej akcji meczu Wda przeprowadziła kontratak i doprowadziła do remisu. Za zaangażowanie należy pochwalić cały zespół ale niestety nasz bramkarz w tym dniu nie był pewnym punktem drużyny.

admin www

___________________________________________________________________________________

... Cyklon przeszedł przez Pruszcz

Start Pruszcz – Cyklon Kończewice 2:4(1:1)

Bramki: P.Podolski, M.Cieszyński

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk(‘75P.Płotkowski), R.Drews, Ł.Szeląg(‘70D.Wróbel), P.Rekowski, J.Krzyżanowski, A.Pyda, P.Podolski, M.Cieszyński, A.Piotrowski

   W środowe popołudnie Start Pruszcz podejmował dobrze spisującą się na wiosnę drużynę Cyklonu Kończewice. Mimo nienajlepszych ostatnich występów liczyliśmy na zwycięstwo, którego już dawno nie zasmakowali nasi piłkarze.

   Mecz rozpoczął się fatalnie! W 5 minucie pomocnik rywali ruszył ze środka boiska i jechał do bramki niczym nowo otwartym odcinkiem autostrady A1! Powstrzymał go dopiero Radek Drews, ale uczynił to faulem w polu karnym. Niestety mimo wyczucia intencji strzelca Adam Góral nie wybronił 11. Wyrównanie nastąpiło po 20 minutach, gdy niezawodny w takich sytuacjach Patryk Podolski wykorzystał sytuację 1 na 1 z bramkarzem.

   Po przerwie goście objęli prowadzenie po dość przypadkowym strzale. W zamyśle zawodnika była wrzutka w pole karne, a wyszedł mu strzał życia. Piłka nabrała dziwnej trajektorii i wpadła za kołnierz naszemu bramkarzowi. 15 minut później było 3:1! Już niemal tradycyjnie zaszwankowała prawa strona i pomocnik Cyklonu spokojnie wycofał piłkę na 5 metr. Napastnikowi zostało tylko dostawić nogę. 10 minut przed końcem złapaliśmy kontakt po bramce Michała Cieszyńskiego. Próba walki o punkt zakończyła się niepowodzeniem. Grając odważnie w ataku nadzialiśmy się na kontrę i było pozamiatane.

... Męki w upale

Spójnia Białe Błota – Start Pruszcz 2:0 (2:0)

Start: A.Góral(‘46M.Grelewicz), Ł.Nowakowski, P.Karpiuk, Ł.Szeląg, M.Cieszyński(‘55D.Bączkowski), P.Rekowski, J.Krzyżanowski, A.Pyda,  A.Piotrowski(‘62D.Miłkowski), M.Pałys, P.Podolski 

   Organizując mecz w niedzielne południe przy 30-to stopniowym upale działacze Spójni Białe Błota chyba chcieli sprawdzić czy piłkę nożną można zaliczyć do sportów ekstremalnych! Jak to jest niemal tradycją mecz rozpoczęliśmy nieco zdekompletowani. Radek Drews niestety musiał wyjechać w ważnej sprawie, a Adrian Nowacki po prostu nie przyszedł na zbiórkę! Projekt Plaża w Pruszczu kręcili czy coś tam…

   Od początku spotkania gospodarze narzucili swój styl gry i kwestią czasu było to kiedy zdobędą bramkę. Zwłaszcza, że ani prawa ani lewa strona w naszym zespole nie istniała. Braki próbowali uzupełniać Łukasz Nowakowski i Paweł Rekowski, ale 2 na 11 to nie jest fajna zabawa. Spójnia dopięła swego pomiędzy 20 a 25 minutą zdobywając 2 bliźniacze bramki. Szybka klepka na skrzydle, wystawa na 10 metr i prosto w światło bramki.

   W drugiej połowie zrobiliśmy wszystko co było w tym dniu możliwe aby uniknąć kompromitacji! Do linii obrony wrócił Patryk Podolski, a lewą stronę asekurował Łukasz Nowakowski. Gospodarze mieli inicjatywę, stwarzali sytuacje, lecz niewiele mogli zdziałać przeciw naszym „dwóm wieżom”. Kiedy jednak przytrafiły się błędy to na posterunku był Michał Grelewicz, który zaliczył bardzo pozytywny występ zachowując czyste konto!

   2:0 jest najniższym wymiarem kary, który należy przyjąć z pokorą. Niestety personalnie nie jesteśmy obecnie w stanie sprostać tak ogranym przeciwnikom jak Spójnia. Sezon jednak jeszcze się nie skończył i na pewno nie przejdziemy obok meczu z Unislavią!

trener Krzysztof Dziuda

_______________________________________________________________________________________________

... 7 punktów naszej młodzieży !!!

   Sobotnie potyczki piłkarskie naszych drużyn młodzieżowych należy zaliczyć do tych bardziej udanych. O 10.00 rozpoczęli  swój mecz młodzicy z Tęczą Wiąg. Chociaż rywal strzelił nam pierwszego gola to na przerwę młodzicy schodzili z wynikiem 3:1. W drugiej części dołożyliśmy jeszcze dwa trafienia ale rywal łatwo skóry nie sprzedał zdobywając również dwie bramki. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem 5:3 a na pochwałę zasłużył Mateusz Gągola, Bartek Świerczyński, Jakub Kudlak.
    O 13.00 rozpoczął się mecz na szczycie. Trampkarze Startu podejmowali lidera rozgrywek Falę Świekatowo. Na zbiórce przedmeczowej pojawiło się 11-tu zawodników !!! co było małym szokiem dla prowadzącego w tym dniu zespół trenera Nowaka. Ale lepiej 11- tu chłopaków z charakterem niż 18-tu bez. I tak przyszło nam walczyć przeciw liderowi bez możliwości dokonania zmian. To co zobaczyłem przez te 70 min gry w wykonaniu trampkarzy budzi szacunek.

   Walka, zaangażowanie, determinacja w wykonaniu 11-tu piłkarzy przyniosła efekt. Pierwszą bramkę z rzutu karnego podyktowanego po faulu na Bartku Kujawskim pewnie na gola zamienił Mikołaj Zieliński. Kolejną sytuację wykorzystał MzM i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 2:0. Druga połowa to dalszy popis determinacji trampkarzy uwieńczony 4 bramkami. Kolejne 3 dołożył Kuba Krukowski a Mikołaj Zieliński z 30 metrów pięknym strzałem z woleja pogrążył "LIDERÓW z Świekatowa". Brawo, brawo trampkarze !!! Kogo szczególnie pochwalić ? Właśnie tych 11-tu odważnych z charakterem młodych piłkarzy.

   I trzeci w dniu wczorajszym mecz ten w wykonaniu juniorów wypadł pozytywnie. Na trudnym terenie w Nowem, Start Pruszcz zremisował 2:2 z Wisłą. Czyli 7 punktów na koncie naszej młodzieży stało się faktem. Gratulujemy wszystkim i prosimy o więcej takich sobót.

admin www

__________________________________________________________________________________

... Niespodzianki nie było !!!

Start Warlubie – Start Pruszcz 4:0 (3:0)

Start: A.Góral, P.Podolski, P.Karpiuk, Ł.Krzyżanowski, Ł.Szeląg(’80 P.Płotkowski), R.Drews (’85 D.Bączkowski), A.Piotrowski, P.Rekowski, J.Krzyżanowski, A.Nowacki (’28 M.Cieszyński), J.Jaroch (’45 M.Pałys)

   XXVI kolejka ligi okręgowej okazała się niepomyślna dla piłkarzy Startu Pruszcz. Po jednostronnym pojedynku polegliśmy w spotkaniu z naszym imiennikiem z Warlubia 0:4!

   Od pierwszej minuty na boisku dominowali gospodarze, ale ich akcje kończyły się na 25 metrze lub zawodnicy oddawali strzały dalekie od ideału. Zawodnicy z Pruszcza mieli za zadanie wybijać z rytmu gospodarzy co skutecznie udało się realizować do 27 minuty. Warlubianie objęli prowadzenie w wyniku niefortunnego rykoszetu! Cóż nie zawsze szczęście jest z nami. Spotkanie rozstrzygnęło się pomiędzy 30 a 40 minutą spotkania. Niestety głównym „bohaterem” był arbiter spotkania! Najpierw potraktował faul na Kubie Krzyżanowskim jako „walkę” w efekcie czego graliśmy w 10, a następnie nie odgwizdał faulu na Łukaszu Nowakowskim! I dwa razy traciliśmy bramkę! O ile pierwsza sytuacja nie budzi wielu kontrowersji to za drugim razem nawet gospodarze ironicznie podśmiewali się z „lokowanego” pana z gwizdkiem.

   Po przerwie gospodarze szybko podwyższyli i niewielkim nakładem sił dowieźli zwycięstwo do końca. Z naszej strony niewiele było akcji ofensywnych. Tak to już jest gdy porywa się z motyką na księżyc. Trudno mieć pretensje o bezładne wyprowadzanie akcji, gdy przeciwnik przewyższa nas o 2 klasy! Takie mecze mają jedynie sens szkoleniowy bo o punkty mógłby pokusić się tylko ktoś niepełny władz umysłowych  !!!

trener Krzysztof Dziuda

__________________________________________________________________________________

Poniżej oczekiwań !!!

Start Pruszcz – Tucholanka Tuchola 1:1 (1:1)

Bramka: Patryk Podolski Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, Ł.Szeląg, P.Karpiuk, R.Drews, J.Krzyżanowski, A.Piotrowski, M.Pałys(‘82J.Jaroch), A.Pyda, P.Podolski, A.Nowacki  

Nie zagrali: M.Grelewicz, D.Bączkowski, Ł.Andrzejewski

   W ostatnich dwóch spotkaniach piłkarze Startu doznali bolesnych porażek. W meczu z Tucholanką miało być jednak inaczej. Goście są zespołem zajmującym dolne miejsca w tabeli, a wiadomo jak trudno gra się gdy każdy mecz może decydować o utrzymaniu. Niemal tradycyjnie do spotkania przystępowaliśmy w osłabieniu. Tym razem zabrakło Pawła Rekowskiego(kartki) i Michała Cieszyńskiego(sprawy rodzinne).

   Spotkanie nieco lepiej rozpoczęła nasza drużyna. W 6 minucie na odważne wejście zdecydował się Łukasz Szeląg, ale zbyt pospieszył się ze strzałem w efekcie czego piłka przeszła daleko od światła bramki. 2 minuty później silne uderzenie Patryka Podolskiego mija prawy słupek Tucholanki. W 10 minucie bliski szczęścia był Adam Piotrowski. Niestety trafił tylko w poprzeczkę. Gol dla nas zdawał się kwestią czasu. Wreszcie w 21 minucie Jakub Krzyżanowski przejął niezbyt dokładne wybicie z „5” i dograł do Podola, który położył jeszcze obrońcę i strzelił obok bezradnego bramkarza. Długo czekaliśmy na tą bramkę oj długo. Goście nie zamierzali czekać aż ich dobijemy. Grali swoje zagrania znane od lat, długie piłki do boku i walka w powietrzu w każdym fragmencie boiska. Po jednym z rzutów rożnych do piłki przed naszym polem karnym pierwszy doskoczył zawodnik z Tucholi i płaskim strzałem nie dał szans zasłoniętemu w tej sytuacji Adamowi Góralowi. Do przerwy inicjatywa była po naszej stronie. Niestety jak to jest już niemal tradycją doznaliśmy osłabienia na własne życzenie. W 39 minucie Arek Pyda dostał żółtą kartkę za komentowanie pracy arbitra, a 3 minuty później wyleciał za drugie „żółtko” po wznowieniu gry bez gwizdka sędziego. O ile druga kartka jest wytłumaczalna to o pierwszej nie napiszę słowa z uwagi na to, że komentarze czytają też dzieci.

   Z konieczności drugą połowę graliśmy defensywnie i mogliśmy jedynie liczyć na kontry. 10 minut po przerwie Podol ładnie zakręcił obrońcami w środkowej strefie i ruszył w kierunku bramki. Niestety nie dostrzegł dobrze wychodzącego na pozycję Adriana Nowackiego i uwikłał się w kolejny drybling. Po okazji. Chwilę później to goście mogli prowadzić. Nieporozumienie naszych obrońców mógł wykorzystać napastnik Tucholanki, ale przegrał pojedynek 1 na 1 z Adamem Góralem. Do końca spotkania obie ekipy miały jeszcze po jednej dogodnej okazji do zdobycia gola. Zakończyło się podziałem punktów. Apetyty na pewno były większe, ale wydarzenia na boisku sprawiły, że należy cieszyć się z 1 punktu.

   Zespół na pewno nie zagrał na miarę oczekiwań. Trudno spodziewać się jednak rewelacji, gdy kilka osób widzimy tylko w sobotę. Wierzę, że chłopacy zdają sobie sprawę iż okres ochronny się kończy. Czas rozpocząć myślenie o przyszłej rundzie do której przystąpimy z zerowym dorobkiem punktowym. Oby na myśleniu się nie skończyło….

trener Krzysztof Dziuda


_______________________________________________________________________
 

... niestety w Toruniu padł wynik jak z hokeja

Koszmar w 15 minut!

Pomorzanin Toruń – Start Pruszcz 5:0(1:0)

Start: M.Grelewicz, P.Karpiuk, J.Krzyżanowski, R.Drews, Ł.Szeląg (’75 D.Bączkowski), P.Rekowski, A.Piotrowski, P.Podolski, A.Pyda (‘70 J.Jaroch), M.Cieszyński, A.Nowacki

Nie zagrał: A.Góral

   Bolesnej porażki doznał Start ulegając w Toruniu miejscowemu Pomorzaninowi aż 0:5! Rozmiary porażki nie do końca jednak odzwierciedlają przebieg boiskowych wydarzeń. Ale po kolei.

   Spotkanie rozpoczęliśmy bez Łukasza Nowakowskiego, który leczy drobną kontuzję. Pomorzanin już w 2 minucie mógł objąć prowadzenie, ale świetnie interweniował Michał Grelewicz. Nasza odpowiedź była natychmiastowa. Dobrą akcję Patryka Podolskiego starał się wykończyć Adrian Nowacki jednak piłka minęła słupek i niestety nadal był remis. Do 20 minuty drużyny wymieniały ciosy i mogło paść parę bramek zarówno dla jednych jak i drugich. Torunianie objęli prowadzenie w 20 minucie kiedy to nasi obrońcy wzajemnie się na siebie oglądali, a czwórka zawodników gospodarzy znalazła się przed Grelewiczem. Skutek łatwy do przewidzenia! Do przerwy nadal trwała wyrównana walka i nic nie zapowiadało zmiany obrazu gry.

   Pierwsze 15 minut po przerwie nasz młody bramkarz pewnie chętnie by wykreślił z życiorysu! Dwa koszmarne błędy i praktycznie po meczu. Tak jak mówiliśmy przed tą rundą – jest to czas by się uczyć. Dużo jeszcze tej nauki oj dużo. Pomorzanin wykorzystał szybko nerwowość naszej drużyny i w 60 minucie prowadził 4:0. Do końca spotkania inicjatywa należała do gospodarzy jednak obrona kierowana przez Patryka Podolskiego nie dała się zaskoczyć. Dużo pewniej bronił też Michał, broniąc kilka groźnych strzałów. Gospodarze podwyższyli wynik meczu w doliczonym czasie gry. Nie znaczy to, że Start się tylko bronił. Swoje okazje mieli Adrian Nowacki i Adam Piotrowski, ale jak to często bywa zabrakło… no właśnie czego?

   Kolejna nieudana konfrontacja! Fatalny wynik mimo tego, że rywal był w naszym zasięgu. Gramy jednak o zupełnie inne cele i dlatego czasami doznajemy porażek. Za tydzień mecz z Tucholą, który na pewno nie będzie spacerkiem. Mamy tydzień na dojście do siebie. Zapraszamy na mecz walki!

Juniorzy nie pojechali do Bydgoszczy !!! 

   Kolejny mecz mieli rozegrać juniorzy! Mieli bo na zbiórce stawiło się 9 zawodników. Nie chcąc narażać tej dziewiątki na lanie i głupie komentarze podjąłem decyzję o odwołaniu wyjazdu! Tyle w temacie!

trener Krzysztof Dziuda

_______________________________________________________________________

... Pismo WD K-PZPN  

    Wydział Dyscypliny K-PZPN na posiedzeniu w dniu 5.05.2011r.pr. 11/09 przeprowadził analizę raportu delegata z zawodów ligi okręgowej 30.04.20011r. w Serocku.

   Delegat B. Wachowiak w raporcie stwierdził fakt odpalenia w 28 min. rac świetlnych, w 66 min. świec dymnych oraz rzucenia w 30 i 70 min. serpentyn z sektora kibiców drużyny przyjezdnej, co spowodowało przerwanie zawodów w sumie na 5 min.
Wydział Dyscypliny obliguje władze SLKS "Start" Pruszcz do podjęcia zdecydowanych działań w celu poprawy bezpieczeństwa i porządku zawodów piłkarskich, gdyż zgodnie z wymogami Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN klub zespołu przyjezdnego odpowiada za zachowanie swoich kibiców. Niespełnienie tych wymogów będzie w przyszłości skutkowało sankcjami dyscypinarnymi.
 
 W związku z powyższym Zarząd SLKS "Start" Pruszcz prosi kibiców o zachowanie zasad ładu i porządku w trakcie meczy piłkarskich naszych drużyn a w szczególności nie odpalania rac świetlnych i dymnych oraz rzucania serpentyn na płytę boiska.
 
... PZPN zakazał przyjmowania kibiców gości w I i II lidze do końca sezonu

Zarząd PZPN postanowił, że wszystkie pozostałe do rozegrania mecze I i II ligi w sezonie 2010/2011 odbędą się bez udziału zorganizowanych grup kibiców drużyn przyjezdnych.

Zarząd PZPN zwraca się do Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej o wprowadzenie nakazu rozgrywania w sezonie 2010/2011 meczów o mistrzostwo III ligi i niższych klas rozgrywkowych bez udziału zorganizowanych grup kibiców drużyn przyjezdnych.

____________________________________________________

Reprezentacja Gminy Pruszcz - Gmina Śliwice 2:1 (1:0)

Stoją: Krzysztof Dziuda - trener, Patryk Kempa (P), Łukasz Andrzejewski (S), Jacek Jaroch (S), Michał Grelewicz (S), Adrian Nowacki (S), Łukasz Nowakowski (S), Arek Pyda (S)

Klęczą: Adam Piotrowski (S), Piotr Cielepak (P), Przemek Karpiuk (S), Drews Radosław (S), Jakub Środa (S), Daniel Bączkowski (S)   - (S) - Start Pruszcz, (P) - Pomorzanin Serock

__________________________________________________________________________________

Lekcja pokory

Start Pruszcz – Olimpia II Grudziądz 0:5 (0:3)

Start: M.Grelewicz, Ł.Nowakowski, Ł.Szeląg, P.Karpiuk, R.Drews, J.Krzyżanowski, P.Rekowski, A.Pyda, M.Pałys(‘60P.Podolski), A.Piotrowski(‘80D.Bączkowski), A.Nowacki

Nie zagrał: A.Góral

      W niezbyt dobrych humorach zawodnicy Startu schodzili z boiska po niedzielnym meczu z rezerwami Olimpii Grudziądz. Goście zaaplikowali nam 5 goli i trzeba przyznać, że to i tak niezbyt wysoki wymiar kary.

Po frytkach było już w 10 minucie kiedy to goście prowadzili 2:0. zespół Startu wyszedł na boisko z wolą zwycięstwa ale bez świadomości swoich braków. W sposób szczególny rzucała się bezradność naszych zawodników w środku pola. Szkoda, że czasem niektórzy zawodnicy zapominają o dyscyplinie taktycznej i uprawiają boiskowy freestyle. No cóż odrobina czasu na naukę jeszcze została. W pierwszej połowie grudziądzanie dorzucili jeszcze jedną bramkę. Od 30 minuty znacznie zwolnili obroty dzięki czemu udało się nam przeprowadzić kilka co prawda nieudanych, ale zawsze akcji.

    Podczas przerwy nie było za miło za to konstruktywnie. W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie obrony i przestaliśmy się kurczowo trzymać własnej połowy. Przy odrobinie zdecydowania mogliśmy skaleczyć Olimpię. Niestety brakowało nam ostatniego zagrania. A to Adrian nie dostrzegł kolegi, a to Arek zwlekał ze strzałem, innym razem Podol nie trafił z bliska… Mogło wpaść a nie wpadło. Goście byli skuteczniejsi i dwukrotnie pokonali debiutującego przed naszą publicznością Michała Grelewicza.

   Na boisku polegliśmy ale wynik spotkania najprawdopodobniej zostanie ustalony przy zielonym stoliku. Jak się okazało w drużynie gości wystąpił Maciej Koczur /foto obok/, który nie był uwzględniony w protokole meczowym. Wystosowaliśmy protest, który zostanie rozpatrzony w czwartek przez Wydział Gier KPZPN. Nie zmienia to faktu, że piłkarsko byliśmy słabsi, duuużo słabsi!

   Na koniec mała ciekawostka. Otóż po raz pierwszy w historii V-to ligowych występów Startu wyjściową jedenastkę stanowili wychowankowie naszego klubu! Można? Można!       Krzysztof Dziuda

_________________________________________________________________________________

Derby na żółto !!!

Pomorzanin Serock – Start Pruszcz 0:0

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, R.Drews, P.Karpiuk, J.Krzyżanowski, P.Rekowski, A.Piotrowski, M.Cieszyński, M.Pałys (‘53 Ł.Szeląg), A.Nowacki

Nie zagrali: M.Grelewicz, J.Jaroch, D.Bączkowski

    Zgodnie z tradycją pojedynków derbowych dużo było przedmeczowej napinki kibiców, wzajemnych „grzeczności” działaczy oraz kompletny brak zainteresowania ze strony władz gminy!    Po raz pierwszy od wielu lat rywalizowały ze sobą zespoły prawie w całości składające się z wychowanków obu klubów. Szczerze mówiąc wolę oglądać w akcji walecznych 19-to 20-to latków niż zblazowane gwiazdeczki po 3 stówki każda.

  W pierwszej połowie inicjatywa należała do gospodarzy, którym sprzyjał również silnie wiejący wiatr. Posiadanie piłki i ilość oddanych strzałów nie ma wpływu na wynik dopóki nie padnie bramka. No i nie padła. Pomorzanin atakował, miał rzuty rożne, ale tak naprawdę nie zmusił Adama Górala do większego wysiłku. Swoją bezradność zawodnicy rozładowywali ostrą „wycinką”. Startowcy mądrze się bronili i nie dawali się prowokować. Z taktyki 5+!

   Po przerwie obie drużyny dążyły do zdobycia bramki. Niestety zawodnicy za bardzo chcieli wjechać z piłką do bramki w efekcie czego wikłali się w indywidualne pojedynki, a strzałów było jak na lekarstwo. Szczerze trzeba przyznać że to Pomorzanin mógł wygrać bo miał ku temu 2 stuprocentowe sytuacje. Jednak jak to w życiu bywa w pojedynku chłopca z mężczyzną zawsze górą jest ten drugi !

   Wielkie dzięki dla kibiców którzy przez cały mecz zagrzewali nas dopingiem i przygotowali „ciekawą” oprawę! Szkoda, że daliście się sprowokować, ale przecież nie można udawać że pada deszcz gdy plują nam w twarz! Dziękujemy raz jeszcze i czekamy na wasze wsparcie w meczu z Olimpią!

trener Krzysztof Dziuda

_________________________________________________ 

Startowcy !!! ... jesteśmy z Wami, jesteśmy z Wami ...

... to było widać, słychać i czuć !!!

Czy wygrywasz czy nie, ja i tak kocham cię. W moim sercu Start Pruszcz i na dobre i na złe.

_________________________________________________________________________________

... Juniorzy w rozsypce

   Kolejne spotkania ligowe rozegrała drużyna juniorów. W sobotnim  spotkaniu grając w 10 młodzi Startowcy ulegli Fali Świekatowo 1:6 (bramka – Dawid Wróbel), a w środę nieco pechowo zremisowali ze Strażakiem Przechowo 3:3 (bramki Wróbel -2 i Paweł Poczwardowski). Niestety w obu spotkaniach doszło do kolejnych ostrych starć w wyniku których zespół nie jest w stanie kontynuować rozgrywek. Do grona kontuzjowanych (Małecki, Kotras, Płotkowski) dołączyli T.Kurdynowski, P.Brążkiewicz i Paweł Poczwardowski. Kolejny mecz mistrzowski został przełożony ale istnieje poważna obawa, że juniorzy nie będą kontynuować rozgrywek. Mam jednak nadzieję iż do takiej sytuacji nie dojdzie!

... Przegrana po walce

Start Pruszcz – Strażak Przechowo 1:2 (1:1)

bramka: Przemek Karpiuk - /foto/

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk (‘80 D.Bączkowski), P.Podolski (’67 M.Pałys), Ł.Szeląg (‘60 R.Drews), P.Rekowski, J.Krzyżanowski, A.Piotrowski, A.Pyda, A.Nowacki, J.Jaroch (‘45 M.Cieszyński)

   Drugiej z kolei porażki doznał „Start” przegrywając przed własną publicznością ze „Strażakiem” Przechowo 1:2. Mecz toczył się w niesprzyjających warunkach atmosferycznych co na pewno miało wpływ na poziom spotkania. Pomimo poważnego osłabienia jakim na pewno jest brak Piotra Sinkowskiego poczynania naszego zespołu w ofensywie wyglądały o niebo lepiej niż w potyczce z Kowalewem. Niestety w dalszym ciągu szwankuje brak koncentracji! W 44 minucie filmową bramkę zdobył Przemek Karpiuk, który zdjął pajęczynę z bramki „Strażaka”. Niestety na przerwę schodziliśmy remisując bo już w następnej akcji zaszwankowało krycie przy rogu. Po przerwie można było tylko się zastanawiać jak wątły napastnik gości był w stanie przepchnąć naszego obrońcę i wyłożyć piłkę swojemu koledze, który dopełnił formalności. V liga to jednak nie seria B i trzeba tutaj zdecydowania i pewności, a nie asekuranctwa i oglądania się na kolegów. Oheblujemy, oszlifujemy!

   Szkoda straconych punktów. Niestety nie popisali się arbitrzy spotkania, ale nie będę się nad tym rozwodził. Czekamy na derby! Na pewno nie odpuścimy ani na metr, nikt nie odstawi nogi! Liczymy na wsparcie kibiców  choć ten jeden raz!

Krzysztof Dziuda

__________________________________________________________________________________

... Niezły początek !

Start Pruszcz – Chemik II Bydgoszcz 4:4 (1:1)

Bramki: D.Wróbel – 2, D.Miłkowski, M.Cerkowski

Start: P.Sławiński, D.Kątny, M.Płotkowski, T.Kurdynowski (‘50M.Łusiewicz), A.Grządka, M.Sobania, M.Wirwicki, P.Poczwardowski, M.Cerkowski, D.Miłkowski, D.Wróbel

Nareszcie na boiska ligowe wyszli juniorzy. Dzięki lenistwu KPZPN i braku wyobraźni leśnych dziadków wiosną odbędzie się tylko 6 kolejek ligowych. Jak pokazał mecz z Chemikiem warto przyjść na ul. Sportową by zobaczyć w akcji młodych Startowców.

Po jesiennym laniu (14:1) trudno było oczekiwać pozytywnego wyniku, zwłaszcza że frekwencją na ostatnich treningach oględnie mówiąc nie można było się zachwycać. Przebieg i tempo meczu zaskoczył jednak wszystkich. W pierwszych 10 minutach dwukrotnie Start mógł objąć prowadzenie, ale Maćkowi Sobani i Mikołajowi Wirwickiemu zabrakło szczęścia. Goście objęli prowadzenie w 20 minucie. Nieco niefortunnie w tej sytuacji interweniował Patryk Sławiński, któremu piłka „przełamała” ręce. Feralna okazała się 22 minuta. Mikołaj Płotkowski faulem powstrzymywał napastnika, który stracił równowagę i upadł na nogę „Prosiaka”. Kontuzja i dodatkowo czerwona kartka – naszego zawodnika poniosła nieco fantazja i w mało subtelny sposób powiedział sędziemu co o nim myśli. Mimo osłabienia jeszcze przed przerwą Dawid Wróbel zdołał wyrównać.

Po przerwie Start nie zamierzał się bronić. Już po pięciu minutach było 3:1!!! Ponownie „Gapa” oraz Damian Miłkowski pokonali bramkarza gości. Jednak z każdą minutą zespół tracił coraz więcej sił. W efekcie Chemik uzyskał dużą przewagę i niestety wbił nam 3 gole. Takie rzeczy nie robią wrażenia na naszych juniorach. Odważna gra przyniosła efekt. W zamieszaniu podbramkowym przytomnie znalazł się Mateusz Cerkowski. 4:4 to wynik nie tyle przypadkowy co zasłużony.

Kolejny mecz już w sobotę o godzinie 10.00. Niestety personalnie nie wygląda to dobrze. Do końca sezonu nie zagra już Mikołaj Płotkowski. Daniela Małeckiego już wcześniej wyeliminowała kontuzja (złamanie nogi), a w dalszym ciągu do gry nie jest zdolny Kuba Kotras. Na domiar złego czwartą żółtą kartkę złapał Paweł Poczwardowski. Mimo wszystko zespół podejmie walkę i nie odda punktów za darmo.

W środowym spotkaniu z niewiadomych dla mnie przyczyn zabrakło Damiana Malendowicza. Dzięki za kilka lat wspólnej pracy. Nie każdy musi grać w piłkę, choć odejść też trzeba umieć!!!

Trener Krzysztof Dziuda

_______________________________________

... Młodzież ze zmiennym szczęściem

    Kolejne mecze ligowe rozegrały drużyny młodzieżowe. Jak na lidera rozgrywek trampkarzy przystało Startowcy odprawili do domu drużynę z Osia. W meczu z Gromem wygranym przez trampkarzy 2:0 dwie bramki strzelił "MzM" czyli niezastąpiony Jakub Krukowski. Pierwsza bramka po technicznym lobowaniu bramkarza padła w 22 min meczu. Drugą bramkę z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką egzekwował również "MzM" i wynik 2:0 utrzymał sie do końca zawodów.
... "Kari" w walce o piłkę, zawstydził dwóch osiaków

   Na słowa pochwały za grę zasłużył debiutant Damian Poćwiardowski oraz Krystian Urbański coraz pewniej grający w obronie, również wiele dla zespołu wniósł wojownik Karol Kudlak i środkowy rozgrywający Karol Poćwiardowski.


... Mateusz Gągola wyprowadza piłkę
  Niestety drużyna młodzików nie może pochwalić sie korzystnym wynikiem. Po 60 min gry straciliśmy 6 bramek strzelając zaledwie 1 . Grom Osie był wymagającym przeciwnikiem i niestety wynik meczu mówi sam za siebie - 1:6. Na wyróżnienie zasługuje Mateusz Gagola który dzielnie próbował przeciwstawiać się w obronie rosłym napastnikom Gromu. Przed najmłodszą drużyną jeszcze dużo dużo pracy aby osiągać korzystne wyniki ale frekwencja zawodników na treningach napawa optymizmem.

... adminwww, więcej foto w galerii 2010

___________________________________________________________________________________

... Nie zawsze się wygrywa

Promień Kowalewo – Start Pruszcz 2:0 (0:0)

Start: M.Grelewicz, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk(‘70M.Pałys), Ł.Szeląg, R.Drews, J.Krzyżanowski, P.Rekowski (‘80  J.Jaroch), A.Nowacki, P.Podolski, M.Cieszyński, P.Sinkowski (‘20 A.Pyda)

Nie zagrali: A.Góral, D.Bączkowski

   W 20 kolejce rozgrywek ligi okręgowej Start Pruszcz zmierzył się w Kowalewie Pomorskim z miejscowym Promieniem. Obie ekipy od początku rozgrywek systematycznie dopisywały punkty na swe konto i można było spodziewać się wyrównanej walki.

   Specyficzne boisko w Kowalewie (małe rozmiary) nigdy nie sprzyjało finezyjnej grze. Zazwyczaj dużo jest tutaj przepychania się środkiem pola, a wymiana 4-5 podań graniczy niemal z cudem. Podobnie wyglądał obraz gry i tym razem. W 5 minucie wynik spotkania mógł otworzyć Michał Cieszyński ale jego strzał minął słupek z niewłaściwej strony. Chwilę potem swoje okazje mieli gospodarze. Najpierw piłka zatrzymała się na poprzeczce, a w kolejnej sytuacji brakiem zimnej krwi (a może umiejętności) wykazał się napastnik Promienia marnując sytuację 1 na 1. Już w 20 minucie na skutek kontuzji boisko musiał opuścić Piotr Sinkowski. Ta zmiana nieco skomplikowała realizację przedmeczowych założeń. W 26 minucie dobrą akcję środkiem pola przeprowadził Arek Pyda, dograł na skrzydło do Pawła Rekowskiego, a ten ładnie zacentrował na wbiegającego na drugi słupek Patryka Podolskiego. Niestety znowu szczęście było przy gospodarzach. Przed przerwą zawodnicy z Kowalewa jeszcze raz zagrozili naszej bramce. Jednak silny strzał z rzutu wolnego ponownie wylądował na poprzeczce, a więc strzał niecelny!

   Druga połowa to w obecnej rundzie nasz największy problem. Ewidentnie wychodzi tutaj brak ogrania zawodników. Zbyt szybkie pozbywanie się piłki, przestoje w strefach to nasze największe mankamenty. Tak samo było w Kowalewie. Gospodarze wyszli po przerwie bardzo skoncentrowani i od początku nas przycisnęli. Ataki może nie były najpiękniejsze, ale wprowadziły w nasze szeregi dużą nerwowość. W efekcie czego padła bramka. Adrian Nowacki i Łukasz Szeląg zostali rozklepani na prawej stronie, a w polu karnym napastnik Promienia z dużą swobodą obrócił się i dopełnił formalności. Nie mając zbyt wielkiego pola manewru zmieniliśmy ustawienie na 1-3-4-3 i ruszyliśmy do ataku. W 76 minucie w zamieszaniu podbramkowym piłkę przyjął „Podol” i gdy już miał strzelić… runął na plecy powalony przez obrońcę gospodarzy! Karny!? Oczywiste było to dla wszystkich tylko nie dla sędziego. 10 minut później straciliśmy drugą bramkę, która bardziej wynikała z naszej walki o wyrównanie niż z ładnej gry Promienia.

   Cóż świat się nie zawalił, ale porażka boli. Pamiętajmy jednak, że większość zespołu to zawodnicy, którzy jeszcze pół roku temu grali w rozgrywkach juniorskich lub dogrywali końcówki w B klasie. Zanim dojdą do poziomu Łukasza Nowakowskiego czy Patryka Podolskiego musi upłynąć nieco czasu. Przed nami tydzień na przygotowanie niespodzianki dla Strażaka Przechowo. Oby skutecznej!                                                                       trener Krzysztof Dziuda                 

______________________________________

... Grała nasza młodzież

Jesteśmy liderem!!!

  Trampkarze Startu pokonali dzisiaj na wyjeździe Wisłę Nowe 2:1, po bramkach w pierwszej połowie Jakuba Krukowskiego. To zwycięstwo pozwoliło naszej drużynie objąć fotel lidera. Cieszą trzy punkty i tylko to, gdyż gra w wykonaniu naszego zespołu była fatalna, dużo strat , niecelnych podań, zagrywanie piłki przeciwnikom, wybijania piłki na oślep do przodu. Nikt nie wziął ciężaru gry na siebie, więc przez cały mecz na boisku panował straszny chaos, do tego silny wiatr przeszkadzał obu drużynom w grze. Na placu gry zaprezentowali się wszyscy zawodnicy, którzy byli w kadrze, więc ilość chętnych do gry może cieszyć, ale już jakość gry niestety nie.                       Trener Piotr Malanowski


... Piotr Grugel "najwyższy napastnik" Startu strzelił honorową bramkę w Górnej Grupie

... Wstydu nie było !!!

Drużyna młodzików rozgrywała swój mecz w Górnej Grupie. Po jesiennej porażce z ze Strażakiem 9:0 w Pruszczu,  jechaliśmy z wielkim niepokojem do drugiej drużyny rozgrywek młodzików. Nasi zawodnicy zaprezentowali się pozytywnie szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Nawiązali równorzędną walkę i do szatni schodzili z wynikiem 2:1. Bramkę dla Startu po składnej akcji zespołu strzelił Piotruś Grugel. Druga część meczu rozpoczęła się pechowo. Za zagranie ręką w polu karnym sędzia podyktował 11-tkę i mimo wyczucia przez Kacpra Golubskiego strzału z 11 metrów - przegrywamy 3:1. Zespół nie załamał się i w kolejnych minutach stworzył 2 sytuacje bramkowe. Jakub Kudlak i Jordan Włoch nie wykończyli swoich indywidualnych akcji, a że w piłce nożnej jest przysłowie , że "niewykorzystane sytuacje się mszczą" więc tak też się stało. Mecz zakończył sie porażką 5:1. Na pochwałę w meczu zasłużył również Mateusz Gągola i Bartek Świerczyński, który coraz pewniej gra w linii obrony.   Trener Artur Nowak

___________________________________________________________________________________

... Ważne punkty !!!


... było zimno, ale dałyśmy radę !!!

Start Pruszcz – Victoria Lisewo 3:0 (2:0)

Bramki: Adrian Nowacki, Michał Cieszyński, Patryk Podolski

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk (‘46 A.Pyda), R.Drews, Ł.Szeląg (‘54 A.Piotrowski), P.Rekowski,(‘85 D.Bączkowski), J.Krzyżanowski, A.Nowacki, P.Podolski, M.Cieszyński, P.Sinkowski(‘71 J.Jaroch)

Nie zagrali: M.Grelewicz, P.Płotkowski

Po niezbyt udanym występie przeciwko Czarnym Nakło piłkarze Startu chcieli zatrzeć niekorzystne wrażenie. Okazją miał być mecz z niżej notowaną drużyną Victorii Lisewo. Mecz rozpoczęliśmy w nieco innym zestawieniu niż do tej pory. Kilka roszad na poszczególnych pozycjach miało wymusić większe zaangażowanie w grę niektórych zawodników. Jak się okazało – skutecznie.

  Od początku spotkania widać było, że goście przyjechali nie tylko się bronić. Umiejętnie przerywali nasze akcje i starali się prowadzić grę. Ich zapędy szybko ostudził Paweł Rekowski, który przedarł się prawą stroną i zacentrował w kierunku Patryka Podolskiego, który jednak spudłował. Przez kilka minut trwała wzajemna wymiana ciosów. W 28 minucie „Podol” zgubił pomocników Victorii i dograł do Adriana Nowackiego. „Krzywy” ładnym zwodem wkręcił obrońcę w ziemię i strzałem z lewej nogi pokonał bramkarza. Gol niewiele zmienił obraz gry. W dalszym ciągu dużo siłowego futbolu i twardej gry. W 42 minucie do rzutu wolnego egzekwowanego przez nasz zespół z około 30 metrów, podeszli Adrian Nowacki i Paweł Rekowski. Adrian uciekł do skrzydła, gdzie dostał idealną piłkę od „Pinczora”. Płasko zagrana piłka równolegle do linii bramkowej znalazła się pod nogami Michała Cieszyńskiego, który piętą skierował ją do bramki. 2:0 do przerwy i pewien psychiczny luzik. Jak się okazało zbyt duży!!!


 ... Adrian Nowacki w objęciach kolegów

... "Siny" nie miał w tym meczu lekko !!!

  O drugiej połowie lepiej byłoby zapomnieć. Goście z Lisewa zdominowali środek pola i zdecydowanie dominowali na boisku. Jutro trzeba dać sporo na tacę za to że ich celowniki były tak rozregulowane! Gdy jednak zdarzały się uderzenia w światło bramki to bez zarzutu spisywał się Adam Góral. Pod koniec spotkania gra powoli zaczęła znów trybić. W zamieszaniu podbramkowym obrońca gości zagrał ręką i sędzia wskazał na punkt 11 metrów. Skutecznym egzekutorem okazał się Patryk Podolski.

   Wynik lepszy niż gra, ale lepiej brzydko grać i wygrywać… Czeka nas teraz seria spotkań z rywalami z górnej połówki tabeli. Miejmy nadzieję, że również w tych meczach szczęście będzie przy nas !!!        trener Krzysztof Dziuda


_________________________________________________________________________________

Wszyscy zadowoleni       źródlo: www.magazynpilkarski.pl

Remisem 1:1 zakończyło się spotkanie w Pruszczu, gdzie miejscowy Start podejmował drużynę Czarnych Nakło. Taki wynik na pewno nikogo nie krzywdzi- podsumował trener gospodarzy Krzysztof Dziuda.

Przed meczem iałem trrochę problemów z obsadą środka pola, ponieważ ze składu wypadli Jakub Krzyżanowski i Jacek Jaroch,  a nie do końca sprawny był także Piotr Sinkowski. Zagraliśmy słabiej niż w ostatnich meczach przeciwko Polonii Bydgoszcz i Drwęcy Golub-Dobrzyń. Goście zaskoczyli nas bardzo odważną grą do przodu, nie pozwalając nam na rozwinięcie skrzydeł. Wszystko, co ciekawe w tym meczu miało miejsce w pierwszej połowie, kiedy to padły oba gole, na dodatek nie wykorzystaliśmy rzutu karnego. Druga połowa to sporo walki bez większych okazjii na strzelenie bramki, więc remis uważam za sprawiedliwy rezultat. Teraz skupiamy się już na meczu z Victorią Lisewo, w którym chcemy zainkasować komplet punktów.

To nie tak miało być !!!

Start Pruszcz – Czarni Nakło 1:1 (1:1)

 Bramka: Patryk Podolski

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Karpiuk(‘46 M.Cieszyński), R.Drews, Ł.Szeląg, P.Podolski, P.Rekowski, A.Pyda(‘72 M.Bartnik), A.Piotrowski, A.Nowacki, P.Sinkowski Nie zagrali: M.Grelewicz, D.Bączkowski, M.Pałys

    Podbudowani wyjazdowym zwycięstwem z Drwęcą piłkarze Startu przystępowali do kolejnej ligowej potyczki z nastawieniem zdobycie kolejnych  3 punktów. Rywal z Nakła wydawał się być w naszym zasięgu. Rzeczywistość jednak okazała się inna.

Już początek spotkania pokazał, że Czarni nie będą się tylko bronić. Szybkie akcje skrzydłami sprawiały dużo problemów naszym obrońcom. W 8 minucie tylko dzięki wyśmienitej interwencji Adama Górala nie przegrywaliśmy. W sytuacji jeden na jeden nasz bramkarz przechytrzył przeciwnika. Jednak i my mieliśmy swoją szansę. Piotr Sinkowski zawiązał krawaty na nogach obrońców, którzy ratowali się faulem, a że działo się to w polu karnym więc sędzia wskazał na „11”. Niestety Arek Pyda oddał lekki sygnalizowany strzał, który pewnie wybronił bramkarz gości. Zmarnowana sytuacja nie podłamała naszych zawodników. Dynamiczne wejście Adriana Nowackiego prawą stroną kończy celne zagranie do „Sinego”, który trochę na raty uderza w kierunku bramki. Piłkę sprzed linii jeszcze lekko wybijał obrońca, ale Patryk Podolski był tam gdzie być powinien i było 1:0. Od tego momentu coś się zacięło. Zupełnie przestały funkcjonować nasze skrzydła. Goście z Nakła uzyskali zdecydowaną przewagę. Efektem była bramka zdobyta w 38 minucie. Szkoda bo sytuacji 2 na 3 nie powinno się przegrywać w obronie. No właśnie, nie powinno…

  Niestety obraz gry po przerwie niewiele uległ zmianie. Gra może i się wyrównała, ale składnych akcji było jak na lekarstwo. W 55 minucie Adrian Nowacki zdecydował się na indywidualną akcję, minął 3 obrońców, idealnie podał do Michała Cieszyńskiego, który umieścił piłkę w siatce. Niestety spalonego w tej sytuacji dopatrzył się boczny arbiter. Tylko on! Odnotować należy także ładne uderzenie Adama Piotrowskiego, które zatrzymało się na poprzeczce. W doliczonym czasie gry goście mogli zdobyć komplet punktów. Piłka po silnym strzale przeleciała minimalnie nad poprzeczką!

  Patrząc na przebieg gry remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Martwi jednak gra, która jeszcze tydzień temu wyglądała zupełnie inaczej. Szkoda, że zaczyna także brakować wsparcia z trybun. Czyżby ze Startem tylko na dobre panowie? Za tydzień mecz z Victorią Listwo. Zawodnicy na pewno z pełnym zaangażowaniem podejmą walkę o zwycięstwo. Oby udaną!                                          Krzysztof Dziuda

______________________________________

...udanie rozpoczęła nasza młodzież !!!

   Pomorzanin Serock - Start Pruszcz 1:3,  bramki: Jakub Krukowski 2x, Adam Grugel

   Udanie rozpoczęli rundę wiosenną trampkarze Startu Pruszcz, w swoim pierwszym meczu pewnie pokonali lokalnego rywala Pomorzanina Serock 3 do 1. Zespół naszych rywali prezentował się o wiele lepiej niż w pierwszym meczu w rundzie jesiennej, więc zwycięstwo bardzo cieszy. Tym razem nie było zbyt dużo sytuacji do zdobycia bramek, bohaterem całego spotkania na pewno jest Jakub Krukowski, który zdobył dwie bramki i  miał udział przy golu Adama Grugla. Pewna gra bloku defensywnego pozwoliła na odniesienie zwycięstwa i zdobycie trzech punktów w meczu. Za postawę na boisku można wyróżnić oprócz oczywiście Jakuba Krukowskiego, także Bartłomieja Kujawskiego, Łukasza Grodzkiego i Karola Poćwiardowskiego.


Jakub Krukowski

Start Pruszcz - Wisła Nowe 2:0,   bramki: Jordan Włoch, Jakub Kudlak

  Drużyna młodzików

Stoją: Adrian. Jabłoński, Damian. Stachowski, Paweł Kowalski br., Jordan Włoch kpt., Kacper Golubski br., Bartłomiej Świerczynski, Damian Skrzat, Jakub Kudlak  
Klęczą: Mikołaj Bether, Aleksander Nowacki, Kacper Liniewicz, Piotr Grugel, Mateusz Gągola, Wojciech Wydmuch, Szymon Szulc, Damian Stefan
   W dniu dzisiejszym rewanżową rundę wiosenną sezonu 2010/11 rozpoczęła najmłodsza drużyna naszego Klubu - młodzicy. Prowadzony od dwóch miesięcy zespół przez trenera Artura Nowaka podejmował Wisłę Nowe. Nasza drużyna wygrała zawody 2:0 strzelając obie bramki w pierwszej połowie. Celnymi trafieniami popisali się Jordan Włoch i Jakub Kudlak. Zespół młodzików kontrolował grę a trener mógł sprawdzić wszystkich 16-tu zawodników. Bardzo pozytywnie zaprezentował się w bramce Kacper Golubski oraz obaj strzelcy bramek. Kolejny mecz już za tydzień .

______________________________________

... z życia Klubu

  W poniedziałek 28.03 swoje posiedzenie odbył Zarząd SLKS "Start" Pruszcz. Podjęto kilka ważnych decyzji dotyczących Klubu:

- definitywnie wycofana została z rozgrywek mistrzowskich K-PZPN drużyna B Klasy seniorów.

- zawodnicy B Klasy swoje umiejętności rozwijać mogą w drużynie seniorów V Ligi i tam zapraszamy wszystkich chętnych do treningu.

   - nadal szkolona będzie w naszym Klubie młodzież w trzech grupach rozgrywkowych tj. młodzik tr. Artur Nowak, trampkarz tr. Piotr Malanowski, junior młodszy tr. Krzysztof Dziuda.

- składki członkowskie od członków Stowarzyszenia można regulować w kasie biletowej przed meczami drużyny V ligi.

- zapraszamy również chętne osoby do wstąpienia w szeregi naszego Klubu. Deklaracje członkowskie będą do pobrania w kasie biletowej przed meczami V ligi i tam możemy dokonać wszelkich formalności dotyczących członkowstwa. ZAPRASZAMY SERDECZNIE !!!

...Tradycja podtrzymana, "zamek zdobyty"

Drwęca Golub-Dobrzyń – Start Pruszcz 0:1(0:1) bramka: Piotr Sinkowski ‘13

Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, R.Drews, Ł.Szeląg(‘75P.Karpiuk), P.Rekowski, J.Krzyżanowski, A.Pyda(’72M.Cieszyński), A.Piotrowski, A.Nowacki, P.Sinkowski(‘67J.Jaroch)

Nie zagrali: M.Grelewicz, D.Bączkowski

Na mecz do Golubia-Dobrzynia drużyna Startu udawała się z nastawieniem zdobycia pierwszych punktów w rundzie wiosennej. Jeszcze nigdy w historii występów w V lidze nie przegraliśmy z Drwęcą i ta „tradycja” została podtrzymana.

Od pierwszych minut meczu zarysowała się nasza przewaga. Zawodnicy konsekwentnie budowali wszystkie akcje od tyłu, utrzymywali się długo przy piłce i nie pozwalali gospodarzom na skonstruowanie jakiejkolwiek akcji. W 7 minucie powinno być 1:0! Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, główka Patryka Podolskiego i … Jakub Krzyżanowski przenosi piłkę nad poprzeczką! Co się odwlecze.. W 13 minucie nie pomylił się Piotr Sinkowski. Piłkę w środku pola przejął Arek Pyda i idealnie w uliczkę wpuścił „Sinego”, który najpierw położył bramkarza a potem skierował piłkę do pustej bramki. Do końca pierwszej połowy jeszcze kilka razy zagroziliśmy bramce rywali ale strzały Pawła Rekowskiego, Adriana Nowackiego, Radka Drewsa i Adama Piotrowskiego mijały światło bramki. Gospodarze nie oddali ani jednego strzału w kierunku naszej bramki. Jedyną okazją do interwencji dla Adama Górala było płaskie wstrzelenie piłki w pole karne. Bez historii.

Zgodnie z oczekiwaniami po przerwie Drwęca ruszyła odważniej do przodu. Odważniej nie znaczy mądrze. Przez całą drugą połowę obraz gry przypominał nieco bezładną kopaninę. Gospodarze pchali się środkiem gdzie rządził i dzielił Patryk Podolski. Gdy dodamy jeszcze uważną grę pary Krzyżanowski Rekowski to można było przewidzieć że nic groźnego nas nie spotka. Przy okazji udało się nam wyprowadzić kilka groźnych kontr. Niestety obrońcy zablokowali strzał „Podola”, a Jacek Jaroch minimalnie nie sięgnął piłki dogranej przez Adriana Nowackiego.

   Drużyna zagrała dobre zawody. Na boisku wszyscy realizowali założenia taktyczne i wreszcie nie było w naszych poczynaniach nerwowości. Niestety w dalszym ciągu kuleje wytrzymałość niektórych zawodników, a ławka krótka oj krótka…

trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

Dziuda: Będą roszady    źrodło: www.magazynpilkarski.pl

Po pierwsze w tej rundzie punkty, do Golubia-Dobrzynia jadą piłkarze Startu Pruszcz. Szkoda straconych oczek w meczu z Polonią- mówi trener Krzysztof Dziuda.

Była szansa na jakąkolwiek zdobycz w tym meczu, szkoda że się nie udało. Niektórzy moi zawodnicy nie są jeszcze "ograni" w tej klasie rozgrywkowej i zapłacili tzw. frycowe. Nie ma jednak co do tego wracać, jutro czeka nas kolejny mecz i chcemy go oczywiście wygrać. Doceniamy klasę rywali, którzy świetnie wystartowali pokonując w Nakle Czarnych, ale i my mamy swoje atuty i chcemy je wykorzystać. W składzie zamierzam dokonać pewnych zmian, jednak nie po to żeby się bronić, nastawiamy się na walkę o pełną pulę.

__________________________________________________________________________________

... A mogło być tak pięknie

Start Pruszcz – Polonia Bydgoszcz 1:2(1:2)            Bramka: A.Pyda ‘17 Start: A.Góral, Ł.Nowakowski, P.Podolski, Ł.Szeląg, R.Drews(‘80M.Cieszyński), A.Pyda, J.Krzyżanowski, A.Piotrowski(‘72P.Karpiuk), P.Rekowski, A.Pyda, A.Nowacki, J.Jaroch(‘57P.Sinkowski) ... to pierwszy gol w tym sezonie !!!

... bardzo udanie zaprezentował się powracający po kontuzji Paweł Rekowski oraz kolejny wychowanek Radek Drews
    W pierwszym pojedynku rundy rewanżowej Start Pruszcz podejmował kandydata do awansu Polonię Bydgoszcz. Zimą w obydwu drużynach zaszły duże zmiany. Polonia pozyskała kilku doświadczonych graczy natomiast Start doznał teoretycznie osłabień. Od pierwszych minut dało się zauważyć lekką nonszalancję w poczynaniach gości. O ile gra ofensywna wyglądała przyzwoicie to obrona kulała i to na obie nogi. W 10 minucie prawą stroną przedarł się Adrian Nowacki ale jego strzał wyłapał bramkarz gości. Siedem minut później Jacek Jaroch nieco okaleczył byłego gracza Startu Martina Dahlke. Obrońca gości ratując sytuację zagrał ręką. Do piłki ustawionej na 18 metrze podszedł Arek Pyda i płaskim strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi Polonii.

   Chwilę później mogło być 2:0! Adam Piotrowski silnie wrzucił piłkę z autu a obrońca skierował ją do swojej bramki. Szczęśliwie dla Bydgoszczan piłka zatrzymała się na słupku. Kolejna akcja ofensywna gości zakończyła się na naszym słupku. W 38 minucie kolejna wyśmienita okazja na podwyższenie. Bramkarz Polonii urządził sobie wycieczkę w kierunku narożnika boiska i się przeliczył. Piłka zawędrowała w okolice 16 metra jednak Arek Pyda uderzył nieczysto swoją słabszą nogą i było po frytkach. Szybko wyprowadzoną kontrę zatrzymali nasi obrońcy na wysokości 30 metra. Rzut wolny z bocznej strefy nie powinien stanowić wielkiego zagrożenia, ale silnie bitej piłki nie sięgnął żaden obrońca ani napastnik. W bramce pozostał Adam Góral, a piłka wpadła tuż przy słupku. Trudno winić kogokolwiek za stratę bramki choć przy odrobinie większej koncentracji… 3 minuty później niegroźne z pozoru dośrodkowanie zostało przejęte przez napastnika gości, który sprytnie się zastawił i zmusił do faulu Radka Drewsa. Wapno i 1:2 stało się faktem.

  Obraz gry po przerwie się nie zmienił. Polonia posiadała dłużej piłkę, ale nic wielkiego nie byli w stanie stworzyć. My szukaliśmy swoich szans w kontrach. Niestety pomału do głosu zaczęły dochodzić problemy kondycyjne. Niestety nie tylko ciała ale i psychiki. W dziecinny sposób Jakub Krzyżanowski otrzymał 2 żółte kartki i słusznie wyleciał z boiska. Niby dorosły facet… Dużo melisy jeszcze trzeba wypić. Ostatni kwadrans to otwarta gra z naszej strony. Nie mając nic do stracenia do przodu przeszedł Patryk Podolski ale nasze desperackie ataki nic nie dały. Poloniści mogli nas w dwóch trzech sytuacjach skarcić! Ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia i trudno się dziwić zdenerwowaniu trenera Karabasza.


... Patryk Podolski prawdziwy startowiec jest z nami na dobre i na złe, dziękujemy !!!

   Zasłużone 2:1 dla Bydgoszczan. Z naszej strony jeszcze wiele elementów nie składa się na logiczną całość.

   Piękne dzięki dla klubu kibica. Szkoda że tylko w pierwszej połowie! Mam nadzieję, że zostaniecie z nami do końca.

trener K. Dziuda, admin www

___________________________________________________________________________________

Rusza liga - zapraszamy kibiców !!!


... trenerze głowa do góry "czy wygrywasz czy nie ja i tak...."

Kadra Startu  na rundę wiosenną sezonu 2010/2011:

Adam Góral, Michał Grelewicz, Łukasz Nowakowski, Radosław Drews, Patryk Podolski, Łukasz Szeląg, Przemysław Karpiuk, Marek Pałys, Jakub Krzyżanowski, Paweł Wantoch-Rekowski, Arkadiusz Pyda, Adam Piotrowski, Daniel Bączkowski, Michał Cieszyński, Piotr Sinkowski, Jacek Jaroch, Adrian Nowacki, Marcin Bartnik, Łukasz Andrzejewski, Paweł Płotkowski

    W niedzielę o godzinie 16.00 rundę rewanżową zainaugurują piłkarze Startu Pruszcz. Rundę szczególną! Po decyzji o wycofaniu się ze sponsorowania przez firmę Eco-Pol drużyna która reprezentowała nasz klub praktycznie przestała istnieć. Zawodnicy, którzy z powodzeniem mogli walczyć o awans w ekspresowym tempie opuszczali Start. Trudno ich wybór. Działacze i pozostali zawodnicy robili i robią swoje.

   Od 10 stycznia rozpoczęliśmy przygotowania do sezonu. Zawodnicy trenowali 3 razy w tygodniu i rozegrali 7 sparingów (2 zwycięstwa, 5 porażek). Z frekwencją bywało różnie. Praca, szkoła, problemy z dojazdem to codzienne bolączki do których już przywykliśmy. Pozytywnym aspektem jest na pewno atmosfera panująca w zespole. Nikt nie zastanawia się kto ile kasy dostaje, jaka będzie premia, czy dostaniemy kolejne dresy itp. Wspólnie pracujemy, podnosimy umiejętności i bawimy się piłką. Rozgrywki ligowe zweryfikują poziom umiejętności naszego zespołu. Zawodnicy zdają sobie sprawę, że nie wszystko da się wygrać, ale na pewno nie będziemy chłopcami do bicia. Każdy kto przyjdzie na stadion na pewno będzie świadkiem dobrego widowiska. Zatem ligę czas zacząć!!! „Czy wygrywasz, czy nie……”

trener Krzysztof Dziuda

... życzę powodzenia naszym zawodnikom w rozgrywkach ligowych, będę z Wami "na dobre i na złe" bo w sercu mam nasz Klub tak jak i Wy, co zostaliście w nim - w naszym Starcie Pruszcz

admin www

_____________________________________________________________________________________

... ostatni sparing przed LIGĄ !!!

Start Pruszcz – KS Łochowo 5:2(3:0)
Bramki: Arkadiusz Pyda – 3, Jacek Jaroch - 2

Start: M.Grelewicz, R.Drews(70’Ł.Andrzejewski), Ł.Nowakowski(65’P.Karpiuk), P.Podolski(75’Ł.Szeląg), P.Karpiuk(46’M.Pałys), Ł.Szeląg(46’M.Bartnik), J.Krzyżanowski, A.Pyda(65’A.Piotrowski), J.Jaroch(46’P.Sinkowski), A.Piotrowski(46’P.Noskoau), A.Nowacki(70’J.Jaroch)

 5:2 

    Czas kończyć ze sparingami i rozpocząć poważne granie. W ostatniej grze kontrolnej Start zmierzył się z liderem serie B KS Łochowo. Pierwotnie mieliśmy zagrać z Cuiavią Inowrocław ale przeciwnik zrezygnował ze względu na kłopoty zdrowotne swoich zawodników. No cóż czasem bywa i tak.

    Murawa bocznego boiska nie przypomina raczej tej na Santiago Bernabeu wobec czego trudno było spodziewać się fajerwerków technicznych i finezyjnych zagrań. Mimo wszystko obie ekipy starały się grać w piłkę a nie tylko bezmyślnie kopać do przodu.

    W pierwszej połowie przede wszystkim dobrze funkcjonowały „skrzydła” Startu. Zawodnicy karnym rywala. Jednak pomiędzy 30 a 40 minutą wszystko funkcjonowało od początku do końca. Najpierw ładnym krosem popisał się Jakub Krzyżanowski. Idealną piłkę otrzymał Adam Piotrowski, który celnie dograł do Jacka Jarocha a ten z bliska pokonał bramkarza gości. Chwilę później dokładną wrzutkę z prawej strony otrzymał Arek Pyda i strzałem w długi róg ponownie zmusił do kapitulacji golkipera Łochowa. Gol na 3:0 padł po lustrzanej akcji z tą różnicą, że A.Pyda dograł do J.Jarocha, a ten dopełnił formalności.

    Druga połowa rozpoczęła się od szybkiego podwyższenia rezultatu. Marcin Bartnik podał w uliczkę do A.Pydy. Sprytny „gołąbek” i piłka w bramce. Prowadzenie nieco uśpiło naszych obrońców, którzy zaczęli grać nieco niechlujną piłkę. Krótkie, rwane podania, głupia strata i w efekcie strata bramki. Chwilę po wznowieniu rzut wolny dla Startu z odległości ok. 20 metrów egzekwował A.Pyda. Bramkarz gości ustawiał mur, zawodnicy spacerowali po polu karnym, a Arek po prostu strzelił w przeciwległy róg. Troszkę śmiechu było… Ale żeby nie było tak ładnie to przeciwnicy zdołali nas jeszcze okaleczyć. Marek Pałys złamał linię i napastnicy gości wyklepali naszą obronę.

   W meczu nie wystąpił Kamil Kolmajer (choroba) i Michał Cieszyński. Niestety nie wiemy co dzieje się z Michałem, gdyż od dłuższego czasu nie daje znać o sobie. Miejmy nadzieję, że szybko się odnajdzie.

    Już w najbliższą niedzielę emocje ligowe. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców. Pokażcie, że jesteście ze Startem na dobre i złe!

   Przypominamy o Walnym Zebraniu sprawozdawczym we wtorek o godz 19.00 w Sali posiedzeń Urzędu Gminy Pruszcz. Liczymy na obecność wszystkich członków SLKS. Zapraszamy również wszystkich chętnych, którzy chcą pomóc w działaniu na rzecz piłki nożnej i zasilić nasze szeregi.

trener Krzysztof Dziuda

__________________________________________________________________________________________________

... Trochę piłki, trochę łyżwiarstwa

3:0

Szubinianka Szubin – Start Pruszcz 3:0 (3:0) Start: M.Grelewicz, P.Podolski, Ł.Nowakowski, Ł.Szeląg(46’M.Pałys), R.Drews (60’Ł.Szeląg), A.Piotrowski(60’K.Kolmajer), P.Rekowski (78’A.Piotrowski), A.Pyda(46’P.Karpiuk), J.Krzyżanowski, A.Nowacki (65’A.Pyda), K.Kolmajer(46’P.Noskoau)   

Niestety zima nas nie opuszcza, a grać trzeba. Mecze w warunkach zimowych mają to do siebie, że często padają w nich kuriozalne bramki, a zawodnicy muszą wykonywać akrobacje łyżwiarskie próbując utrzymać się na murawie. Nie inaczej było podczas meczu w Szubinie. Zmrożone boisko najwyraźniej bardziej służyło gospodarzom, którzy pokonali Start 3:0!

Pierwsza połowa rozpoczęła się od niebezpiecznej sytuacji …. na środku boiska. Nogi uciekły spod Adriana Nowackiego. Nasz zawodnik z całym impetem upadł i długo się nie podnosił! Na całe szczęście skończyło się tylko na stłuczeniu, ale sytuacja była niezbyt przyjemna. Potem na boisku rozpoczął się wyrównany mecz. Gospodarze co prawda zdobyli do przerwy 3 bramki, ale tylko jedna z nich wynikała z naszego błędu (brak krycia przy rzucie rożnym). Sytuacje dla Startu zmarnowali niestety Adam Piotrowski i Kamil Kolmajer.

W drugiej połowie obraz gry niewiele uległ zmianie. Szubinianka starała się grać długo w obronie i prostopadłymi podaniami na skrzydłach. Jednak najsilniejszą ich bronią były strzały z dystansu (dwukrotnie słupek i raz poprzeczka). Nasz blok obronny grał o niebo lepiej niż w poprzednich spotkaniach i w większości przypadków przerywał akcje przeciwnika na 20 metrze. Nie znaczy to że było idealnie bo zdarzyła się wpadka, która normalnie kosztowałaby stratę bramki. Jednak zawodnik z Szubina strzelił w okienko … ale panu Bogu.

Bezrobotny nie pozostawał też bramkarz gospodarzy. Jednak ani Patryk Podolski, ani Paweł Noskoau nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie golkipera Szubinianki. W kilku sytuacjach zabrakło również zdecydowania w efekcie czego oddawane przez nas strzały były słabe lub blokowali je obrońcy.

                                                                                                            trener Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

... Kolejny sparing

Naprzód Jabłonowo – Start Pruszcz 0:2(0:2)      M.Grelewicz(46’A.Góral), P.Podolski(46’P.Karpiuk), Ł.Nowakowski, Ł.Szeląg(55’P.Podolski), R.Drews, J.Krzyżanowski, P.Rekowski(70’A.Piotrowski), A.Pyda(46’M.Cieszyński), A.Nowacki, A.Piotrowski(55’M.Pałys), J.Jaroch(60’A.Pyda) 0:2

  „Start” Pruszcz odniósł pierwsze zwycięstwo podczas tegorocznych przygotowań do sezonu. Na sztucznej nawierzchni w Grudziądzu nasi zawodnicy pokonali A-klasowy Naprzód Jabłonowo 2-0. Wynik cieszy ale w grze nadal jest kilka mankamentów nad którymi należy popracować.

Pierwsza połowa zdecydowanie należała do „Startu”. Już w 8 minucie mogło być 1-0 ale najpierw bramkarz ubiegł Jacka Jarocha, a dobitka Adriana Nowackiego zatrzymała się na poprzeczce. 2 minuty później akcję całego zespołu skutecznie wykończył Jacek Jaroch, który coraz pewniej zachowuje się na boisku. W 25 minucie dobrym podaniem Arkadiusz Pyda uruchomił Adriana Nowackiego i było 2-0! Goście starali się zagrażać, ale poprawnie zagrała cała linia obrony i w efekcie Michał Grelewicz bez trudu wyłapał 3 lekkie strzały.

Wynik w drugiej połowie nie uległ zmianie. Nie znaczy to, że nie było okazji na podwyższenie wyniku. Adam Piotrowski trafił w poprzeczkę, dogodnych sytuacji nie wykorzystali Arkadiusz Pyda, Michał Cieszyński. Do siatki naszych rywali trafił Adrian Nowacki, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Nieco nonszalancji ze strony naszych bocznych obrońców skończyło się sprokurowaniem 2 groźnych sytuacji bramkowych, jednak na posterunku był Adam Góral.

Niestety kontuzje wykluczyły na razie z gry Piotra Sinkowskiego i Pawła Płotkowskiego. Liczymy na ich szybki powrót do zdrowia. Najbliższy sparing „Start” rozegra w środę o 19.00. Na sztucznej nawierzchni w Bydgoszczy formę naszych zawodników sprawdzi „Wda” Świecie.

trener Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

... z życia Klubu

- zaplanowany na dzień 26.02 sparing z Chełminianką Chełmno w Pruszczu został odwołany. Seniorzy V Ligi udadzą się do Grudziądza na mecz kontrolny z Naprzodem Jabłonowo, który obędzie się na sztucznej murawie stadionu Olimpii Grudziądz o godz.18.00

- Zarząd Klubu podjął decyzje o zmianie opiekuna najmłodszych zawodników naszego Klubu, trenerem młodzików będzie Artur Nowak a pierwszy trening odbędzie się w poniedziałek 28.02 godz.15.30 w sali GOKSiR Pruszcz. Trener zaprasza wszystkich na pierwszy trening.   

____________________________________________________________________________________

... Zimowe granie

Start Pruszcz – Tor Laskowice 3:4 (0:1)        Bramki dla Startu: Paweł Noskoau – 3             Start: G.Kolmajer(46’ M.Grelewicz), Ł.Szeląg(60’P.Rekowski), Ł.Nowakowski(46’ P.Karpiuk), P.Podolski(65’Ł.Nowakowski), K.Kolmajer, P.Rekowski(46’R.Drews), J.Krzyżanowski, A.Piotrowski(78’P.Podolski), A.Pyda(46’J.Jaroch), M.Cieszyński(55’D.Bączkowski), P.Sinkowski(46’P.Noskoau)

W kolejnym meczu sparingowym „Start” zmierzył się z „Torem” Laskowice. Goście to zespół, którego aspiracją w tym roku jest awans do V ligi.

Mecz rozegrano na boisku w Pruszczu. Pomimo zimowej aury zawodnicy nie ograniczali się tylko do „wybiegania”. Zarówno z jednej jak i drugiej strony mogliśmy zaobserwować kilka ciekawych, zespołowych zagrań. Jak zawsze przy takich warunkach pogodowych czasami na boisku rządził przypadek. Właśnie takiemu przypadkowi goście zawdzięczali pierwszą bramkę. Piłka, którą Kuba Krzyżanowski zagrał do Grzegorza Kolmajera zatrzymała się w śniegu i została przejęta przez napastnika gości, który musiał wykorzystać taki prezent.

Żaden z zespołów nie dominował na boisku. Po zawodnikach widać, że okres przygotowawczy trwa, a nogi nadal są „ciężkie”. Niestety prawdopodobnie nasz zespół dozna kolejnych osłabień personalnych (2-3 zawodników). Mówi się trudno. Wierzę, że ci którzy pozostali będą nadal pracować i stworzą zespół, którego nikt w Pruszczu nie będzie się wstydził!

_______________________________________

... Sprowadzeni do parteru !!!

   Kompletną klapą zakończył się kolejny sparing Startu Pruszcz. Na sztucznej nawierzchni w Bydgoszczy nasi zawodnicy ulegli Krajnie Sępolno 0:7 (0:4)! Porażki są wliczone w okres przygotowawczy, ale poczynania naszych pupili nie napawają optymizmem!

   Spotkanie przebiegało pod dyktando IV-to ligowego rywala. Już w 8 minucie przysnęła linia obrony – prawa strona i było 0:1. Rezultat ten utrzymywał się do 40 minuty. I wtedy rozpoczął się koszmar! 3 bramki w 5 minut! Spóźnione wyjście do atakującego pomocnika, wzajemne oglądanie się przy asekuracji i w końcu olanie kolegi próbującego naprawić błąd! W tym momencie Start liczył 7 zawodników, pozostali nie myśleli o grze tylko o tym kogo zwymyślać za stracone bramki!!!

   Druga połowa rozpoczęła się przyzwoicie. Przez 30 minut zespół prowadził równorzędną grę! W końcu stwarzaliśmy akcje strzeleckie (Jacek Jaroch, Kamil Kolmajer). Linia obrony funkcjonowała bez zarzutu! Niestety w 75 minucie „zdechły kanarki”. Szybka kontra z naszej lewej strony i 0:5!    Od tego momentu kilku zawodników co chwilę prosiło o zmianę! Strach przed kompromitacją czy brak odpowiedzialności? Myślę, że po prostu brak sił, bo w ciągu ostatnich dni ciężko pracowali! Skończyło się 0:7! Wynik idzie w świat i żadne tłumaczenia tu nie pomogą!

 
 

   Ze względu na kontuzję w spotkaniu zabrakło Łukasza Nowakowskiego i Arkadiusza Pydy. Niestety absencja Adriana Nowackiego i Radosława Drewsa jest całkowicie niezrozumiała – czyżby treningi były zbyt ciężkie? Liczę na wasz szybki powrót panowie !!! Wynik mówi sam za siebie! Boli to, że nie byliśmy zespołem ani przez moment spotkania. Wyzwiska, krzyki, pretensje. Szkoda! Tak to nie będzie wyglądać! Możemy przegrywać, ale będziemy to robić z klasą! Przepraszamy! Sobota 19.02. godz. 14.00 boczne boisko w Pruszczu – wracamy do gry!

Start Pruszcz – Krajna Sępolno 0:7 (0:4)

Start: M.Grelewicz(46’G.Kolmajer), P.Karpiuk(60’P.Podolski), P.Podolski(45’Ł.Andrzejewski 55’P.Sinkowski), P.Płotkowski(46’ K.Kolmajer), Ł.Szeląg, J.Krzyżanowski, P.Rekowski, J.Środa(80’P.Karpiuk), P.Sinkowski(46’J.Kuffel 75’P.Noskoau), M.Cieszyński, P.Noskoau (46’J.Jaroch)

                                                                                           trener: Krzysztof Dziuda

_____________________________________________________________________________________                   

... z życia Klubu

   W dniu wczorajszym obradował Zarząd Klubu. Rezygnację z pełnienia funkcji Prezesa złożył Pan Dariusz Orzechowski jego obowiązki przejął dotychczasowy V-ce Prezes Janusz Pyda. Pan Orzechowski nadal będzie członkiem Zarządu SLKS "Start" Pruszcz.

   W kolejnej części spotkania trener Krzysztof Dziuda omówił dotychczasowe przygotowania zespołu seniorów do rozgrywek. Zespół solidnie trenuje lecz bez kilku zawodników którzy zdecydowali sie na zmianę klubu. Są to: Bassiriki Diane, Krzysztof Bogdziński, Łukasz Bzdawka, Martin Dahlke, Krzysztof Krajniak, Bartosz Polański, Michał Walczak, Adam Kolmajer, Marek Wysocki. Cieszy jednak powrót do drużyny Pawła Rekowskiego i Piotra Sinkowskiego oraz fakt pozostania w naszym Klubie Patryka Podolskiego, Kamila i Grzegorza Kolmajer, Michała Cieszyńskiego, Pawła Dec. Z drużyną V ligi przygotowują sie również byli zawodnicy B Klasy: Adam Piotrowski, Przemek Karpiuk, Jacek Jaroch, Maciej Kempa, Łukasz Andrzejewski, Paweł Noskoau, Jakub Kuffel oraz grupa wychowanków rocznika 1993; Michał Grelewicz, Radek Drews, Paweł Płotkowski, Daniel Bączkowski. Trener Krzysztof Dziuda liczy na zdobycie 20 punktów w rundzie wiosennej V ligi.

    Zarząd Klubu podjął również decyzję o usunięciu z oficjalnego serwisu www Klubu zakładki "Księga Gości" która w ostatnim czasie przybrała formę negatywnego charakteru forum dla psedokibiców a nie sympatyków SLKS "Start" Pruszcz.

Admin

_______________________________________

... A WIĘC ROZPOCZYNAMY !!!

     Po burzliwym w ostatnich tygodniach zawirowaniach w pruszczańskiej piłce nożnej czas rozpocząć to co jest w niej najważniejsze - czyli widowisko piłkarskie. W dniu dzisiejszym okres przygotowawczy do sezonu rozpoczęli nasi seniorzy meczem sparingowym w Bydgoszczy. Jak wypadli startowcy prezentujemy poniżej w wypowiedzi trenera Krzysztofa Dziudy. Co w Klubie ?!!! - będzie jeszcze czas aby poinformować prawdziwych Kibiców. Głowy do góry !!! ... czy wygrywasz czy nie ja i tak k....

To sobie pobiegaliśmy…

 W sobotni ranek zawodnicy STARTU rozegrali pierwszy mecz sparingowy. Rywalem była drużyna juniorów Chemika Bydgoszcz. Po niezbyt widowiskowej grze ulegliśmy 1:2. Jedyną bramkę dla Startu zdobył Adrian Nowacki. Wynik nie do końca jest odzwierciedleniem boiskowych zdarzeń, gdyż nasi zawodnicy chyba nie chcieli trafić do bramki rywali – sytuacje sam na sam zmarnowali: J.Krzyżanowski (2 razy), M. Cieszyński (2 razy), A.Nowacki i P.Noskoau. Groźnie było również po strzałach A.Pydy i K.Kolmajera. Cieszy frekwencja i zaangażowanie zawodników. Drużyna znajduje się na etapie intensywnych przygotowań siłowych, a i zgranie na nowo poszczególnych formacji też wymaga czasu!

Chemik Bydgoszcz (juniorzy) – Start Eco-Pol Pruszcz 2-1 (0-1)

Start: G.Kolmajer (46’M.Grelewicz), Ł.Nowakowski (46’P.Karpiuk), J.Krzyżanowski, P.Płotkowski(46’K.Kolmajer), R.Drews (65’A.Nowacki), J.Środa (46’A.Piotrowski), P.Rekowski  (46’A.Pyda), M.Cieszyński (65’J.Środa), P.Podolski (60’Ł.Nowakowski), P.Sinkowski (46’Ł.Szeląg), A.Nowacki(46’P.Noskoau)

Najbliższe sparingi:

06 lutego – Gryf Sicienko (godz. 16.00 CHEMIK)

13 lutego – Krajna Sępolno (godz. 12.00 ZAWISZA)

19 lutego – Tor Laskowice (godz. 14.00 PRUSZCZ)

23 lutego – Chemik Bydgoszcz (CHEMIK)

26 lutego – Chełminianka Chełmno

05 marca – Szubinianka Szubin

12 marca – Cuiavia Inowrocław

__________________________________________________________________________________

artykuł publikowany na łamach Gazety Pomorskiej w dniu 4.01.2011r.

V liga piłki nożnej: Koniec marzeń o wielkiej piłce w Pruszczu Pomorskim? Sponsor powiedział dość!

Sławomir Wojciechowski

Źle dzielone dotacje na sport oraz brak zainteresowania lokalnych biznesmenów sportem w gminie Pruszcz to główne przyczyny tego, że firma Eco-Pol zamierza wycofać się ze sponsorowania SLKS „Start” Pruszcz.

Wiele wskazuje na to, że kibice w Pruszczu marzenia o IV lidze będą musieli odłożyć na kolejne lata.

Wiele wskazuje na to, że kibice w Pruszczu marzenia o IV lidze będą musieli odłożyć na kolejne lata.

(fot. Sławomir Wojciechowski)

W 2011 roku Start/Eco-Pol miał walczyć o historyczny awans do IV ligi. Wiele wskazuje na to, że z planów będą nici. Dariusz Orzechowski, prezes firmy Eco-Pol postanowił przykręcić kurek z pieniędzmi. - Nie mogę już dalej sam sponsorować klubu - podkreśla Dariusz Orzechowski, który jednocześnie jest prezesem Startu. - Myślałem, że jak moja firma da przykład, to inni biznesmeni dołączą i razem będziemy budować mocną drużynę. Tymczasem przez dwa lata było z ich strony zero reakcji. Jeśli to się nie zmieni, to nigdy tu nie będzie IV ligi. Moim marzeniem było stworzenie takiego systemu, jaki jest we Wdzie Świecie. Tam zespół finansuje kilkanaście firm. Zawiodłem się.

Prezes Eco-Pol-u ma również sporo zastrzeżeń do dzielenia gminnych środków na sport. Czary goryczy dodało to, że w 2011 roku Start otrzyma o 7,5 tys. złotych mniej. - Na pewno to także ma wpływ na moją decyzję - podkreśla. - W ubiegłym roku środki z gminy skończyły się w październiku. Uważam, że w Pruszczu źle są dzielone dotacje na sport. Start i Pomorzanin Serock otrzymują tyle samo, chociaż u nas jest o wiele więcej czynnych członków. Jestem za tym, by środki przydzielane były na osoby, a nie kluby. Oczywiście, wszystkie dyscypliny traktujmy sprawiedliwie.

W najbliższy piątek odbędzie się spotkanie Dariusza Orzechowskiego z samorządowcami gminy Pruszcz. Od niego zależeć będzie czy firma całkowicie przestanie sponsorować SLKS „Start”. - Do czerwca mam podpisane umowy z kilkoma piłkarzami, więc nadal będę wspierał drużynę, chociaż w mniejszym stopniu. Co będzie później? Nie wiem. Wszystko zależeć będzie od tego czy coś się zmieni w Pruszczu - dodaje Dariusz Orzechowski.

Gmina za sportem

W ostatnich dniach w internecie pojawiło się wiele negatywnych opinii pod adresem wójta Franciszka Koszowskiego. - Nie jest prawdą, że ja i PSL jesteśmy przeciw sportowi - mówi Franciszek Koszowski. - Wręcz przeciwnie, na ten rok zwiększyliśmy dotacje. Jednak pamiętajmy, że sport w gminie Pruszcz to nie tylko dwa kluby piłkarskie. Mamy też tenis stołowy, lekkoatletykę. W tym roku zaczynają się eliminacje do Igrzysk Sportowców Wiejskich. Chcemy w nich zaprezentować się dobrze. Ponadto spodziewamy się przyjazdu gości z zagranicy. Całą pulę staraliśmy się podzielić sprawiedliwie. Na pewno gmina nie będzie dawać pieniędzy na diety dla piłkarzy ściąganych z zewnątrz. Zabrania nam tego ustawa o sporcie kwalifikowanym. Nie jesteśmy im przeciwni, ale ich opłacać muszą sponsorzy.

źródło: www:gazetapomorska.pl

____________________________________________________________________________________

KOGO OBCHODZI „START” PRUSZCZ  ???

Początek nowego roku zazwyczaj kojarzy się z zabawą i snuciem planów na przyszłość. Niestety do śmiechu nie jest wszystkim dla których ważny jest SLKS „START” Pruszcz. Przez ostatnie 2 lata w klubie panował optymizm. Dzięki hojności firmy ECO-POL drużyna z ligowego przeciętniaka stała się kandydatem do awansu, zawodnicy z całego regionu starali się o angaż w naszym klubie. Powstał spójny system szkolenia dzięki któremu młodzi zawodnicy z całej gminy mieli możliwość podnoszenia swoich umiejętności. Łącznie 112 piłkarzy w różnym wieku spotykało się na ul. Sportowej 8. Stadion co prawda nie najpiękniejszy tętnił życiem, a każdy mecz V ligi był świętem dla kibiców, którzy licznie uczęszczali na zawody (100-150 na każdym meczu). I co? I chyba „to se ne wrati” jak mawiają niektórzy.

Zanim zaczną się wzajemne pretensje warto zwrócić uwagę na kilka spraw:

STOWARZYSZENIE

SLKS „START” jest stowarzyszeniem skupiającym ludzi, którym zależy na rozwoju piłki nożnej w naszej gminie. Obecnie liczy 143 osób. Łatwo policzyć, że jeśli odejmiemy zawodników  (w tym 72 nieletnich) i 12 oldbojów to pozostaje garstka 15 osób! Należeć do Stowarzyszenia może KAŻDY! Warunkiem członkostwa jest opłacenie miesięcznej składki w wysokości 10 zł. Każdy członek naszego stowarzyszenia ma prawo do prowadzenia działalności na rzecz klubu, zgłaszania propozycji podczas Walnego Zgromadzenia, korzystania z obiektów klubowych i bezpłatnego wstępu na wszystkie zawody. Gmina Pruszcz to kilkanaście tysięcy mieszkańców! Ilu chce należeć do”STARTU”?

SPONSORZY

Firma ECO-POL wpompowała w „START” w ciągu ostatnich 3 lat niebagatelną kwotę prawie 300 tys. złotych!!!!!!!!!! Zawodnicy, którzy grali dotychczas w strojach pamiętający ostatniego sekretarza partii zostali ubrani od stóp do głów. Komplety meczowe, dresy treningowe, dresy wyjściowe, buty na każdą pogodę, piłki, odżywki i inne gadżety ( masażysta, odnowa biologiczna). Zimą piłkarze nie łamali nóg na lodowiskach bo grali na sztucznej murawie. Powstały 2 nowe drużyny młodzieżowe bo klub było stać na zatrudnienie instruktorów. Kilku zawodników znalazło zatrudnienie w firmie. Wielkie dzięki dla pana Dariusza Orzechowskiego!

Ale w Pruszczu istnieje nie tylko ECO-POL! Bank Spółdzielczy i PeKaO wsparły nas skromnymi kwotami (po 3 tys.) ale zawsze liczy się ich gest. Dla innych „START” mógłby nie istnieć. Trudno dziwić się, że p. Orzechowski powiedział pas! Skoro inni nie widzą potrzeby to czemu on ma za wszystko płacić! Nie mówimy tu o dużych kwotach! Każdy kto prowadzi swój biznes ma prawo dysponować pieniędzmi jak chce. W Pruszczu prawie nikt nie da złamanego grosza na piłkę. Bo i po co i dla kogo! a może dla 72 nieletnich członków Klubu - Waszych Dzieci !!!!

GMINA

Różnie się mówi o naszych władzach. Medal ma zawsze dwie strony. Gmina rocznie przeznacza na sport około 120 tys. To dość spora kwota. Pewnie więcej nie może. Tylko do tego tortu jest więcej chętnych. Niestety nie liczy się przy podziale ilości zawodników szkolonych w klubie. Od wielu lat wypływa argument, że pieniądze idą na obcych! A to w Serocku ich za dużo a to w Pruszczu i tak ciągle. Jeśli zawodnicy mają podnosić poziom to muszą od kogoś się uczyć. Wychowanie zawodnika to żmudna praca. Po 8 latach szkolenia z drużyny 20 osób zostaje 2-3. Bez zawodników z zewnątrz nigdy nie podniesiemy poziomu sportowego naszych podopiecznych. Srebrny medal na Igrzyskach Sportowców Wiejskich to z nieba chyba spadł! Jakie gminy tam grały? Same miasta i my – Pruszcz! Miło było? Gdybyśmy grali całe życie Pruszcz na Serock w życiu byśmy nigdzie nie doszli! Dzięki grze z Raczkiem, Góralami, Kempą, Kusiem i innymi zyskaliśmy nie tylko umiejętności ale także dobre imię którego nam nikt nie zabierze.

Drodzy włodarze gminy nie mamy wam za złe że nie interesuje was sport. Każdy lubi co innego. Ale istnieje coś takiego jak promocja gminy, stwarzanie drogi rozwoju dla młodych ludzi, duma z miejsca w którym się żyje. Co tydzień święto piłkarskie dla 200 ludzi, czy 2 razy do roku dożynki i wianki na które nikt nie przyjdzie lub raz do roku Dzień Kobiet w wiejskiej remizie ?!!!

Dziękujemy za to co dostajemy! „START” jest również dla Was, ale czy wy chcecie „START-u”?

DZIAŁACZE I TRENERZY

Legendy krążą o tym ile to Nowak, Dziuda, Malanowski i s-ka nabrali z LKS-u. Dorobili się i ciągle im mało! A ten Szeląg toż wszystko by opchnął. Normalnie żerują na pieniądzach gminnych. Niech tak mówią, a my i tak będziemy robić swoje. Wg niektórych musimy to robić. Nic bardziej mylnego. Wszyscy mamy rodziny, zainteresowania, umiejętności. Możemy się realizować niekoniecznie w klubie „START”. Ale chcemy!!! Jeśli TY również chcesz pomóc budować „START” zadzwoń, przyjdź, pogadaj! Miejsca i pracy jest dla wszystkich. Może dla ciebie lub dla twojej firmy też „START” jest ważny. Nie tylko pieniądze się liczą choć bez nich jest bardzo ciężko. Podejmijmy ostatnią próbę by pokazać, że w Pruszczu ludzie chcą piłki na solidnym ligowym poziomie. OBCHODZI KOGOŚ „START” PRUSZCZ  ???

NA POTWIERDZENIE POWYŻSZEGO PRZEDSTAWIAMY ZESTAWIENIE - KLIKNIJ TU !!!

__________________________________________________________________________________

 

JUNIORZY: Pechowcy czy drużyna jednej połowy?

W rundzie jesiennej drużyna juniorów młodszych rozegrała 7 spotkań mistrzowskich odnosząc 2 zwycięstwa i zanotowała 5 porażek. Niestety jedno zwycięstwo zostało odebrane gdyż zespół z Dąbrowy Chełmińskiej wycofał się z rozgrywek. Z dorobkiem tylko 3 punktów drużyna znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Bilans bramek 10-33. Przygotowania do rundy jesiennej przebiegały pomyślnie. Przez cały sierpień zawodnicy trenowali 3 razy w tygodniu. Dobra frekwencja na treningach napawała optymizmem przed zbliżającą się rundą.
Niestety z zespołem rozstał się Paweł Brążkiewicz, którego wypożyczyliśmy do AZS Bydgoszcz. Na początku września ze składu wypadli: Jakub Kotras (kontuzja) i Damian Siudziński ( chyba wyjechał do Peru bo do dziś nie dał znaku życia). Rundę rozpoczęliśmy od kompromitującej porażki z Chemikiem w Bydgoszczy. Rozmiary porażki piorunujące ale to co bardziej utkwiło w pamięci to żenujące zachowanie niektórych naszych „orłów”! Szczerze mówiąc gdybym był tam prywatnie to po prostu dostaliby po liściu… Ale tak by było najłatwiej! Wolę poszukać w nich tego co dobre – zdolności piłkarskich, które z pewnością mają!
   Następne mecze to 2 pewne zwycięstwa. Zespół odbudował się psychicznie. Jak się okazało od tej pory nasza zdobycz nie powiększyła się.       
  Kolejne 4 porażki były najdziwniejszym doświadczeniem jakie mogło spotkać chłopaków. W każdym meczu zespół stwarzał po kilka dogodnych sytuacji, a piłka jak zaczarowana albo uderzała w słupek, poprzeczkę lub mijała bramkę. Tymczasem przeciwnicy otrzymywali prezenty od naszych obrońców, którym w każdym meczu przytrafiał się „babol”.
     Jeśli kogoś interesują tylko punkty to może śmiało przejechać się po trenerze i zawodnikach. Kto jednak był na meczach juniorów ten wie że wyniki tej drużyny nijak mają się do potencjału jaki tkwi w młodych „Startowcach”.  Przed nami przygotowania do rundy wiosennej. Zespół rozpocznie treningi od 13 stycznia. Prawdopodobnie do kadry dołączy dwójka – trójka nowych graczy.
                                                                                                            trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

 

... SERIA B:   Sukces czy niedosyt  ?

    II drużyna Startu przystępowała do sezonu z jasno określonym celem. Młodzi zawodnicy mieli zdobywać doświadczenie a zawodnicy, którzy nie załapali się na mecz pierwszego zespołu mieli okazję do podtrzymania formy sportowej. Ale po kolei. Pierwsze spotkanie przyniosło efektowne zwycięstwo nad rezerwami Gromu Osie. W grze zespołu dało się zauważyć pewność i zaufanie – jak w reklamie Durexu. Zawodnicy nie obawiali się indywidualnych akcji, wymieniali wiele podań, wzajemnie się asekurowali. Miło było patrzeć. Jak pokazały kolejne spotkania pierwsze wrażenie czasami bywa złudne. Zarówno mecz ze Zrywem Wielki Lubień jak i rezerwami Sreażaka Przechowo to jedna wielka nerwówka. 10 minut dobrej gry, 15 słabej, 10 dobrej i tak wkoło. Szczęśliwe 4 punkty i niektórym zagotowały się główki. Bardzo szybko zostaliśmy sprowadzeni do pionu przez niezbyt silną tej jesieni Gwiazdę Bukowiec. Porażka boli tym bardziej że w meczu zagrało sześciu zawodników z pierwszej drużyny, ale jak się okazuje nazwiska same nie zagrają.

    Do końca sezonu zespół grał w kratkę. Spokojnie punktował na własnym stadionie prezentując szybką kombinacyjną grę. Obszerna kadra zespołu sprawiła, że konieczna była częsta rotacja na kilku pozycjach przez co czasami dochodziło do nieporozumień na boisku – nieporozumień w grze bo atmosfera w teamie była wzorowa. Niestety z najważniejszych meczów wyjazdowych przywieźliśmy tylko 1 punkt. Pechowy remis we Wiągu (straciliśmy bramkę w doliczonym czasie) i porażka z Dobrczem ( na hasiokach w Trzeciewcu) sprawiły, że rundę zakończyliśmy na 3 miejscu ze stratą 2 punktów do lidera.
       Myślę, że pozycja w tabeli nie do końca odzwierciedla stan rzeczywisty. Start II to zdecydowanie najbardziej widowiskowa drużyna w B klasie. Nie jesteśmy najlepsi, ale gramy najwartościowszą piłkę. W żadnym meczu zespół nie grał defensywnie, linia obrony była linią nie tylko z nazwy. Pomocnicy potrafili wymieniać się funkcjami, a napastnicy skutecznie dobić rywala. To co cieszy najbardziej to uniwersalność wielu zawodników. Bartosz Lipiński, który miał problemy w pomocy dobrze zaaklimatyzował się na prawej obronie, Krzysztof Krajniak potrafił znaleźć miejsce w środku pomocy, Radek Drews bez problemu przechodził z obrony do ataku. Takich przykładów jest jeszcze kilka.    
   Osobny rozdział to Michał Grelewicz w bramce. Rzadko się zdarza by tak młody zawodnik był pewnym punktem zespołu. W całej rundzie może 3 interwencje miał niepewne. Znając systematyczność i poważne podejście do obowiązków Michała wierzę, że na długo zagości w „świątyni” Startu.

   Ale nie jest tak fajnie jakby niektórym się wydawało. Zespół ma kilka mankamentów w grze co widać gołym okiem. Trzeba popracować nad obroną, która wychodzi na 40 metrów co przy grze w linii często kończy się „smrodem”, przygotowanie fizyczne nieco kuleje ( co nieco i tylko u niewielu), dyscyplina boiskowa też wymaga korekt ( czasem za dużo radosnej piłki). No i trener jest za grzeczny (choć raz na trybki wyleciałem)!

   Przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczną się 13 stycznia treningiem na sali w Grucznie o godzinie 19.00 W okresie przygotowawczym rozegramy 5 sparingów. W kadrze najprawdopodobniej nie zajdą większe zmiany choć po cichu liczę na powrót Tercetu Egzotycznego: Sinkowski-Bartnik-Andrzejewski(Czarny).

   W rundzie jesiennej Start II reprezentowali: Michał Grelewicz, Tomasz Pęk, Michał Walczak, Paweł Płotkowski, Radosław Drews, Bartosz Lipiński, Daniel Bączkowski, Przemysław Karpiuk, Łukasz Szeląg, Jacek Jaroch, Jakub Kuffel, Maciej Kempa, Łukasz Andrzejewski, Paweł Rekowski, Arkadiusz Pyda, Jakub Krzyżanowski, Adam Piotrkowski, Paweł Gągola, Paweł Noskoau, Daniel Poćwiardowski, Krzysztof Krajniak, Ahmed Al.-Sayadi, Łukasz Bzdawka, Paweł Dec, Marek Wysocki, Krzysztof Bogdziński, Martin Dahlke, Jakub Środa

trener Krzysztof Dziuda

_____________________________________________________

.. Podsumowania roku 2010 czas rozpocząć !!!

   Rok 2010 dobiega końca więc czas na małe podsumowania i analizy. Dzisiaj przedstawiam analizę zespołu seniorów V ligi która zajęła III miejsce w rundzie jesiennej z dorobkiem 31 pkt., br. 38-21, 10 zw.,1 rem.,4 por. W meczach w Pruszczu bilans 4-1-2 br.20-10 a w meczach wyjazdowych 6-0-2 br.18-11. Najwięcej bramek strzelił Patryk Podolski 13 - więcej o czasie gry, golach i kartkach poszczególnych zawodników KLIKNIJ TU !!! 

   Zapraszam również do udziału w naszej sondzie /lewy dół strony/.Od dziś wybieramy najlepszego zawodnika seniorów V Ligi. Za tydzień rozpoczniemy wybór w kolejnych drużynach i tak wyłonimy najlepszych zawodników 2010 roku. ZAPRASZAM KIBICÓW DO ODDAWANIA GŁOSÓW !!!

_____________________________________________________

 Chemik wygrał , Kujawka testowany

  Chemik wygrał piątkowy sparing ze Startem Pruszcz Pomorski 3:2. W zespole V- ligowca testowany był piłkarz Victorii Koronowo, Jakub Kujawka Początek meczu był wyrównany. Po jednym z prostopadłych podań w sytuacji sam na sam z bramkarzem Chemika, znalazł się Kujawka. Sytuację wykorzystał i goście objęli prowadzenie. Potem przewagę zyskali "chemicy" i strzelili 3 gole. Trafiali Michał Kacprzak, Jordan Bednarek i Sergiusz Kot ( brat testowanego w Zawiszy Macieja).  W 2 połowie przeważali bydgoszczanie, ale zabrakło im skuteczności . Kontaktową bramkę zdobył Podolski, lecz na więcej goli już nie padło. Co prawda, 17- letni Kacper Tuszyński z Chemika umieścił piłkę w bramce, ale sędzia zadecydował, że był spalonym.
źródlo: www.magazynpilkarski.pl
________________________________________________________________________


.. "Ostatki piłkarskie roku 2010r."

   Dobiega końca sezon piłkarski roku 2010. Zawodnicy Startu Eco-Pol są w okresie roztrenowania, chociaż już w najbliższy piątek rozegrają mecz towarzyski w Bydgoszczy z Chemikiem. Sobotni wieczór upłynął w luźnej atmosferze na corocznym zakończeniu sezonu. Był czas na wspólne biesiadowanie i rozmowy   w piłkarskim gronie. Trener Janusz Musiał szczegółowo podsumował rundę jesienną. Prezes Dariusz Orzechowski w imieniu Zarządu Klubu uhonorował najlepszych zawodników pamiątkowymi statuetkami i tak; najlepszym Strzelcem Sezonu został Patryk Podolski, Młodzieżowcem Roku Adrian Nowacki a Najlepszym Zawodnikiem Bassiriki Diane. Statuetką nagrodzono również Zawodnika Rezerw a tytuł przypadł Michałowi Grelewicz. Prezes Dariusz Orzechowski nagrodził również trenera trampkarzy Piotra Malanowskiego za najlepsze miejsce drużyny w rozgrywkach mistrzowskich osiągnięte w roku 2010.

______________________________________________________

... Plan wykonany, po jesienii jesteśmy na III miejscu !!!

          Start Eco-Pol Pruszcz - Sparta II Brodnica 4:1 (2:0)


Bramki: 4' Kolmajer K., 32' Podolski P., 85' Podolski P. (k), 89' Pyda A.
Skład: Kolmajer G. – Nowakowski Ł., Dahlke M. (żk), Wysocki M., Kolmajer K.(żk) – Polański B. (80' Cieszyński M.), Podolski P., Środa J., Kolmajer A. (żk) (65' Dec P.) - Nowacki A. (żk) (85' Pyda A.), Diane B. (żk) (70' Bogdziński .)
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Krajniak K., Szeląg Ł.

 

         Ostatnia kolejka rundy jesiennej przyniosła w Pruszczu wiele emocjii. Początek meczu wskazywał na naszą łatwą wygraną. 4 minuta meczu - rzut rożny wykonywany przez Jakuba Środę do Kamila Kolmajera i jest 1:0. W następnej fazie meczu marnujemy seryjnie sytuacje bramkowe (Diane, Nowacki, Kolmajer K.). W 32 minucie sam na sam z bramkarzem Sparty znalazł się Patryk Podolski i lobem ustala wynik do przerwy 2:0.
          Przerwa spowodowała duże rozluźnienie w naszych szeregach - drugą połowę rozpoczynamy chaotycznie. Błąd naszego bramkarza w 49 minucie i mamy 2:1. Na szczęcie końcówka meczu należy do nas. W 85 minucie rzut karny wykorzystuje Patryk Podolski silnym strzałem pokonując bramkarza gości i mamy 3:1.
        Końcowy wyniki ustala Arkadiusz Pyda w 89 minucie ogrywając bramkarza i obronę Sparty, chwilę wcześniej wprowadzony na boisko. Wynik 4:1 zamyka mecze w roku 2010.

       Na słowa uznania zasłużyła brać kibicowska, która muszę przyznać zaskoczyła nas swoim dopingiem i oprawą meczową. Podziękowania za całą rundę jesienną.
       Pozdrowienia i do wiosny.

                                                     trener Janusz Musiał

______________________________________________________

... Horror z "happy endem"

          Unisławia Unisław - Start Eco-Pol Pruszcz 2:3 (1:0)
Bramki: 56’, 90+3’ Diane B. 80’ Środa J.
Skład: – Walczak M.Cieszyński M. (55’ Krzyżanowski J. żk.), Nowakowski Ł., Wysocki M. żk., Kolmajer A. Polański B. (74’ Bogdziński K.), Podolski P., Środa J. żk., Dec P. (46’ Bzdawka Ł.) Diane B., Nowacki A.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Kolmajer G., Pyda A. żk., Dahlke M., Szeląg Ł.

     W 14 kolejce V ligi Start Eco-Pol gościł w Unisławiu. Gospodarze to ostatnia drużyna tabeli wiec mecz miał jednego faworyta – Strat Eco-Pol. Jak się jednak okazało piłka nożna jest nieobliczalna.
      W 6 minucie meczu sędzia ku zdziwieniu wszystkich, dyktuje rzut karny dla gospodarzy. I mamy 0:1. W tym okresie gramy nonszalancko i chaotycznie. Mamy kilka swoich okazji ale brakuje wykończenia. Na przerwę schodzimy z wynikiem 0:1. Z mocnym postanowieniem odrobienia strat i wyjścia na prowadzenie rozpoczynamy drugą połowę. W 50 minucie jeszcze większe nasze zdziwienie bo przegrywamy 0:2. Wrzutka w pole karne kończy się celną główką zawodnika gospodarzy. Ruszamy do frontalnych ataków, zamykając miejscowych na ich połowie. Z każdą minutą mamy coraz większą przewagę.
    W 56 minucie zagranie wzdłuż bramki przynosi mam pierwszego gola, a jego strzelcem jest Bassiriki Diane. Jeszcze bardziej podkręcamy tempo gry i strzelamy gola na 2:2 lecz sędzia dopatruje się spalonego. Niezrażeni przeciwnościami strzelamy bramkę na 2:2 autorstwa Jakuba Środy, który ładnym strzałem z 25 metrów pokonuje bramkarza Unislawii. Ostatnie 10 minut gospodarze bronią się we własnym polu karnym. Gdy sędzia przymierza się do końcowego gwizdka, Bassirki Diane w zamieszaniu podbramkowym strzela gola dającego nam zwycięstwo.
    Wygrywamy mecz 3:2. Zwycięstwo cieszy, ale wnioski z tego meczu są jasne – nie może się drugi raz to powtórzyć. Zapraszam na ostatni mecz rudny jesiennej.

trener Janusz Musiał

___________________________________________________________________________________________________

... Trampkarze Start Eco-Pol liderem rozgrywek !!!

    Po X kolejce rozgrywek mistrzowskich trampkarzy nasi młodzi zawodnicy zasiedli na fotelu lidera. Wczorajsze zawody w Pruszczu zakończyły sie zwycięstwem 3:2 nad Victorią Śliwice a przy porażce Fali Świekatowo i remisie Victorii Koronowo jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli rozgrywkowej. Brawa należą się trenerowi Piotrowi Malanowskiemu i naszym utalentowany młodym zawodnikom.

... Sędzia antybohater meczu w Unisławiu !!!

   W Unisławiu miała być formalność zdobyć 3 pkt. i "wrócić na kebab do Rumuna" a jednak był wielki horror. Gospodarze juz w 6 min prowadzili 1:0 po rzucie karnym za zagranie ręką w polu karnym. Na domiar złego w drugiej połowie przegrywamy w 50 minucie 2:0 z piłką mija się nasz bramkarz i zawodnik Unisławii trafia głową z 5m. Jednak Start Eco-Pol walczy do końca. Kontaktową bramkę strzela Bassiriki, minutę później drugą której nie uznaje sędzia "12 zawodnik Unislawi". 80 min 2:2 z 25 metrów strzela Jakub Środa a w doliczonym czasie gry ponownie Diane. Sędzia nie wznawia nawet gry ze środka boiska kończy nieudane dla siebie zawody wynikiem 2:3 dla Startu.

______________________________________________________

... XIII-ta szczęśliwa kolejka V ligi

 Start Eco-Pol Pruszcz – Spójnia Białe Błota  3:1 (1:0)

Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M. żk. (80’ Dahlke M.), Wysocki M., Nowakowski Ł., Kolmajer K. żk. – Bogdziński K. (60’ Polański B.), Podolski P.,  Środa J.,  Dec P. (70’ Bzdawka Ł.)  –  Diane B., Nowacki A. (84’ Krzyżanowski J. żk.)                Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Szeląg Ł., Krajniak K.

              W trzynastej kolejce V ligii Start Eco-Pol podejmował beniaminka – Spójnię Białe Błota. Zespół gości w lidze prezentuje się nierówno. Z jednej strony traci punkty ze słabszymi zespołami, z drugiej strony jako jedyny zespół pokonał lidera aż 4:0.      Od początku meczu nasz zespół posiada przewagę w grze. Przewaga uwidacznia się w sytuacjach bramkowych  jeszcze niewykorzystanych przez Jakuba Środę czy Krzysztofa Bogdzińskiego. W 31 minucie stały fragment gry – rzut rożny – wykonuje Jakub Środa a celnym trafieniem głową popisuje się  Kamil Kolmajer i prowadzimy 1:0. Takim wynikiem kończy się pierwsza połowa.                                                                                                                                                                                     Drugą połowę rozpoczynamy śpiąco. W 52 minucie rzut wolny dla gości – strzał w słupek ale dobitka jest już celna i mamy 1:1. Zaspał cały blok defensywny. W ciągu najbliższych 10 minutach zespół nie może się pozbierać po utracie gola. Lekiem na to okazują się zmiany. Świeżo wprowadzony na boisku Łukasz Bzdawka w 74 minucie zagrywa na czystą pozycję do Patryka Podolskiego, a ten nie daje szans bramkarzowi gości i obejmujemy prowadzenie 2:1. Zaczynamy grać szybciej bocznymi sektorami boiska. Kilka minut później powinno być 3:1, gdyż w sytuacji sam na sam z bramkarzem Spójni znalazł się Łukasz Bzdawka jednak strzał jego jest minimalnie niecelny. Jednak w 81 minucie Bartosz Polański prawą stroną zamyka szybką kontrę i mamy 3:1. W końcówce meczu dwukrotnie pojedynek sam na sam z bramkarzem gości przegrywa Patryk Podolski.

Trzynastka kolejka kończy się naszym zwycięstwem powrotem na trzecie miejsce.                     trener Janusz Musiał

___________________________________________________________________________

... Smutny koniec.

    Niestety nie powiodło się drużynie juniorów młodszych w ostatnim meczu rundy jesiennej. Na własnym boisku ulegli Torowi Laskowice 2:5.
    Wynik meczu kompletnie nie odzwierciedla wydarzeń boiskowych, gdyż po raz kolejny w tym sezonie nasi juniorzy prowadzili grę, stwarzali sytuacje, a bramki zdobywali przeciwnicy. Czterokrotnie w tym spotkaniu piłka zatrzymywała się na słupku lub poprzeczce bramki gości. Gdy dodamy sytuacje sam na sam Tomka Kurdynowskiego, Pawła Poczwardowskiego i niecelne uderzenia Dawida Wróbla i Damiana Miłkowskiego to możemy sobie tylko wyobrazić poziom frustracji młodych zawodników Startu.

Niestety przeciwnicy wykorzystali wszystkie błędy jakie popełniła tego dnia nasza obrona. Juniorzy konsekwentnie grają czwórką w linii i czasami zbytnio zapędzają się w środkową strefę, zdarza się też że boczni przysną i jest problem. Bramki w meczu z Torem zdobyli: Damian Miłkowski, Paweł Poczwardowski. Pomimo marnej zdobyczy punktowej można być zadowolonym z poziomu gry prezentowanej przez drużynę. Zawodnicy potrafią skutecznie przeprowadzić akcję od obrony do ataku. Rzadko „pałują”, grają dużo kombinacyjnych piłek po ziemi, stwarzają sytuacje bramkowe. Brak jedynie skuteczności, gdyby zespół wykorzystał choć połowę sytuacji….                                                                                                                         Zapraszamy na rundę rewanżową!                                                                                                                                                                                                                                            Trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________________________

Wygrana trampkarzy z liderem, seniorzy z kompletem punktów !!!

   Kolejny raz powody do radości przynieśli nam trampkarze wygrywając z liderem rozgrywek Falą Świekatowo. Wspaniałym rajdem popisał się Karol Poćwiardowski strzelając pierwszą bramkę a w końcówce meczu Łukasz Grodzki z rzutu wolnego ustalił wynik na 2:1. Za przykładem poszli nasi seniorzy V ligi którzy pewnie zwyciężyli 3:1 Spójnię Białe Błota. Pierwszą bramkę głową strzelił Kamil Kolmajer w drugiej części meczu Spójnia wyrównała z rzutu wolnego. Końcówka meczu należał a już do Startu Eco-Pol. Bramkę na 2:1 strzelił po składnej akcji Patryk Podolski a Bartek Polański z 7 metrów nie dał szans bramkarzowi. Niestety juniorzy w ostatnim meczu rundy jesiennej  przegrali 2:5 z Torem Laskowice.

... Druga porażka z rzędu ???


   Cyklon Kończewice - Start Eco-Pol Pruszcz 2:1 (1:1)
Bramki: 11’ Podolski P.
Skład: – Kolmajer G.– Nowakowski Ł. (65’ Krzyżanowski J.), Dahlke M., Wysocki M., Kolmajer K. – Polański B. (30’ Bogdziński K.), Podolski P., Środa J., Kolmajer A. - Diane B., Nowacki A.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Pyda A., Cieszyński M., Krajniak K., Dec P.

      W 12 kolejce V ligi Start Eco-Pol poniósł drugą porażkę z rzędu. W Kończewicach lepszy okazał się Cyklon 2:1.
Początek meczu obiecujący w naszym wykonaniu w 11 minucie Patryk Podolski po zagraniu Jakuba Środy strzela gola dającego nam prowadzenie. W 25 minucie ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik, jednak z piątego metra strzela głową tuż obok bramki. W 35 minucie kontra gospodarzy kończy się dla nas utratą bramki. Na przerwę schodzimy przy stanie 1:1. Biorąc pod uwagę to, że w ostatnich meczach przegrywaliśmy pierwsze połowy – wynik remisowy wydaje się być dobrym.

Z mocnym postanowieniem zwycięstwa wychodzimy na drugą połowę. Z przebiegu gry wynika, że  dobrze sprawujemy się do 20 metra przed bramką przeciwnika, jednak niewiele to przynosi. Od 65 minuty zmienia ustawienie na 3-4-3. Efekt mizerny – nie zagrażamy bramkarzowi Cyklonu. Za to gospodarze to strzale z 35 metrów w 84 minucie obejmują prowadzenie. Rzucamy się do frontalnych ataków. Dwukrotnie Adrian Nowacki staje sam na sam z bramkarzem gospodarzy, za pierwszym razem przegrywa pojedynek, za drugim razem trafia w słupek.  Porażka staje się faktem – mecz kończy się wynikiem 1:2. Strata punktów w Kończewicach komplikuje naszą sytuację w tabeli. Gramy dalej.

trener Janusz Musiał

______________________________________________________

... Łatwe punkty serie B

Start II Eco-Pol - Korona Drzycim   4:1  (2:0) M.Grelewicz, J.Krzyżanowski, B.Lipiński, P.Płotkowski, R.Drews, D.Bączkowski (46’Ł.Szeląg), K.Krajniak, A.Pyda (78’J.Jaroch), Ł.Bzdawka (65’P.Gągola), P.Noskoau (60’D.Poćwiardowski), A.Piotrowski
Nie zagrali: T.Pęk, Ł.Andrzejewski

 

    Przekonującym zwycięstwem 4:1 nad Koroną Drzycim zakończyli jesienną rundę zawodnicy drugiej drużyny Startu.
    Mecz od początku układał się po naszej myśli i kwestią czasu było to kiedy zdobędziemy bramki. W ciągu 10 minut gości dwukrotnie ratowała poprzeczka( uderzał Adam Piotrowski i Radosław Drews). W 12 minucie Krzysztof Krajniak otrzymał piłkę w środku pola i ruszył w kierunku bramki. Obrońcy zamiast bronić rozbiegli się na boki. Mając tyle miejsca jak na autostradzie do Gdańska „Mongi” spokojnie wbiegł w pole karne, położył bramkarza i umieścił piłkę w siatce. 10 minut przed przerwą dały znać o sobie cudowne buty Noska. Arek Pyda wywalczył piłkę w narożniku pola karnego, dograł ją na 8 metr do Pawła Noskoaua, a ten dopełnił formalności. Dobrą okazję miał również Łukasz Bzdawka, ale niepotrzebnie pospieszył się z oddaniem strzału.

W drugiej połowie w dalszym ciągu dominowaliśmy na boisku. W 60 minucie Bzdawka idealnie podaje do Pydy i robi się 3:0. zespół grał na dużym luzie, a kolejnych szans nie wykorzystali Łukasz Szeląg i Daniel Poćwiardowski. Bardzo dobrą zmianę dał Paweł Gągola. W 78 minucie na boisku melduje się Jacek Jaroch, a już po 2 minutach zdobywa bramkę. Miejmy nadzieję, że ta bramka odblokuje naszego napastnika, któremu czasem brakuje zimnej krwi. Zgodnie z tradycją w końcówce przysypiają obrońcy. Paweł Płotkowski dał się przepchnąć zawodnikowi Korony, boczni odpuścili krycie i napastnik gości z bliska pokonał Michała Grelewicza.

Mecz miły, łatwy i przyjemny, oby takich więcej. Dziękujemy kibicom za doping i zapraszamy wiosną

Gdy się nie strzela bramek…

    Trzeciej z rzędu porażki doznali juniorzy młodsi Startu. W minioną niedzielę ulegli rówieśnikom z Nowego 1:3. Od początku spotkania inicjatywa należała do naszych zawodników. Dogodne sytuacje strzeleckie nie przyniosły jednak bramek. Niecelnie uderzali na bramkę Paweł Poczwardowski, Damian Miłkowski i Dawid Wróbel. W 11 minucie Miłkowski wywalczył piłkę z lewej strony boiska, wkręcił w ziemię dwójkę obrońców i został sfaulowany! Rzut karny!  Niestety sam poszkodowany uderzył bardzo niecelnie( trzeba było korzystać z rezerwowej piłki). Obraz gry nie uległ zmianie, a bramka Wisły była jak zaczarowana. Kolejnych okazji nie wykorzystali Wróbel i Miłkowski.

W 30 minucie goście objęli prowadzenie. Po raz kolejny w tym sezonie nasi juniorzy zaspali przy rzucie rożnym.     Na drugą połowę zawodnicy wyszli jakby z przekonaniem że przeciwnik pozwoli im na wszystko. Tymczasem gracze z Nowego szybko wyprowadzili  2 kontry zakończone bramkami. W tym fragmencie meczu mieliśmy sporo szczęścia bo równie dobrze mogłoby być 5:0. Po chwilowej konsternacji Startowcy ruszyli do odrabiania strat jednak czasu i sił starczyło tylko na zdobycie jednej bramki, której autorem był Dawid Wróbel. W samej końcówce była szansa na bramkę kontaktową ale uderzenie Mikołaja Płotkowskiego zablokował stoper gości.

Dziwnie to wygląda. Zawodnicy grają ładną piłkę, pracują na treningach, na boisku mają przewagę a punktów nie przybywa. Skąd my to znamy?

trener Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________________

... w ten weekend graliśmy ze zmiennym szczęściem

   Ostatni wspólny piłkarski weekend rozegrały drużyny Startu Eco-Pol. Rozgrywki ligowe zakończyły okazałym zwycięstwem rezerwy pokonując 4:1 Koronę Drzycim. Na pochwałę zasługują również trampkarze którzy wygrali 5:0 z Unia Solec Kuj. Niestety to wszystko na co było stać nasz klub w tej kolejce spotkań. Przegrali młodzicy oraz juniorzy a czar goryczy dopełnili V-ligowcy którzy nie zdołali pokonać "ligowego średniaka" z Kończewic. Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten weekend piłkarski w wykonaniu pierwszej drużyny seniorów.

_____________________________________________________

... Lider za silny , nie strzelamy nawet bramki ?!!!


Start Eco-Pol Pruszcz – Start Warlubie 0:2 (0:1)

Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M. (70’ Wysocki M.), Dahlke M. (80’ Dec P.), Nowakowski Ł., Kolmajer K. – Polański B. (60’ Bogdziński K.), Podolski P. żk., Krzyżanowski J. (46’ Nowacki A.), Środa J., Kolmajer A. – Diane B.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Pyda A., Bzdawka Ł.

 

    W jedenastej kolejce V ligii Start Eco-Pol podejmował lidera Start Warlubie. Zespół gości w lidze prezentuje ofensywny styl gry, dlatego nasz zespół wyszedł tylko z jednym nominalnym napastnikiem. System 4-2-3-1 nie pozwalał przeciwnikowi na rozgrywanie piłki przed polem karnym gospodarzy. Zagęszczona została strefa środkowa boiska co odbyło się kosztem gry ofensywnej. Jednak to my powinniśmy prowadzić 1:0. W 18 minucie w zamieszaniu podbramkowym piłkę na piątym metrze otrzymał Diane Bassirki i strzelił tylko, że niecelnie. W 25 minucie niegroźna akcja gości kończy się rzutem wolnym na 25 metrze. Silne uderzenie zawodnika gości i piłka ląduje w naszej bramce. Przegrywamy 0:1. W pierwszej połowie każda z drużyn ma po jednej sytuacji bramkowej, jednak wynik nie ulega zmianie do przerwy.

   Po przerwie zmieniamy ustawienie na nasze nominalne 4-4-2 i zaczynamy grać ofensywniej. Otwarta gra powoduje, że kontra gości w 52 minucie kończy się utratą gola – jest 0:2. W dalszej części meczu uzyskujemy przewagę jednak niewiele z tego wynika. W 90 minucie w polu karnym faulowany jest Diane, który sam podchodzi do jego wykonania. Efekt jest nienajlepszy, bramkarz gości broni strzał.
   Mecz kończy się naszą porażką. Jest to pierwszy nasz mecz, w którym nie strzelamy gola.
   Słowa pochwały należą się Naszym Kibicom za doping podczas tego meczu.                                                                           trener Janusz Musiał

 

... Dziwny mecz - serii B

Drugiej porażki w sezonie doznali zawodnicy serie B. Na hasiokach w Trzeciewcu ulegli GLKS Dobrcz 1:2!
O pierwszej połowie należałoby jak najszybciej zapomnieć. 2 bardzo niecelne strzały z naszej strony i ogrom błędów w obronie, zarówno w ustawieniu jak i przy wyprowadzeniu piłki. Wykorzystali to gospodarze, którzy zdobyli bramkę po szybkiej akcji prawą stroną boiska. Niestety w tej sytuacji z powrotem nie nadążyli także pomocnicy. Gdy wydawało się że I połowa zakończy się minimalnym prowadzeniem gospodarzy nasi zawodnicy sprezentowali im kolejną bramkę. Skandalicznie rozegrany aut pozwolił zawodnikom z Dobrcza na wyprowadzenie kontry zakończonej bramką.

Na drugą połowę wychodzimy z przemeblowaną obroną. Daje to natychmiastowy efekt. Doświadczony Marek Wysocki porządkuje grę, a młodzieżowcy Paweł Płotkowski, Radosław Drews i Bartosz Lipiński zaczynają grać pewnie i z dużą swobodą. Wreszcie w środku pola zaczyna biegać Paweł Rekowski. Gospodarze ograniczyli się praktycznie do „pałowania” piłki. Niestety ten sposób gry okazał się skuteczny. Mimo dogodnych okazji, ani P.Rekowski, ani Arek Pyda nie zdobyli bramki. 5 minut przed końcem swoją szansę miał Daniel Poćwiardowski, ale jego strzał głową był niecelny. Dopiero w doliczonym czasie gry bramkę z rzutu wolnego zdobył B.Lipiński.

Niestety mecz trwa 90 minut i mecz wygrywa zespół, który pracował przez całe spotkanie. Mimo porażki nie należy dramatyzować. Swoją grą „młodzieżowcy” Startu udowadniają, że wystarczy wsparcie doświadczonego zawodnika (Marek Wysocki) aby grać miłą dla oka i skuteczną grę. Zapraszamy na ostatnie ligowe spotkanie w niedzielę o godzinie 14.00

Start grał w składzie: M.Grelewicz, Ł.Szeląg(46’M.Wysocki), M.Kempa(46’P.Dec), P.Płotkowski, B.Lipiński, P.Rekowski(82’J.Jaroch), A.Piotrowski, A.Pyda, K.Krajniak, R.Drews, P.Noskoau(70’D.Poćwiardowski) Nie zagrali: T.Pęk, Ł.Andrzejewski, D.Bączkowski

... Stare grzechy

 

W sobotni poranek nasi juniorzy udali się do Zalesia na mecz z Falą Świekatowo . Jeszcze przed wyjazdem spodziewaliśmy się małych kłopotów, gdyż jechaliśmy bez bramkarza (n/uspr). Jednak większym problemem okazało się boisko, którego stan sprzyjał przypadkowym akcjom.
Od początku spotkania zarysowała się nasza przewaga. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Damian Miłkowski i Mateusz Cerkowski. Dwukrotnie uderzeniami z rzutów wolnych szczęścia szukał Paweł Poczwardowski. Gospodarze mieli swoje szanse ale przyzwoicie w bramce spisywał się grający tam z konieczności Daniel Małecki.

0:0 do przerwy i szansa na 3 punkty. Zawodnicy zapomnieli jednak o wspólnych ustaleniach. Przy nierównym boisku obrońcy mieli przejmować futbolówkę przed kontaktem z podłożem. Każde skozłowanie piłki w takiej sytuacji „śmierdzi” bramką. I tak się też stało! Praktycznie z niczego gospodarze zdobyli 2 bramki. 10 minut przed końcem pojawiła się szansa na kontaktowego gola. Wychodzącego na czystą pozycję Damiana Miłkowskiego zatrzymał jednak w sposób nieprzepisowy obrońca Fali. Wszyscy czekali na czerwoną kartkę tymczasem „sędzia” Papierowski pokazał żółtą… naszemu zawodnikowi. Nawet trener gospodarzy skwitował tę sytuację uśmiechem politowania. Szkoda punktów. Cieszy natomiast gra niektórych zawodników, którzy systematycznie trenują i rozwijają swoje umiejętności.

trener Krzysztof Dziuda

_____________________________________________________________________

... wygrał Start ale Warlubie

    W sobotnie popołudnie doszło do konfrontacji drużyn czołówki tabeli V ligi. Na przeciwko siebie stanęły 3 i 1 drużyna więc mogliśmy spodziewać się wielu emocji piłkarskich. I też tak było. Mecz był prowadzony w szybkim tempie, drużyny trzymały sie założeń taktycznych do 30 min gdy z rzutu wolnego zaskoczony atomowym uderzeniem został bramkarz Eco-Pol Grzegorz Kolmajer. Pierwsza połowa zakończyła sie prowadzeniem Startu Warlubie 1:0. Druga część meczu to zmiana taktyki Startu Eco-Pol, zaczynamy więcej atakować, prowadzić grę. Niestety przerwany zostaje nasz atak. Po szybkim kontrataku Warlubie zdobywa drugą bramkę. Trener Musiał dokonuje kolejnych zmian, lecz bramki nie padają. W doliczonym czasie gry sędzia dyktuje rzut karny. Niestety Basiriki Diane nie wykorzystuje 11 i schodzimy z boiska pokonani przez lidera z Warlubia 2:0. ...więcej komentarzy niebawem

______________________________________________________

... Inwestycja w sprzęt się opłaca !!!

   Start II Eco-Pol - Czarni Lniano 4:2 (3:1)                         Bramki: Paweł Noskoau 3x, Krzysztof Bogdzinski                                     Skład: M.Walczak, J.Krzyżanowski, P.Płotkowski, Ł.Szeląg, Ł.Andrzejewski(46’R.Drews), B.Lipiński, A.Pyda(83’J.Kuffel), K.Krajniak(65’A.Piotrowski), Ł.Bzdawka(60’D.Poćwiardowski), K.Bogdziński, P.Noskoau
Nie zagrali: T.Pęk, P.Karpiuk, M.Kempa

 

                       ... kolejny debiut !!!

Drużyna Startu II Eco-Pol przystępowała do meczu z Czarnymi Lniano wzmocniona sześcioma graczami z pierwszej drużyny. Jak zawsze w takich sytuacjach kibice oczekują łatwego zwycięstwa, a na zawodnicy mają kłopoty z koncentracją od początku meczu. I tak samo było tym razem. Już w 2 minucie Paweł Noskoau otrzymał dobre prostopadłe podanie od Krzysztofa Krajniaka, obrócił się i płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Wydawało się że za chwilę padną kolejne bramki tymczasem padło wyrównanie. Po wygranym pojedynku główkowym w środku pola pomocnik gości zdecydował się na uderzenie z ponad 40 metrów. Silnie bita piłka wpadła za kołnierz Michałowi Walczakowi, który nie miał szans na skuteczną interwencję. W 22 minucie obejmujemy ponownie prowadzenie. Wybitą przez Walczaka piłkę, strąca głową Noskoau do Łukasza Bzdawki, ten po chwili odgrywa do „Noska”, płaski strzał z 16 metra znajduje drogę do siatki. Nowe buty Pawła są jak zaczarowane, 5 kolejek bez bramki a dzisiaj już 2 gole! Przed przerwą kolejną bramkę zdobywa Krzysztof Bogdziński po koronkowej akcji całego zespołu. Gościom tylko latały głowy gdy piłka jak po sznurku wędrowała od nogi do nogi naszych zawodników.

   Początek II połowy dobił gości. Po wrzutce z rogu mały bilard zakończył się na „cudownym bucie” Noska. 4:1 i praktycznie „po frytkach”. Oczywiście nasi zawodnicy lubią jak trenerowi skacze poziom adrenaliny i chyba specjalnie prokurują nerwowe sytuacje. Niestety po raz kolejny w tym sezonie przytrafił się błąd obrońców przy wyprowadzaniu akcji i z niczego straciliśmy drugą bramkę. Mimo jeszcze kilku sytuacji nie udało się podwyższyć wyniku.
    Osobne słowa podziękowania dla chłopaków, którzy z wiadomych względów nie zagrali lub nie zmieścili się w kadrze! Bez waszej pracy nie byłoby takich wyników! Wielkie dzięki!

 

trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________________________

... Start Eco-Pol wygrywa w Tucholi !!!


Tucholanka Tuchola - Start Eco-Pol Pruszcz 0:2 (0:1)
Bramki: 33’ Środa J., 57' Podolski P.
Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M.., Dahlke M., Nowakowski Ł., Kolmajer K. żk. – Polański B. żk., Podolski P. (85’ Krajniak K.), Środa J., Kolmajer A. (87’ Pyda A.) – Diane B. (80’ Bzdawka Ł.), Nowacki A. (70’ Dec)
Pozostali kadra meczowa: Walczak M., Szeląg Ł., Bogdziński K.

 

      W dziesiątej kolejce V ligi Start Eco-Pol gościł w Tucholi. Drużyna Tucholanki po zeszłotygodniowym zwycięstwie w Nakle, chciała sprawić kolejną niespodziankę. Dużym atutem zespołu gospodarzy jest grający trener oraz fatalne boisko. Ale od początku.
     Pierwsza połowa bardzo spokojna. Głównym założeniem naszego zespołu jest zabezpieczenie własnej bramki (tracimy zbyt dużo goli). Głęboka defensywa pozwala nam wyprowadzać szybkie ataki. Po jednym z nich Adrian Nowacki strzela głową minimalnie niecelnie. W tej części meczu mamy kilka stałych fragmentów gry (rzuty rożne i wolne), jednak nie przynoszą one efektu bramkowego. W 33 minucie szybka wymiana podań w środkowej strefie boiska powoduje, że Adam Kolmajer prostopadłym podaniem uruchamia Jakuba Środę, który wychodzi sam na sam z bramkarzem gospodarzy i nie daje mu szans strzelając w długi narożnik bramki. Do przerwy wynik 1:0 dla nas.

 

      Druga połowa rozpoczęła się od ataków Tucholanki. Jednak bez większego zagrożenia, dobrze spisywała się obrona. Nasz zespół za to dochodził coraz częściej do sytuacji bramkowych. W 57 minucie Diane B. znalazł się sam na sam z bramkarzem, widząc jednak lepiej ustawionego Patryka Podolskiego wyłożył piłkę do pustej bramki i było 2:0. W 65 minucie powinno być 3:0, sam na sam z bramkarzem znalazł się Adam Kolmajer i wykonał kopię sytuacji z 67 minuty wykładając Patrykowi Podolskiem piłkę do pustej bramki. Jednak dało o sobie znać nierówne boisko i z piątego metra popularny „Podol” nie trafił do bramki. Nie miało to jednak żadnych dalszych konsekwencji. Gospodarze tylko raz zagrozi poważnie naszej bramce, gdy sam na sam z Grzegorzem Kolmajerem znalazł się napastnik Tucholanki , zwycięsko z tego pojedynku wyszedł nasz bramkarz. W samej końcówce meczu wynik mógł zmienić Arek Pyda, jednak jego strzał obronił bramkarz.
     Ważne trzy punkty zdobyte. W sobotę czeka nas trudny mecz z liderem.   Zapraszamy.                                                                                       Janusz Musiał

 

 

    Po ostatnim niepowodzeniu zasłużone zwycięstwo odniosła V ligowa drużyna seniorów w Tucholi. Podopieczni Janusza Musiała byli dzisiaj zespołem zdecydowanie lepszym od dotychczas solidnej drużyny Tucholanki. Od pierwszych minut na boisku pojawili się Jakub Środa i Adam Kolmajer będący dużym wzmocnieniem linii pomocy. Ten pierwszy zdobył prowadzenie w 33 minucie meczu po indywidualnej akcji. Drugą bramkę dołożył Patryk Podolski w drugiej połowie meczu po strzeleniu której startowcy kontrolowali już wynik do ostatniego gwizdka sędziego. BRAWO 3 pkt. NASZE !!!

__________________________________________________________________________

 

... wieści Klubowe

 

                W dniu wczorajszym odbyło sie kolejne posiedzenie Zarządu SLKS "Start" Pruszcz. Głównym celem spotkania naszych decydentów było omówienie finansowej kondycji Stowarzyszenia oraz bieżących spraw Klubu. Zarząd pozytywnie ocenił dotychczasowe osiągnięcia drużyn w rozgrywkach ligowych. Omówiono również strategię transferową w czekającym nas w przerwie zimowej "oknie transferowym". Jednym z tematów posiedzenia było omówienie stanu wpłat składek członkowskich. przypominamy że każdy zawodnik oraz inny członek Klubu musi mieć opłacone składki członkowskie za rok 2010. I wysokość wynosi : wydanie legitymacji 10zł, składka członkowska dla młodzieżowców oraz zawodników drużyny seniorów B Klasy wynosi 12 zł na rok, inni zawodnicy i działacze 120 zł na rok. Prosimy o uregulowanie składek do 30.10.2010r.

 

_________________________________________________________________________

... Porażki u siebie najbardziej bolą

Start Eco-Pol Pruszcz - Pomorzanin Toruń 1:3 (0:3)

Bramki: 70’ Diane B.(k)
Skład: – Kolmajer G., Cieszyński M. (46’ Środa J.), Nowakowski Ł. Dahlke M., Kolmajer K., Polański B., Krzyżanowski J., Podolski P., Dec P. (46’ Kolmajer A.), Diane B., Nowacki A.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:
Walczak M., Pyda A., Szeląg Ł., Krajniak K., Bzdawka Ł.


               W 9 kolejce V ligi Start Eco-Pol podejmował w Pruszczu trzeci zespół ligi – Pomorzanin Toruń. Po dobrych występach w poprzednich meczach spodziewano się dobrego meczu w wykonaniu miejscowych zawodników. Rzeczywistość okazała się inna. Drużyna na pierwszą połowę wyszła słabo skoncentrowana. Błędy indywidualne w kryciu spowodowały, że po 33 minut przegrywaliśmy 3:0. W tej części meczu graliśmy źle.  Mieliśmy problem z upilnowaniem młodych zawodników Pomorzanina.    

              Po przerwie wprowadzone zmiany powodują zmianę ustawienia na 1-3-4-3. Przynosi to efekt w postaci przewagi w grze. Mamy kilka sytuacji bramkowych (Nowacki A., Podolski P., Diane B.) jednak tylko jedną wykorzystujemy po faulu w polu karnym (faulowany Adam Kolmajer) rzut karny wykorzystuje Bassirki Diane. Od 71 minuty gramy z przewagą jednego zawodnika (czerwona kartka) jednak obrona gości nie popełnia błędów do końca meczu i przegrywamy ważny mecz.

Porażki u siebie najbardziej bolą. Trzeba szybko o niej zapomnieć, gdyż liga trwa 30 kolejek.

trener Janusz Musiał

____________________________________________________________________________________________

Mieliśmy lidera … do 93 minuty !!!

   W meczu na szczycie serie B Start II zremisował we Wiągu z miejscową Tęczą 1:1 tracąc prowadzenie w 93 minucie.
Mecz od początku układał się po naszej myśli. Gospodarze starali się atakować lecz robili to nieporadnie i bez pomysłu. Silnie wiejący wiatr sprawiał, że wyprowadzenie kontr sprawiało duże trudności. Po kwadransie gry uporządkowaliśmy grę w środku pola i zaczęliśmy prowadzić grę. Zespół realizował założenia przedmeczowe co przyniosło efekt w postaci sytuacji bramkowych. Niestety uderzenia Pawła Noskoaua, Łukasza Bzdawki i Pawła Rekowskiego nie znalazły drogi do bramki.

 

Po przerwie zdominowaliśmy plac gry czego efektem była bramka Łukasza Bzdawki. Koronkowo akcję rozprowadzili Jakub Środa i Krzysztof Krajniak. 2 minuty przed końcem mogło być „po frytkach”! Rezerwowy Jacek Jaroch otrzymał idealne podanie i miał 40 metrów by wymyślić w jaki sposób strzeli bramkę. Nie wymyślił! Zemściło się to w doliczonym czasie gry gdy gospodarze wyrównali. Myślę, że w następnym meczu Przemek Karpiuk będzie pamiętał co robi obrońca z futbolówką minutę przed zakończeniem spotkania. Drużyna straciła 2 punkty. Na tą stratę zapracował cały zespół i cały zespół będzie te straty odrabiał. Do końca rundy 3 mecze i 9 punktów do zdobycia. Zapraszamy kibiców w najbliższą niedzielę!

Start II Eco-Pol grał w składzie: M.Walczak, Ł.Szeląg, B.Lipiński, R.Drews, Ł.Andrzejewski(56’P.Karpiuk), P.Rekowski, K.Krajniak, Ł.Bzdawka, D.Bączkowski(77’P.Gągola), P.Noskoau(46’J.Środa), D.Poćwiardowski(65’J.Jaroch)                 Ponadto w składzie: M.Grelewicz, M.Kempa, J.Kuffel                                                                           Trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________________________                                                                                                                                          

... Juniorzy tracą punkty

Niestety wysoką porażką zakończył się mecz juniorów młodszych Startu Eco-Pol. Na własnym boisku ulegli Zawiszy II Bydgoszcz 1:7. wynik nie do końca odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku jednak zwycięstwo gości było zasłużone.

 

Zaczęło się od bardzo szybkich i składnych akcji z jednej i drugiej strony. W 8 minucie bezmyślny faul w polu karnym i 11 dla Zawiszy! Damian Malendowicz pewnie obronił, ale… sędzia zarządził powtórkę. Czemu? Bo chyba miał taki kaprys! W powtórce szczęście opuściło naszego bramkarza. Kolejne minuty zaowocowały dalszą dobrą grą. W 20 minucie Damiana Miłkowskiego, który wychodził na czystą pozycję sfaulował zawodnik gości. Karnego na bramkę zamienił sam poszkodowany. Ciekawe, że w tej sytuacji obyło się bez kartki dla faulującego. Po kilku minutach mogliśmy prowadzić jednak obrońca Zawiszy zatrzymał piłkę ręką. Czerwona kartka!? Nic z tych rzeczy. 7 minut przed przerwą sędzia usypia przy spalonym i goście wychodzą na prowadzenie.

Druga połowa była wyrównana. Zabawne jeśli spojrzy się na fakt, że straciliśmy 5 bramek. 5 minut po przerwie arbiter „wyrzeźbił” karnego i wynik zaczął nam uciekać. Nie zamierzam tłumaczyć juniorów nieporadnością „pana z gwizdkiem” jednak pan Wiśniewski z Tucholi musi się jeszcze wiele uczyć. Szkoleniowcy Zawiszy co chwilę wybuchali śmiechem, bo inaczej nie można reagować, gdy po raz 10-ty odgwizdywały jest spalony którego nie było. Pokrzywdzone zostały obie drużyny. Przykre, gdy młodzi piłkarze są zniechęcani do gry przez pseudoarbitrów.

Niestety sytuacja personalna zespołu juniorów pomału staje się niepokojąca. W sobotnim spotkaniu udało się sklecić jedenastkę. Trójka zawodników jest kontuzjowana i każde kolejne osłabienie grozi zdekompletowaniem zespołu. Oby jak najszybciej do przerwy zimowej, może wtedy uzupełnimy luki! Chętnych z rocznika 1994/1995 proszę o kontakt!

 trener Krzysztof Dziuda

... "czarna sobota" w wykonaniu drużyn Startu

    Niestety wczorajsi przeciwnicy drużyn Startu Eco-Pol Pruszcz okazały się za silne aby ugrać chociaż punkt. Wszystkie trzy drużyny przegrały swoje mecze. W Pruszczu o 10-tej juniorzy rozpoczęli z Zawiszą Bydgoszcz niestety nie sprostali przeciwnikowi i schodzili z boiska z wynikiem 1:7.W Koronowie trampkarze oddali mecz Victorii tracąc 4 bramki. O godz. 15.00 do rywalizacji włączyła sie drużyna seniorów. Niestety po 45 min. przegrywała już z solidnym zespołem Pomorzanina Toruń 0:3 i trudno było upatrywać korzystnego wyniku i w tym meczu. Niestety w 3 meczach 0 punktów.

... więcej komentarzy wkrótce

____________________________________________________________________________________________________

... jak odpaść z Pucharu Polski to przegrać z dobrym przeciwnikiem

     W dzisiejszym dniu Start Eco-Pol Pruszcz rozegrał mecz w ramach rozgrywek III rundy Pucharu Polski. Przeciwnikiem był III-ligowy Chemik Bydgoszcz. Mecz zakończył się zwycięstwem chemików 2:0 -czy zasłużonym niech oceni garstka przybyłych na to spotkanie kibiców?! Dzisiejsze spotkanie prowadzone w szybkim tempie forsowanym przez obie ekipy mogło podobać się. Trener J.Musiał nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników leczących małe urazy ale zmiennicy zaprezentowali się przyzwoicie. Przed nami kolejne arcyważne spotkanie z Pomorzaninem Toruń na które zapraszam.

__________________________________________________________________________

... okiem trenera Janusza Musiała

Olimpia Grudziądz - Start Eco-Pol Pruszcz  1:2 (1:0)

Bramki: - 67’, 69’ Diane Bassiriki                                                                    Skład: – Kolmajer G.– Cieszyński M., Nowakowski Ł. Dahlke M., Kolmajer K. Polański B. żk. (88’ Bzdawka Ł.), Krzyżanowski J., Podolski P., Dec P. (58’ Kolmajer), Diane B. żk. (80’ Krajniak K.), Nowacki A. (73’ Środa J.)                                   Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:  Walczak M., Pyda A., Szeląg Ł .

W 8 kolejce V ligi Start Eco-Pol zmierzył się na wyjeździe z rezerwami Olimpii Grudziądz. W składzie zespołu nastąpiły zmiany wymuszone kontuzjami zawodników (M. Wysocki, K. Bogdziński). Założenie przedmeczowe były jasne – nie stracić gola. Więcej uwagi zawodnicy mieli poświęcić zabezpieczeniu własnego przedpola. W 13 minucie popełniamy błąd w murze i przegrywamy 1:0 po rzucie wolnym. W pierwszej połowie meczu gramy dobrze w obronie, nie pozwalając przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł. Bardzo dobrze w tym elemencie prezentuje się Jakub Krzyżanowski. My swoich okazji szukamy w stałych fragmentach gry. Mamy okazje o rzutach wolnych, gdzie najpierw głową niecelnie strzela Patryk Podolski, a następnie w podobnej sytuacji jest Bassiriki Diane. Na przerwę schodzimy przegrywając 1:0.

Początek drugiej połowy przebiega podobnie jak pierwszej. Olimpia gra w strefie środkowej boiska nie stwarzając mam większego zagrożenia. Jednak utrzymuje się niekorzystny dla nas wynik. Od 58 minuty następują zmiany, które przynoszą efekt.
Efekt w postaci dwóch goli. Sytuacje prawie identyczne – lewą stroną prowadzi piłkę Adam Kolmajer, a następnie wrzuca w pole karne, gdzie Bassiriki Diane strzela głową, 67 minucie bezpośrednio do bramki, a 69 minucie po rękach bramkarza. Były to dwie minut, które jak się okazało później dały nam zwycięstwo.

 

Olimpia mająca w swoich szeregach kilka zawodników z pierwszego zespołu od 70 minuty przyspiesza grę jednak efekt tego przekłada się tylko na większą liczbę rzutów wolnych i rożnych. Nasza Defensywa grająca tego dnia bardzo dobrze nie popełnia błędu.
                Końcowy wynik brzmi 2:1 dla nas. Trzy punkty pozwalają nam pozostać na pozycji wicelidera.
Trudny tydzień przed nami. Najpierw w środę o godzinie 16 w Pucharze Polski podejmujemy trzecioligowego Chemika Bydgoszcz a następnie w sobotę o godzinie 15 naszym rywale będzie Pomorzanin Toruń, który zajmuje trzecie miejsce w lidze.

                                                                                                                      trener Janusz Musiał

Lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać!

   W niedzielne popołudnie II drużyna Startu gościła u siebie zespół LZS Kozielec-Suponin. Wbrew oczekiwaniom mecz nie był łatwy i przyjemny. Start przystępował do meczu osłabiony brakiem Pawła Rekowskiego (wyjazd) i Pawła Gągoli (kontuzja).
Od pierwszych minut nasi zawodnicy ruszyli do ataku. Składne akcje środkiem i lewą stroną nie przyniosły jednak powodzenia. W 10 minucie obrońca LZS niefortunnie zagrał ręką w polu karnym i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem okazał się Radosław Drews. Niestety od tego momentu gra stanęła. Start co prawda atakował ale robił to chaotycznie i bez pomysłu.

Odnotować należy jedynie strzał w poprzeczkę Adama Piotrowskiego i kąśliwy strzał Daniela Poćwiardowskiego. Goście praktycznie nie oddali strzału na naszą bramkę. Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. Goście bronili się na własnej połowie, a Start bezradnie bił głową w mur. W poprzeczkę trafił Paweł Noskoau, strzał Ahmeda ALSayadi obronił bramkarz, a Radosław Drews nie potrafił wykorzystać podania od Daniela Poćwiardowskiego. Niestety nasz zespół nadział się na kontry gości, które mogły skończyć się wyrównaniem, jednak napastnik gości o ksywie „Koks” zachował się jak…. koks.

Ważne 3 punkty zostały w Pruszczu. Przed nami mecz z liderem na gorącym boisku w Wiągu! Zespół bardzo liczy na wsparcie kibiców i zawodników I zespołu!

Start grał w składzie: M.Grelewicz, P.Karpiuk, P.Płotkowski, M.Kempa, R.Drews, B.Lipiński, A.Piotrowski, D.Bączkowski, J.Jaroch(40’A.AlSayadi), P.Noskoau, D.Poćwiardowski(80’K.Dziuda)

Ponadto w kadrze byli: R.Olszewski, T.Pęk                                                                                        Trener Krzysztof Dziuda

______________________________________________________________________________________________________

... niedziela równie udana !!!

    Również drużyny seniorskie dostosowały sie do wspaniałego weekendu Startu Eco-Pol Pruszcz. Cenne zwycięstwo odnieśli V-ligowcy w Grudziądzu. Do przerwy utrzymywał sie wynik 1:0 dla Olimpii po strzale z rzutu wolnego w 12 min meczu. Druga połowa należała już  do naszych zawodników. Wspaniałymi bramkami popisał sie Barisiki Diane obie strzelone głową po dograniu przez Adama Kolmajera. Rzadko spotyka sie takie bramki i akcje po których zostały zdobyte na boiskach V ligi. Słowa uznania należą się całemu zespołowi za walkę i postawę na trudnym terenie w Grudziądzu. BRAWO STARTOWCY !!!

    Druga drużyna Start II Eco-Pol Pruszcz podejmowała LZS Kozielec-Suponin. I w tym meczu byliśmy lepsi wygrywając 1:0. Postawa wszystkich drużyn napawa optymizmem , chcielibyśmy aby nasze zespoły kończyły piłkarskie weekendy z dorobkiem 13 punktów na 15 możliwych - zawsze !!

   

... sobota pod dyktando drużyn młodzieżowych !!!

   Bardzo udanie rozpoczęły kolejny piłkarski weekend drużyny młodzieżowe Start Eco-Pol Pruszcz. Na otwarcie juniorzy młodsi pokonali w Przechowie Strażaka 5:2, grając bez respektu dla przeciwnika szybko dokumentując swoją przewagę bramkami. Po 30 min gry na boisku był wynik 3:0, a do przerwy 4:2. Druga połowa meczu to bezpieczne kontrolowanie wyniku przez coraz bardziej doświadczonych młodych startowców. Chciałoby się powiedzieć że tak należy grać w Przechowie.

   Juniorzy grali w Przechowie a w Pruszczu swój mecz rozegrali młodzicy podejmując Victorię Koronowo. Podopieczni trenera Piotra Górala zremisowali 1:1 w wyżej notowanym przeciwnikiem a bramkę na wagę remisu strzelił Jakub Kudlak.

    Na koniec sportowej soboty trampkarze zaaplikowali 6 bramek drużynie Strażaka Przechowo. Do przerwy wynik meczu trzema trafieniami ustalił Jakub Krukowski zaliczając klasycznego hatrica. Po przerwie kolejne 3 bramki potwierdziły dominację naszej drużyny. Jedną z nich,  w dniu swoich urodzin, strzelił Mikołaj Zieliński.Strażak odpowiedział honorowym trafieniem i mecz zakonczył sie wynikiem 6:1

    Brawa dla naszej młodzieży, to jest wspaniały początek piłkarskiego weekendu, trzymajmy kciuki za seniorów. Oby jutro można było dodać do kolekcji kolejnych 6 punktów !!!

____________________________________________________________________________

... sala sportowa i remont Klubu coraz bliżej !!!

   Długo wyczekiwany obiekt sportowy w Pruszczu powstanie już w przyszłym roku. Wójt Gminy Franciszek Koszowski znalazł inwestora który wybuduje nowy pełnowymiarowy obiekt sportowy i dokona remontu istniejącego przy ul. Sportowej. To wspaniała wiadomość nie tylko dla nas członków SLKS "Start" Pruszcz ale również dla wszystkich mieszkańców  Gminy Pruszcz. Brawo Panie Wójcie !!!

... tak ma wyglądać hala sportowa 24x44m

______________________________________________________________________________________________________

... Rehabilitacja juniorów !!!

   Drugi mecz drużyny juniorów i drugi „kosmiczny” wynik. Tym razem to nasi zawodnicy zaaplikowali gościom 11 bramek tracąc tylko 1 gola. Już przed meczem patrząc na drużynę gości można było się spodziewać dominacji młodych Startowców. Worek z bramkami otworzył się już w 3 minucie gdy Dawid Wróbel przytomnie znalazł się w polu karnym i z bliska umieścił piłkę w bramce.

Przez kolejnych kilka minut trwała kanonada na bramkę gości, ale strzały mijały się z celem. W 16 minucie nieudaną pułapkę ofsajdową wykorzystali zawodnicy z Dąbrowy Chełmińskiej i wyrównali. Pomiędzy 20 a 30 minutą nastąpił „Wróbel show”. Napastnik Startu strzelił w tym czasie 3 bramki. Tuż przed przerwą na 5-1 podwyższył Damian Miłkowski.

Po przerwie nasi juniorzy praktycznie nie schodzili z połowy gości. Skutecznie wykorzystywali braki taktyczne i kondycyjne przeciwnika. Kolejne bramki zdobyli: Mateusz Cerkowski 2 , Maciej Sobania, Adam Grządka i Dawid Wróbel. Goście „okaleczyli się” także golem samobójczym. Za postawę w całym meczu należy pochwalić D.Miłkowskiego, który pracował dla całej drużyny oraz Tomka Kurdynowskiego, który potrafi zagrać na każdej pozycji.                                                                                                      Start Eco-Pol grał w składzie: D.Malendowicz, D.Małecki, D.Kątny, A.Grządka, T.Kurdynowski, P.Poczwardowski, M.Łusiewicz, M.Sobania, M.Wirwicki(58’ M.Cerkowski), D.Miłkowski, D.Wróbel

... więcej foto w galerii                                                                          trener Krzysztof Dziuda

... "Serie B" - Punkt też dobry!

      Start Eco-Pol grał w składzie: M.Grelewicz, P.Karpiuk(80’P.Gągola), Ł.Szeląg, P.Płotkowski, M.Kempa(46’B.Lipiński), P.Rekowski, A.Piotrowski, R.Drews, D.Bączkowski(46’A.AlSayadi), D.Poćwiardowski(65’J.Jaroch), P.Noskoau
W kadrze meczowej byli również: T.Pęk, J.Kuffel, Ł.Andrzejewski


 

Zawodnicy serie B udali się w niedzielne popołudnie do Przechowa na mecz z rezerwami tamtejszego Strażaka. Po słabym meczu w Bukowcu zawodnicy bardzo chcieli odbudować nadwątlone morale.

Pierwsza połowa obfitowała w niewykorzystane sytuacje podbramkowe. W 10 minucie bliski uzyskania prowadzenia dla Startu był Radosław Drews, ale przy próbie dobicia strzału Adama Piotrowskiego nie trafił w piłkę. Po tej sytuacji przewagę uzyskali przechowanie. Dwukrotnie w sytuacjach sam na sam bezbłędnie spisał się Michał Grelewicz. Również interwencja przy obronie strzału z rzutu wolnego zasługuje na słowa uznania.

Podobny obraz gry był również w drugiej połowie. Dużo gry skrzydłami, ale w pojedynkach jeden na jeden zazwyczaj wygrywali zawodnicy broniący. Żadna z drużyn nie próbowała atakować większą ilością zawodników. Gracze często grali na”alibi” szybko pozbywając się piłki. W 90 minucie Jacek Jaroch mógł zapewnić nam 3 pkt. Razem z Ahmedem AlSayadi rozklepali obronę gospodarzy i gdy trzeba było zamknąć oczy i uderzyć jak najmocniej Jacek strzelił słabo i wprost w bramkarza.

Remis 0-0 nie krzywdzi żadnej z drużyn. Niestety słowa krytyki należą się arbitrowi spotkania, który obdarował nasz zespół czterema żółtymi kartkami. Były one słuszne, ale gospodarze w podobnych sytuacjach dziwnym trafem nie byli karani w ten sam sposób.

 trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________

... Okiem trenera Janusza Musiała 

Start Eco-Pol Pruszcz - Pomorzanin Serock 2:2 (0:1)



Bramki: 70' Nowacki A., 90' Podolski P.
Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M.., Dahlke M. (60’ Krzyżanowski J.) Wysocki M. (75’ Bzdawka Ł.), Kolmajer K. – Polański B., Środa J., Kolmajer A. żk., Bogdziński K., (43’’ Nowacki A.) – Pyda A. (63’ Nowakowski Ł.), Podolski P.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:
Grelewicz M., Dec P., Krajniak K.

 

                Derby gminy  Pruszcz zakończyły się podziałem punktów.

Początek spotkania z naszą przewagą. W pierwszych 10 minutach bohaterem meczu mógł zostać Krzysztof Bogdziński, który dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Serocka, lecz żadna z tych akcji nie skończyła się na gole. Od 15 minuty przewagę uzyskuje zespół gości. Udokumentowuje ją strzeleniem gola w 22 minucie (zagapiła się dwójka naszych obrońców). W tym okresie gramy bardzo słabo. Od 30 minuty zmieniamy ustawienie  i do środka pomocy wycofany zostaje Patryk Podolski, który uspokaja naszą grę. W 43 minucie wymuszona zmiana, za kontuzjowanego Bogdzińskiego Krzysztofa na boisku melduje się Adrian Nowacki. Do przerwy wynik niekorzystny dla nas 0:1.

Od początku drugiej połowy naciskamy przeciwnika jednak niewiele to przynosi. Od 60 minucie następuje kolejna zmiana ustawienia, za Martina Dahlke na boisko wchodzi Jakub Krzyżanowski a za Arka Pydę - Łukasz Nowakowski i zaczynamy grać trójką napastników. Efekt przychodzi w 70 minucie, kiedy Jakub Środa podaje do wbiegającego w pole karne Adriana Nowackiego i mamy 1:1. Zespół nasz poszedł za ciosem i 2 minuty później sędzia dyktuje rzut karny na Adrianie Nowackim, jednak strzał Jakuba Środy broni bramkarz Pomorzanina. W 75 minucie kontuzji doznaje Marek Wysocki i po raz trzeci zmieniamy dziś ustawienie zespołu, zastępuje go Łukasz Bzdawka. Zamiast prowadzić 2:1 tracimy 76 minucie gola w kuriozalnych okolicznościach (Kamil Kolmajer wybijając piłkę trafił w napastnika Serocka a ta lobuje naszego bramkarza) - jest 1:2.  Próbujemy zmienić niekorzystny rezultat, udaje nam się to dopiero w 90 minucie, a gola  na wagę remisu strzela głową Patryk Podolski. Mecz kończy się wynikiem 2:2.

W dzisiejszym meczu nie mógł zagrać Bassirki Diane, który o godzinie 15 brał ślub, z tej okazji wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

Liga trwa dalej. Dziękujemy kibicom za wspaniała oprawę meczu derbowego.

                                                                                                                   trener Janusz Musiał

______________________________________________________________

... kolejny bo 6 remis w Derbach Gminy Pruszcz

 

        Bohaterów kolejnych potyczek derbowych jest trzech. Przede wszystkim kibice i ich oprawa meczu, drugi to wychowanek Klubu Adrian Nowacki a trzeci z nich to niezastąpiony Patryk Podolski. I tak pokrótce należałoby streścić kolejne derby, a kto był i oglądał poczynania na boisku sam dopowie sobie resztę.

... więcej o meczu derbowym wkrótce

____________________________________________________________________________________

... Derby Gminy Pruszcz w statystyce

  2002/03 2003/04 2004/05 2005/06 2007/08 2008/09 2009/10
3   0 0   0 0   2 1   2 1   2 2   1 3   1
1   2 0   0 0   5 0   3 3   2 5   2 0   1

/ wyniki odczytujemy pionowo np. 3:1 dla Startu /

      Mecze derbowe przysparzają wielu wrażeń sportowych kibicom jak i samym zawodnikom. Każdy wie, że Derby Gminy Pruszcz rządzą się swoimi prawami i jest to wyczekiwany punkt rozgrywek mistrzowskich dla naszych Klubów. Nie inaczej jest w tym roku. Już jutro staną do walki o prymat w gminie Pruszcz Pomorzanin Serock i Start Eco-Pol Pruszcz "odwieczni rywale zza miedzy". Kto wyjdzie z tej wojny z tarczą a kto na niej, zobaczymy już w sobotnie popołudnie.

     Podsumowując dotychczasowe potyczki drużyn na szczeblu V ligi należy pogratulować drużynie z Serocka korzystniejszego bilansu. Start Pruszcz zwyciężał w derbach 3 krotnie, 6 razy schodził z boiska pokonany a 5 spotkań zakończyło się remisem. Niestety bilans bramek jest również niekorzystny dla Startu 19 bramek strzelonych i 23 stracone. Miejmy nadzieję ,że Start Eco-Pol jutro poprawi statystykę. Trzymam kciuki.

     Serdecznie zapraszamy Kibiców obu Klubów do Pruszcza i zachęcamy do kulturalnego dopingu. Niech ten dzień będzie wspólnym świętem piłki nożnej w Gminie Pruszcz.

     >>>Admin

___________________________________________________________________________________

... Honor "młodzieżowców" uratowali trampkarze

   Start Eco-Pol - Wisła Nowe 12:0

Bramki zdobyli: Jakub Krukowski 4, Maciej Horodecki 3, Łukasz Grodzki 2, Adam Grugel , Kamil Stanielewicz, Mariusz Szkudlarek

       Drugi mecz ligowy rozegrała drużyna trampkarzy i odniosła wysokie zwycięstwo z zespołem Wisły Nowe. Przewaga naszego zespołu nie podlegała dyskusji i już po pierwszej połowie jasne było kto wygra ten mecz. Jedynie pierwsze minuty meczu były wyrównane, gdy nasi piłkarze zdobyli pierwszą bramkę , to osiągnęli wyraźną przewagę,, czego dowodem jest wynik 6:0 do przerwy. Podobnie gra przebiegała w drugiej połowie meczu, nasi przeciwnicy nie oddali strzału na bramkę strzeżoną przez Damiana Małeckiego. Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 12:0. Gdyby jednak zawodnicy Startu mieli lepiej ustawione celowniki, to zwycięstwo mogło być bardziej efektowne.

                                                                                                                       Trener Piotr Malanowski

___________________________________________________________________________________

... Blamaż serie B

Pierwszej porażki w sezonie doznali zawodnicy drugiej drużyny Startu ulegając w Bukowcu miejscowej Gwieździe 1:4! Sprawdziło się stare porzekadło, że nazwiska nie grają!

     Startowcy rozpoczęli mecz jakby rozkojarzeni. Niemrawe akcje w środku pola, dużo pojedynków w bocznych strefach boiska z których nic nie wynikało. Pierwszy strzał w światło bramki Gwiazdy oddał Jacek Jaroch dopiero w 20 minucie!!! O końcówce I połowy najlepiej byłoby zapomnieć, ale się nie da. W 26 minucie nieporozumienie naszych obrońców wykorzystał napastnik gospodarzy i znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Walczakiem. Nasz bramkarz ratował się faulem poza polem karnym za co obejrzał czerwony kartonik. W kolejnych 10-ciu minutach Gwiazda zdobyła 3 bramki! Indywidualne błędy w kryciu to kolejna bolączka naszych obrońców. Tuż przed przerwą gospodarze mogli nas dobić, ale uderzenie z rzutu karnego (faul Pawła Płotkowskiego) zatrzymało się na słupku.

Druga połowa wyglądała nieco lepiej. Mimo szybko straconej czwartej bramki, zawodnicy Startu ruszyli do ataku. W 60 minucie Jakub Krzyżanowski przytomnie znalazł się pod bramką Gwiazdy i było 1:4. niestety to było wszystko na co stać było naszych zawodników tego dnia. Do końca meczu trwała „wymiana ciosów”, gdyż obie drużyny przestały grać środkiem pola! Dużo gry na aferę, nerwowych przepychanek i wzajemnych prowokacji!

Cóż porażki się zdarzają jednak styl w jakim się je ponosi nie przystoi drużynie aspirującej do walki o czołowe lokaty! Tym niemniej była to cenna lekcja pokory zarówno dla zawodników jak i trenera.                                                                                      

                                                                                                         Trener Krzysztof Dziuda

... Kompromitacja juniorów

Fatalnie rozpoczęli sezon juniorzy Startu, którzy ulegli w Bydgoszczy drużynie Chemika aż 1:14! Dopóki starczało chłopcom sił próbowali przeciwstawiać się świetnie zorganizowanej drużynie gospodarzy. Wynik 4:0 do przerwy mówi jednak już sam za siebie. Niestety dały znać o sobie znane od dawna bolączki tej kategorii wiekowej: krótka ławka, nieodpowiedzialne zachowanie niektórych zawodników, braki kondycyjne, brak dyscypliny taktycznej. Trudno mieć pretensje do zawodników, gdy 6-7 stara się grać a pozostali statystują lub uprawiają boiskową chuliganerię!

Honorowe trafienie dla Startu zaliczył Tomasz Kurdynowski. Drużyna razem z trenerem znalazła się na dnie od którego trzeba się odbić. Przepraszamy wszystkich kibiców i sympatyków za upokorzenie dobrego imienia Startu! Już od dziś rozpoczynamy pracę by podobne wydarzenia nie miały miejsca!           Start Eco-Pol grał w składzie: D.Malendowicz, D.Małecki, M.Płotkowski, D.Kątny, A.Grzadka(48’T.Kurdynowski), P.Poczwardowski, M.Krukowski(65’D.Siudziński), M.Sobania, M.Wirwicki(32’M.Łusiewicz), D.Miłkowski, D.Wróbel                                     

                                                                                                                          Trener Krzysztof Dziuda

___________________________________________________________________________________

... Mecz Pamięci Andrzeja Kusia

    W niedzielne popołudnie rozegrany został mecz Pamięci Andrzeja Kusia tragicznie zmarłego przed laty zawodnika Startu Pruszcz.                        

Przeciwnikiem drużyny Old-Boy Pruszcz była I ligowa kobieca drużyna KKP Golden Goal Bydgoszcz. Mecz Pamięci zakończył się zwycięstwem drużyny Old-Boys 6:2. Zawody przebiegały w miłej sportowej atmosferze.

 Dziękujemy kibicom za przybycie.

Skład drużyny Old-Boy Pruszcz: Jarosław Błażejewski, Marek Szamrowicz, Piotr Wiśniewski, Robert Betcher, Łukasz Rogowski, Maciej Rogowski, Piotr Malanowski, Zbyszek Pacek, Janusz Betcher, Sławomir Zgórka, Adam Pszczoliński, Rafał Nowakowski.

_____________________________________________

... Okiem trenera Janusza Musiała 

Strażak Przechowo – Start Eco-Pol Pruszcz  2:1 (2:0)

Bramki: 62' Podolski P.
Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M. żk., Nowakowski Ł. (75’ Pyda A.), Wysocki M., Kolmajer K. – Polański B., Środa J., Kolmajer A. żk., Bogdziński K., (60’’ Dec P.) – Diane B. (80’ Krajniak K.), Podolski P.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:
Walczak M., Krzyżanowski J., Bzdawka Ł.
 

                W szóstej kolejce zmierzyliśmy się w Przechowie ze Strażakiem. Od początku meczu stwarzamy sytuacje. W pierwszych 15 minutach powinniśmy prowadzić 2:0. Najlepszą sytuację ma Jakub Środa, który z bliskiej odległości nie może pokonać leżącego bramkarza. Nie dosyć, że nie wykorzystujemy swoich sytuacji, to dodatkowo tracimy bramkę z rzutu wolnego w 20 minucie.  Od 30 minuty gramy w przewadze. Zawodnik gospodarzy za uderzenie Diane Bassirki  otrzymuje czerwoną kartkę. Jednak festiwal niewykorzystanych sytuacji trwa nadal. Bramkarza Strażaka pokonać nie mogą: Bartosz Polański, Adam Kolmajer, Patryk Podolski, Kamil Kolmajer, Krzysztof Bogdziński. W 40 minucie nieszczęść cześć dalsza – o nieudanym wyjściu z własnego pola karnego tracimy drugą bramkę. Na przerwę schodzimy z wynikiem 0:2.

Druga połowa to rozpaczliwa obrona Strażaka Przechowo, który tylko kontrami próbuje nam zagrozić. Nasze ataki przynoszą efekt w 62 minucie, po dokładnej wrzutce Adama Kolmajera, Patryk Podolski zdobywa głową gola. Wydaje się, że kolejne gole są tylko kwestią czasu. Jednak pomimo zmiany ustawienia (trzech napastników) i kilkunastu stworzonych okazji bramkowych nasza przegrana staje się faktem.

Przegrywamy po raz pierwszy w tym sezonie. Trzeba wyciągną wnioski z naszej indolencji strzeleckiej i przygotowywać się do następnego meczu (Pomorzanin Serock).

Przegraliśmy bitwę – wojna nadal trwa.                                                trener Janusz Musiał

... Niewykorzystane sytuacje "mszczą się"

    Kiedy Start-Eco-Pol przełamie niekorzystny bilans meczy ze Strażakiem Przechowo ? Niestety nie w tej rundzie. Ponownie zeszliśmy z boiska w Przechowie pokonani. Strażak przerwał passę 7 kolejnych zwycięstw Startu. Pozostał niedosyt, bo przegrać z przeciwnikiem lepszym piłkarsko można, ale przegrać z własną niemocą strzelecką trudniej. A tak właśnie wyglądał mecz w Przechowie. Na potwierdzenie tego faktu przytoczę niewykorzystane sytuacje bramkowe:

-8' - błyskawiczna kontra, 5x3, ani P.Podolski, ani J.Środa nie wykorzystują 1 okazji,                                  -9' - rzut rożny, niecelnie główkuje K.Kolmajer,                                                                                            -10' - strzał A. Kolmajera z 22 metrów minimalnie niecelny,                                                                          -15' - uderzenie z dystansu M. Cieszyńskiego szczęśliwie broni bramkarz gospodarzy,                               -22' - po stracie 1 bramki, szybkiego wyrównania nie wykorzystuje K.Bogdziński, piłka mija słupek,             -43' - B.Polański nie wykorzystuje sytuacji sam na sam z brakarzem, Diane nie zamyka akcji,                     -49' - niesuecznie strzela na bramkę J. Środa,                                                                                             -55' - strzał A. Kolmajera pewnie broni Syrocki, który rozgrywa "mecz życia",                                             -60'- po rzucie wolnym wykonywanym przez A,Kolmajera, P.Podolski strzela kontaktową bramkę głową,                                                                                                                                                                   -63' - uderzenie A.Pydy, broni bramkarz, B.Diane nie wykorzystuje nieporozumienia w obronie,                -82' - zamieszanie pod bramką Strazaka, obrońca wybija piłkę.

-95' - schodzimy z boiska pokonani, ale czy gorsi ??? niestety nieskuteczni na pewno !!!

... więcej komentarzy wkrótce

___________________________________________________________________________________

 

TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ PAMIĘCI

ANDRZEJA KUSIA

 

 

         Z udziałem drużyn:     KKP Golden Goal Bydgoszcz /I Liga Kobiet/,                                     Policjanci Old-Boys,  Old-Boys Pruszcz

12.września 2010r. niedziela g. 14.00

Zapraszamy kibiców !!!

__________________________________________________________________________________ 

... Wydział Gier i Ewidencji Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej zawiadamia, że na posiedzeniu w dniu 2.09.2010 r. protokół nr 27/2010 dokonano losowania par III rundy rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu K-PZPN w sezonie 2010/2011 drużyn regionu bydgoskiego. I tak w III rudzie przeciwnikiem Startu Eco-Pol Pruszcz będzie BKS Chemik Bydgoszcz.

III runda Pucharu Polski

29.09.2010r. środa

______________________________________________________________

- Trampkarze                                ... Małe derby dla Startu

Skład: D. Małecki, K. Kuligowski(Szymkowiak), Ł. Grodzki, S. Reszka, B. Kujawski, M. Szkudlarek(M. Horodecki), K. Poćwiardowski, M. Zieliński, M. Strowicki(M. Poćwiardowski), J. Krakowski, A. Grugiel(K. Stanielewicz).

 Bardzo okazale wypadła inauguracja sezonu piłkarskiego dla drużyny trampkarzy. W pierwszym meczu na własnym stadionie nasza drużyna wysoko pokonała lokalnego rywala, zespół Pomorzanina Serock. Wynik 8:0 mówi sam za siebie , kto w tym pojedynku rozdawał karty i górował nad rywalem. Już pierwsze akcje naszego zespołu pokazały, że strzelenie bramki to kwestia kilku minut. W pierwszej połowie nasz zespół strzelił 6 bramek, a w drugiej dołożył jeszcze 2 gole. Łupem bramkowym podzielili się: Jakub Krukowski-4,Adam Grugiel-1, Karol Poćwiardowski-1, Maciej Horodecki-1, Mikołaj Zieliński-1. Zespół stworzył jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale niestety nie wykorzystał 100% okazji, co było minusem, jeśli chodzi o grę drużyny.                                                                                          trener Piotr Malanowski

___________________________________________________________________________________ 

-"Serie B"                                          ... Cieszą tylko punkty !

W drugiej kolejce serie B Start Eco-Pol II pokonał na własnym boisku Zryw Wielki Lubień 5:4(3:2). Hokejowy wynik nie do końca odzwierciedla przebieg meczu, gdyż nasi zawodnicy byli dzisiaj nad wyraz gościnni i rozdawali prezenty kiedy tylko nadarzała się okazja!

Zaczęło się bardzo miło bo już w 6 minucie Paweł Noskoau umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Paweł Dec ośmieszył obronę rywali wyłożył piłkę na 6 metr do Noskoaua który… podał piłkę do bramkarza. Szkoda. W 18 minucie niepotrzebny drybling Przemka Karpiuka zakończył się stratą piłki. Goście nie zmarnowali takiego prezentu i było 1:1. Po niecałych 5ciu minutach znów prowadziliśmy. Szybką akcję lewą stroną przeprowadził Arek Pyda. Jego dośrodkowanie niefortunnie przeciął obrońca skierowując piłkę do swojej bramki. Gdy wydawało się, że Startowcy kontrolują grę to goście niespodziewanie wyrównali.

Bartosz Lipiński mocno wycofał do Pawła Płotkowskiego, który źle przyjął piłkę. Przy próbie wybicia futbolówki trafił w nogi zawodnika Zrywu. Rzut karny 2:2 i znowu wszystko trzeba zacząć od początku! Już w pierwszej akcji po wznowieniu B.Lipiński w pełni się rehabilituje za swój błąd. Po ładnej kontrze zdecydował się na uderzenie z 25 metrów czym zaskoczył źle ustawionego bramkarza gości.

Druga połowa zaczęła się od mocnego akcentu. A.Pyda położył bramkarza i obrońców i było 4:2! Rzeczy które działy się później nie przynoszą naszym zawodnikom chwały. Dwukrotnie dobre sytuacje zmarnował P.Dec, strzał A.Pydy wylądował na poprzeczce. Goście z kolei wypunktowali nas jak małych chłopców! Krótkimi podaniami w polu karnym stworzyli sobie 2 sytuacje strzeleckie i obie wykorzystali. Na szczęście umiejętności piłkarskie wzięły górę nad emocjami i Startowcy przeprowadzili zwycięską akcję. Dobre zagranie B.Lipińskiego wykończył Adam Piotrowski, który strzałem z 20 metrów zdjął „pajęczynę” w bramce gości.

Niestety mecz ten pokazał, że przed nami jeszcze wiele pracy. Zawodnicy posiadają poprawne umiejętności techniczne, ale przegrywanie pojedynków biegowych z 40-to letnimi „dziadkami” woła o pomstę do nieba. Wielkie dzięki za walkę i zaangażowanie! Mamy 6 punktów i dużo zaległości do nadrobienia!                                                                                    Skład: M.Grelewicz, P.Karpiuk, P.Płotkowski, Ł.Szeląg(70’Ł.Andrzejewski), M.Kempa(46’R.Drews), P.Dec(80’D.Bączkowski), P.Rekowski, A.Pyda, B.Lipiński, P.Noskoau(60’D.Poćwiardowski)                                                                     W kadrze meczowej byli również: T.Pęk, P.Gągola

             Trener Krzysztof Dziuda

______________________________________________________________

... Udane występy naszej młodzieży

   W dniu dzisiejszym rozgrywki mistrzowskie rozpoczęły dwie z trzech drużyn młodzieżowych naszego Klubu.

   W małych derbach Gminy Pruszcz, podopieczni Piotra Malanowskiego odprawili z bagażem 8 bramek rywala "zza miedzy" Pomorzanina Serock. Drużyna trampkarzy przewyższała umiejętnościami gości aplikując już w pierwszej połowie 6 bramek.

Na listę strzelców 4 krotnie wpisał sie Jakub Krukowski.

    Nie mniej okazale wypadła najmłodsza grupa trenująca pod okiem Piotra Górala. W meczu wyjazdowym młodzicy wygrali z Wisłą Nowe 4:0. Klasycznym hatrickiem popisał sie w tym meczu Jordan Włoch, strzelając 3 bramki.

    A więc udany początek w wykonaniu naszej młodzieży. Oby tak dalej, ŻYCZYMY POWODZENIA !!!

______________________________________________

... Okiem trenera Janusza Musiała 

Start Eco-Pol Pruszcz – Promień Kowalewo Pomorskie  4:1 (1:0)

Bramki: 12' Diane B., 57' Podolski P., 79'       Podolski P., 88' Kolmajer A.
Skład: Kolmajer G. – Cieszyński M., Dahlke M., Wysocki M., Kolmajer K. – Polański B. (75' Krzyżanowski J.), Podolski P. (80' Bzdawka Ł.), Środa J. (85’ Dec P.), Kolmajer A. – Krajniak K. (46' Bogdziński K.), Diane B.

Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:
Walczak M., Pyda A., Nowakowski Ł.

 

W piątej kolejce podejmowaliśmy w Pruszczu spadkowicza z IV ligi Promień Kowalewo Pomorskie. Początek spotkania należy do nas. 12 minuta stały fragment gry - rzut rożny, wykonuje Bartosz Polański, piłka ląduje na drugim słupku i wraca na przedpole, gdzie głową gola zdobywa niezawodny w takich sytuacjach Diane Bassiriki. Od 15 minuty oddajemy pole gry. Przeciwnik ma dwie sytuacje bramkowe, ale na posterunku znajduje się Grzegorz Kolmajer. W tym okresie gramy długą piłką co nie przynosi efektu. Od 30 minuty uporządkowujemy grę i zaczynamy kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Gramy dokładniej i częściej krótszymi podaniami. Odnotować należy jeszcze sytuację z pierwszej połowy Krzysztofa Krajnika, Który znalazł się sam na sam z bramkarze Promienia, jednak nie wykorzystał sytuacji. Na przerwę schodzimy przy wyniku 1:0.                                                   

                     Od pierwszych minut drugiej połowy na boisku melduje się Krzysztof Bodziński za Krajniaka Krzysztofa, a Bartosz Polański przesunięty zostaje do ataku.

               W 57 minucie indywidualna akcja Patryka Podolskiego kończy się golem na 2:0. Dwubramkowa przewaga wprowadza pewien komfort i spokój w grze naszego zespołu. W 75 minucie następuje zmiana na boisko wchodzi Jakub Krzyżanowski za Batrosza Polańskiego, skutkuje to zmianą, Patryk Podolski przesunięty zostaje do ataku. Cztery minuty później roszada ta przynosi efekt, gdyż Patryk strzela swojego drugiego gola i wynik brzmi 3:0.

                 Uśpieni w defensywie dobrym wynikiem popełniamy błąd w kryciu w 81 minucie i tracimy gola. W 88 minucie indywidualną akcją popisuje się Krzysztof Bogdziński, którego 40 metrowy rajd powstrzymany jest nieprzepisowo 20 metrów od bramki przeciwnika. Rzut wolny perfekcyjnie wykonuje Adam Kolmajer i końcowy wynik ustalony jest na 4:1.


          Specjalne podziękowania od całej drużyny kieruję do kibiców, którzy zaczynają nas wspierać coraz głośniejszym dopingiem. Zapraszam na najbliższe nasze mecze.               
... więcej foto w galerii2010                                                                                      trener Janusz Musiał

____________________________________________________________________________________
... Dobry początek serie „B”

    Udanie rozpoczęli rozgrywki zawodnicy Startu Eco-Pol II, którzy pokonali w Osiu rezerwy miejscowego Gromu 3:0! Pierwsze 10 minut meczu było mało ciekawe. Drużyny „badały” swoje umiejętności i sporadycznie angażowały się w akcje ofensywne. W 15 minucie powinno być 1:0 – po składnej akcji całego zespołu Arek Pyda ograł obrońcę gospodarzy i idealnie wrzucił piłkę na głowę do Pawła Noskoaua. Z nikomu nieznanych przyczyn piłka nie znalazła drogi do bramki. Od tego momentu zarysowała się nasza przewaga czego efektem były kolejne okazje strzeleckie (poprzeczka po strzale Adama Piotrkowskiego).

     Wreszcie w 28 minucie P.Noskoau otrzymał podanie ”w uliczkę” i nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. W 40 minucie nasi obrońcy przysnęli i zawodnik Gromu znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem. Na szczęście M.Grelewicz ten pojedynek wygrał. Przy odrobinie szczęścia, a może umiejętności do szatni powinniśmy schodzić z dwu lub trzybramkową przewagą.

   Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Start posiadał inicjatywę ale niestety nic z tego nie wynikało. W 60 minucie boisko opuścił A.Pyda, a chwilę potem kontuzji doznał drugi środkowy pomocnik B.Lipiński. Od tego momentu Grom ruszył do ataku. Dwukrotnie w sytuacjach sam na sam świetnie spisał się M.Grelewicz, sparował również na rzut rożny groźny strzał spoza pola karnego. W ostatnich 10 minutach Startowcy uporządkowali linię obrony i w pełni kontrolowali poczynania ofensywne przeciwnika. W 85 minucie rzut wolny z odległości ok.35 metrów egzekwował A.Piotrowski. Przymierzył pod poprzeczkę i silnym strzałem podwyższył na 2:0. Nie minęły 3 minuty a Osianie ponownie musieli rozpoczynać grę ze środka boiska, K.Krajniak dograł na skrzydło do Ł.Bzdawki, który dokładnie dośrodkował na głowę do wbiegającego w pole bramkowe P.Noskoaua. 3:0!

   Dobry początek, który jest wynikiem pracy nie tylko zawodników grających w tym meczu, ale również tych którzy nie zmieścili się w kadrze meczowej. Jest jeszcze nad czym pracować!
   Start II grał w składzie: M.Grelewicz, P.Karpiuk(kpt), Ł.Szeląg, M.Kempa(30’ J.Krzyżanowski), P.Płotkowski, K.Krajniak, B.Lipiński, P.Noskoau (65’D.Bączkowski), A.Piotrowski, A.Pyda(60’D.Poćwiardowski), J.Jaroch(30’ Ł.Bzdawka),

                               Trener Krzysztof Dziuda

_____________________________________________

... Startuje Seria „B”

     Jutro o godzinie 18.00 w Osiu swoje rozgrywki zainaugurują piłkarze Startu Eco-Pol II. Tak jak w poprzednim sezonie głównym celem funkcjonowania zespołu jest danie możliwości ogrywania się „młodzieży” oraz zawodnikom, którzy wypadli z kadry meczowej pierwszego zespołu.

         Przygotowania do sezonu drużyna rozpoczęła 3 sierpnia. Zawodnicy trenowali 2 razy w tygodniu i rozegrali w tym czasie 3 mecze sparingowe: z Koroną Drzycim(0-5), Piaskami Bydgoszcz(3-1) i Falą Świekatowo(1-7). Mimo słabych wyników uzyskanych w sparingach zawodnicy z optymizmem przychodzą na zajęcia treningowe na których panuje specyficzna atmosfera. Wszystkich chętnych, którzy chcą doskonalić swoje umiejętności piłkarskie lub po prostu pomóc innym w treningu zapraszamy na zajęcia we wtorki i piątki o godzinie 18.00.
         Kadra serie „B” na sezon 2010/11:Grelewicz Michał,Pęk Tomasz,Karpiuk Przemysław, Kempa Maciej, Andrzejewski Łukasz, Andrzejewski Mateusz, Olszewski Robert,Drews Radosław, Bączkowski Daniel, Gągola Paweł,Rekowski Paweł, Poćwiardowski Daniel, Jaroch Jacek, Kuffel Jakub,Al Sayadi Ahmed, Noskoau Paweł, Stosik Andrews,Piotrowski Adam, Płotkowski Paweł, Lipiński Bartosz

Trener: Krzysztof Dziuda

____________________________________________________________________________________

... Panowie nie uciekajcie sam nie wygram, bez Was nie strzelam !!!

                                       ... Okiem trenera Janusza Musiała
Victoria Lisewo - Start Eco-Pol Pruszcz 1:4 (1:2)
Bramki: 35' Środa J., 42' Środa J., 70' Podolski P., 88' Podolski P.
Skład: Kolmajer G. – Nowakowski Ł.żk (46' Cieszyński M.), Dahlke M., Wysocki M., Kolmajer K.żk – Polański B., Podolski P., Środa J. (80' Krzyżanowski J.), Kolmajer A. (75' Bogdziński K.żk) - Nowacki A. (75' Bzdawka Ł.), Diane B.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Pyda A., Dec P.

                Czwarta kolejka ligowa i trzeci nasz wyjazd. Początek meczu słaby w naszym wykonaniu. Zespół do 25 minut nie "wyszedł z szatni". Victoria Lisewo grająca jednym napastnikiem powodowała wiele zamieszania w naszej grze obronnej. W 22 minucie tracimy bramkę, która powoduje konsternację. Ani strata gola, a tym bardziej padający deszcz i grad nie budzą naszych zawodników z letargu. Dopiero indywidualna akcja Jakuba Środy przestawia drużynę na właściwy tor. Zespół zaczyna grać to co miał nakreślone przed meczem. W 42 minucie w podbramkowym zamieszaniu największym doświadczeniem popisuje się Jakub Środa, z bliskiej odległości wpycha piłkę do bramki i obejmujemy prowadzenie. Na przerwę  schodzimy z wynikiem 2:1.

                15 minut w szatni nie należały do najmilszych. Drużyna wychodzi zmobilizowana na drugą połowę i od razu widać spokój w naszym graniu. Victoria praktycznie nam nie zagraża. My mamy kilka sytuacji bramkowych. Dopiero w 70 minucie dokładne podanie Adama Kolmajera do Patryka Podolskiego i ten ostatni głową podwyższa wynik spotkania. W 75 minucie kontuzjowanego Adriana Nowackiego zastępuje Łukasz Bzdawka, który powinien wpisać się na listę strzelców już w pierwszej minucie swojego pobytu na boisku, jednak z bliskiej odległości nie trafia w bramkę.

                Ozdobą meczu była jednak bramka strzelona w 88 minucie przez Patryka Podoslkiego, który otrzymał podanie od Krzysztofa Bogdzińskiego i strzałem z 30 metrów pokonał bramkarza gospodarzy, ustalając wynik spotkania na 4:1.

                Cztery kolejki i komplet punktów to musi cieszyć. Jednak wiele mamy jeszcze do poprawienia w naszej grze. W najbliższą sobotę mecz ze spadkowiczem z 4 ligi. Będzie to ciężki bój. Zapraszam.

                                                                                                                             Trener: Janusz Musiał

____________________________________________________________________________________

... II runda Pucharu Polski

BKS Bydgoszcz - Start Eco-Pol Pruszcz  1:5   (0:2)

Bramki: 23' Pyda A., 35' Pyda A., 52' Diane B., 65' Bogdziński K., 70' Diane B.
Skład: Walczak M. – Cieszyński M., Dahlke M., Wysocki M., Kolmajer K. (66' Szeląg Ł.) – Bogdziński K. (65' Bzdawka Ł.) Dec P. (46' Krzyżanowski J.), Środa J. (67' Krajniak K.) Polański B. - Pyda A., Diane B.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Kolmajer G., Lipiński B., Płotkowski P.
 

Na mecz pucharowy zmieliśmy trochę skład, dojąc więcej czasu gry zawodnikom, którzy mniej przebywali na boisku w obecnym sezonie. Po za osiemnastką meczową znaleźli się: Podolski P., Nowakowski Ł., Kolmajer A. i Nowacki A. (odbywali w tym czasie trening).

                Mecz od początku prowadzony był przez nas bardzo spokojnie. Kontrolowaliśmy cały czas jego przebieg. Ważny odnotowania jest dobry debiut nowego zawodnika Michała Cieszyńskiego (Gwiazda Bydgoszcz), który zagrał w linii obrony.

Puchar za nami w sobotę mecz ligowy w Lisewie i walka o punkty.

                                                                                                                           Trener: Janusz Musiał

___________________________________________________________________________________

... Okiem trenera Janusza Musiała

Czarni Nakło - Start Eco-Pol Pruszcz  1:2 (0:2)

Bramki: 14’ Podolski P., 22’ Kolmajer K.
Skład: – Kolmajer G. – Nowakowski Ł. Dahlke M., Wysocki M, Kolmajer K. żk, – Bogdziński K. (46’ Polański B.), Podolski P., Środa J. ż (80’ Krzyżanowski J.) Kolmajer A. żk – Diane B. (70’ Krajniak K.), Nowacki A. (75’ Bzdawka Ł.)
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej:
Walczak M., Pyda A. Cieszyński M.

 

 

W upalną niedzielę przyszło zmierzy się nam ze spadkowicze 4 ligi Czarnymi Nakło. Od  pierwszych minut  osiągnęliśmy przewagę. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce czego efektem była duża liczba rzutów wolnych i rożnych.

                Od 14 minut objęliśmy prowadzeni.  Adrian Nowacki lewą stroną ograł obrońcę Czarnych i wyłożył piłkę Patrykowi Podolskiemu na 11 metr, pozostało mu tylko umieścić piłkę w siatce.

W 22 minucie mamy kolejny już rzut rożny  do którego podszedł Adam Kolmajer. Wyćwiczony stały fragment przynosi efekt bramkowy Kamila Kolmlajera. Akcja rodzinna Adam do Kamila, a ten głową strzela na 2:0. W 30 minucie strzelamy trzeciego gola (Diane B.) ale sędzia dopatruje się spalonego. Na przerwę schodzimy z dwubramkową przewagą.

Początek drugiej połowy to wyrównana gra. Jednak z upływającym czasem zespół z Nakła coraz częściej zagraża naszej bramce (grają 3 napastników). Od 75 minut przewaga ta jest bardzo wyraźna, a my nie potrafimy uporządkować gry. Efekt przewagi jest strata gola w 88 minucie. Jednak do końcowego gwizdka nie pozwalamy zrobić już sobie krzywdy.

Podsumowując należy podkreślić dobrą pierwszą połowę, a dużo słabszą drugą. Brak równości gry należy poprawić w następnych meczach. Najbliższy we wtorek w Pucharze Polski z BKS Bydgoszcz.

... Okiem trenera Janusza Musiała

Start Eco-Pol  – Drwęca Golub Dobrzyń  6:0 (3:0)

Bramki: 20’ Podolski P., 28’ 35’ (k) 60’ Diane B., 71’ 78’ Krajniak K.
Skład:  Kolmajer G., Nowakowski Ł. Dahlke M., Wysocki M, Kolmajer K. Bogdziński K.,(80’ Polański B.), Podolski P. (75’ Krzyżanowski J.) Środa J. (82’ Pyda A.), Kolmajer A., Diane B. (70’ Krajniak K.), Nowacki A.
Pozostali zawodnicy w kadrze meczowej: Walczak M., Szeląg Ł., Lipiński B.
 

                Od początku meczu  zarysowała się wyraźna nasza przewaga. Graliśmy bardzo spokojnie w obronie, a w ofensywie stwarzaliśmy sytuacje bramkowych (głównie ze stałych fragmentów gry). W tym okresie o dużym szczęściu może mówić bramkarz przyjezdnych, który kilkakrotnie dość przypadkowo wychodził z opresji. Kilka razy pomogli mu w tym nasi zawodnicy, którzy stali w linii strzału. W 20 minucie po raz pierwszy wpisujemy się na listę strzelców, a czyni to bardzo dobrze grający tego dnia Patryk Podolski.

                Trzy kolejne gole to dzieło Bassiriki Diane, który najpierw w 28 minucie pokonuje bramkarza po podaniu Adama Kolmajera, w 35 wykorzystuje rzut karny podyktowany po faulu na Adrianie Nowackim, a następnie w 60 minucie wykańcza akcję zespołową.

Przy wyniku 4:0 następują pierwsze zmiany w drużynie. Za Diane Bassiriki wchodzi Krajniak Krzysztof, który po niespełna minucie pobytu na boisku (71’) strzela swoją  jak się potem okazuje nie jedyną bramkę. W 78’ ten sam zawodnik ustala wynik meczu na 6:0.

Zespół przyjezdnych kompletnie zrezygnował z dalszej walki, co spowodowało, że co chwilę dochodziło pod ich bramką do sytuacji bramkowej. Niestety drużyna nasza nie potrafiła ich wykorzystać.

Podsumowując mecz 2 kolejki należy pochwalić zespół za bardzo dobry wynik i grę. Jednak brak koncentracji  w końcowych minutach spowodował, że nie potrafiliśmy wykorzystać nadarzające się sytuację, a dodatkowo spowodowaliśmy, że Drwęca miała kilka groźnych rzutów wolnych.                                  Przed nami trudny okres: w niedzielę mecz w  Nakle a we wtorek Puchar Polski w Bydgoszczy z BKS.        

Trener: Janusz Musiał   

____________________________________________________                     

Polonia Bydgoszcz - Start Eco-Pol  ... minuta po minucie

- 1' - skład : Kolmajer Grzegorz, Nowakowski Łukasz, Wysocki Marek, Dahlke Martin, Kolmajer Kamil,         Bogdzinski Krzysztof, Dec Paweł, Środa Jakub, Bzdawka Łukasz, Diane Bassiriki, Podolski Patryk            - 17'- bramka Krzysztofa Bogdzińskiego na 0:1 dla Startu Eco-Pol,                                                              - 39'- bramka Jakuba Środy na 0:2 z rzutu wolnego,                                                                                   - 50'- kontaktowy gol dla Polonii z rzutu karnego 1:2 po faulu Martina Dahlke,                                             - 60'- zmiana Diane Bassiriki -> Kolmajer Adam,                                                                                          - 62'- bramka wyrównująca dla Polonii 2:2,                                                                                                 - 65'- zmiana Bzdawka Łukasz -> Nowacki Adrian,                                                                                      - 75'- zwycięskiego gola strzela Jakub Środa 2:3,                                                                                        - 77'- zmiana Dec Paweł -> Pyda Arkadiusz,                                                                                               - 82'- zmiana Podolski Patryk -> Krajniak Krzysztof,                                                                                     - 93'- sędzia kończy mecz !!!

... Okiem trenera Janusza Musiała

Pierwszy mecz ligowy stanowi zawsze niepewność. Zespół prezentował się dobrze w meczach sparingowych, jednak mecz ligowy to walka o punkty, gdzie dochodzi dodatkowy stres. Mecz z Polonią Bydgoszcz rozpoczęliśmy bardzo spokojnie, realizując założoną taktykę przedmeczową. Przyniosło to efekt w postaci dobrego wyniku do przerwy 2:0 (K. Bogdziński, J. Środa).                       W drugiej połowie Polonia rzuciła się do odrabiania strat. Ataki gospodarzy wprowadzały wiele zamieszania w nasze szyki obronne. Pozwoliliśmy się zepchnąć we własną szesnastkę. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Straciliśmy dwie bramki i wypracowaną w pierwszej połowie przewagę. Nastąpiły korekty w składzie, które uspokoiły naszą grę i dały zwycięstwo w końcowym rozrachunku (J.Środa).                                                                      Podsumowując należy wziąć pod uwagę, że zespół zmienił taktykę gry (4x4x2 z obrońcami w linii) i potrzebne jest trochę czasu aby system ten działał perfekcyjnie.                                                                                                      Za nami pokonany trudny rywal na wyjeździe. Cieszmy się z punktów i przygotowujmy się do następnych meczów ligowych.

Trener: Janusz Musiał

_____________________________________________

Będą nadawać ton rozgrywkom

W V lidze zapowiada się arcyciekawy sezon. Połowa zespołów może liczyć się w walce o awans. Uzyskają go jednak tylko dwie ekipy. Czy wśród nich będzie ktoś z powiatu świeckiego?

Istnieją na to duże szanse. Mocnymi składami dysponują Strażak Przechowo, Start/Eco-Pol Pruszcz i Start Warlubie. Trenerzy i działacze tych zespołów oficjalnie nie zapowiadają walki o awans. Kokieteryjnie zapowiadają walkę o środek tabeli (Start Warlubie) lub o pierwszą “piątkę”.
Ostatni przedstawiciel powiatu świeckiego Pomorzanin Serock nie ma wysokich celów. Po letnich oszczędnościach serocczan zadowoli utrzymanie w okręgówce, chociaż Pomorzanin nie będzie chłopcem do bicia. Gwarantuje to osoba trenera Mirosława Kopki, który stara się poukładać skład i wypełnić lukę po tych, którzy odeszli. Na szczęście treningi wznowili Michał Szarkowski i Piotr Cielepak, więc ma ułatwione zadanie.

START ECO-POL PRUSZCZ
Bramkarze: Grzegorz Kolmajer, Adam Góral, Michał Walczak.
Obrońcy: Łukasz Nowakowski, Kamil Kolmajer, Marek Wysocki, Łukasz Szeląg, Jakub Krzyżanowski, Martin Dahlke, Paweł Płotkowski.
Pomocnicy: Paweł Dec, Bartosz Polański, Jakub Środa, Łukasz Bzdawka, Łukasz Lipiński, Krzysztof Bogdziński, Arkadiusz Pyda, Adam Kolmajer.
Napastnicy: Krzysztof Krajniak, Patryk Podolski, Bassiriki Diane, Adrian Nowacki.
Przyszli: G. Kolmajer (Chemik), Środa (Grom), Bogdziński (Unia Wapno), Lipiński, Płotkowski (wychowankowie).
Ubyli: Woźniak (Wda), Glazik (Grom), Płoszaj (Chemik), Podgórski (wyjazd za granicę), Sufryt (Grom - transfer definitywny), Ł. Bobola (rezerwy).
Silni rywale

Kto jeszcze może odgrywać główne role w sezonie 2010/11 w grupie 1.? Aspiracje zgłasza Polonia Bydgoszcz, której grę ma poprawić przyjście trenera Macieja Karabasza oraz napastnika Tomasz Bruskiego (Chemik Bydgoszcz).
Na pewno w walce o awans będą liczyć się spadkowicze z Kowalewa Pomorskiego i Nakła. Promień posilił się latem m.in.. dwoma napastnikami Unii Wąbrzeźno Rafałem Wąsem i Marcinem Stempskim. AZS UKW Bydgoszcz ze względu na kłopoty kadrowe i organizacyjne powalczy raczej o środek tabeli.
Kolejnym kandydatem do czołówki jest beniaminek Spójnia Białe Błota, która straciła latem trenera Olejniczaka, ale zostało większość piłkarzy mających za sobą grę w wyższych ligach.
Z pozostałych drużyn na pewno nie można lekceważyć Pomorzanina Toruń, Olimpii II Grudziądz, choć ta ostatnia została rozbita (kilku zawodników odeszło do Startu Warlubie). Jej wyniki uzależnione będą od posiłków z II ligi.

Trudni rywale na inaugurację

Piłkarze Strażaka Przechowo sezon rozpoczną w sobotę wyjazdową konfrontacją z beniaminkiem Unislavią Unisław. Ona dość niespodziewanie znalazła się w V lidze zapewniając sobie awans dzięki słabości dwóch głównych konkurentów tj. Pomowca Kijewo Królewskie i Naprzodu Jabłonowo Pom., którzy w ostatniej kolejce podzielili się punktami. Unislavia wówczas pokonała Węgrowiankę 1:0 strzelając bramkę w doliczonym czasie gry. Latem Unislavia wzmocniła się dwoma zawodnikami Cyklonu Kończewice oraz dwoma Ogniwa Zegartowice. W sparingach unisławianie grali głównie ze słabszymi rywalami. Strażacy chcą sezon rozpocząć dobrze i od zwycięstwa zacząć trzeci sezon w V lidze. Mecz rozpocznie się o godz. 17.
Pozostałe drużyny z powiatu mają wymagających rywali. Hitem kolejki zapewne będzie mecz Polonii Bydgoszcz ze Startem/Eco-Pol. W zeszłym sezonie poloniści wygrywając w Pruszczu 1:0 mocno przyczynili się do tego, że Start nie awansował do IV ligi. 

                                                                                            żródło: www.sportoweswiecie.pl

______________________________________________________________

 

 

Drużyna wiosny wybrana

Tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu publikujemy drużynę wiosny ‘2010. Wybrali ją nasi Czytelnicy. Ich głosy rozłożyły się na wielu piłkarzy, którzy otrzymali od nas nominację. Wyjściowy skład ustawiliśmy w systemie 1-4-4-2. Uwaga, przy ustawieniu poszczególnych formacji braliśmy pod uwagę nie tylko ilość otrzymywanych głosów, ale także pozycje zajmowane na boisku przez poszczególnych piłkarzy. Dziękujemy wszystkim osobom, które wzięły udział w zabawie i na chwilę wcieliły się w trenerów.
Naszą drużynę zdominowali gracze Wdy i Startu Warlubie. W meczowej “18” znalazło się ich 12, w tym 8 w wyjściowej jedenastce.

DRUŻYNA WIOSNY ‘2010

Andrzej Swakowski (Start Warlubie) - Martin Dalhke (Start/Eco-Pol Pruszcz), Piotr Żurek, Dariusz Wolski, Jakub Malczuk (wszyscy Wda Świecie) - Dariusz Wójcik (Start Warlubie), Krzysztof Łożyński (Wda Świecie), Tomasz Grudziński (Grom Osie), Michał Zarembski (Start Warlubie) - Michał Kacprzak (Strażak Przechowo), Adam Reise (Start Warlubie).
Rezerwowi: Robert Tomaszewski (Wda Świecie), Michał Chrobociński (Start Warlubie), Mateusz Chrzanowski (Grom Osie), Leszek Szczygielski, Daniel Grzywaczewski (obaj Wda Świecie), Diane Bassiriki (Start/Eco-Pol Pruszcz), Igro Kucenko (Grom Osie)

żródło: www.sportoweswiecie.pl

______________________________________________________________

Efektowne zwycięstwo w ostatnim meczu sparingowym !

   Start Eco-Pol - Szubinianka Szubin 7:2 (4:0)       

W okresie przygotowawczym rozpoczętym 12 lipca 2010, zespół Startu Eco-Pol rozegrał cztery mecze kontrolne.

Pierwszy z III ligową Victorią Koronowo zremisował 3:3 po bramkach: Diane Bassiriki x2 i Adriana Nowackiego, następnie Start zmierzył się z beniaminkiem IV ligi Krajną Sępólno Kraj. Wygrywając w Pruszczu 3:0 (Bogdziński K., Graczyk K., Kolmajer A.). W drugim tygodniu przygotowań odbyły się 2 sparingi. Pierwszy na wyjeździe z Dębem Barcin nasz zespół zremisował 1:1 strzelając bramkę w 90 minucie (Środa J.), a następnie na zakończenie meczów kontrolnych w Pruszczu pokonał Szubiniankę Szubin 7:2 (Podolski p. x2, Diane B. x2, Bogdziński K., Pyda A., Środa J.).

            W okresie tym w zajęciach uczestniczyło 27 zawodników. Z nowych twarzy, którzy są już zawodnikami Startu lub w trakcie załatwiania to: Krzysztof Bogdziński (1986) – pomocnik (Unia Wapno, Grzegorz Kolmajer (1990) – bramkarz (Chemik Bydgoszcz), Jakub Środa (1989) - (pomocnik Grom Osie).

Po stronie strat odnotować należy wypożyczenie Arka Woźniak do Wdy Świecie, powrót do Victorii Koronowo Jacka Glazika, transfer definitywny Marka Sufryta do Gromu Osie.

            Zawodnicy Startu borykają się również z kontuzjami, które eliminują ich z przygotowań do sezonu (A. Góral, K. Płoszaj, B. Polański).

            Testowani byli również zawodnicy z rocznika 1993 (Nowacki A., Lipiński Ł., Drews R., Grelewicz M., Płotkowski P.), dwójka z nich ma bardzo duże szanse na grę w pierwszym zespole to: Adrian Nowacki i Łukasz Lipiński. Pozostałym trener będzie bacznie się przyglądał w postępach sportowych.

            W bieżącym tygodniu zespół przygotowuje się do meczu Pucharu Polski, który odbędzie się w sobotę 31.07.10 z Wisłą w Nowem.

Trener Janusz Musiał

______________________________________________________________

  Dąb Barcin – Start Eco-Pol        1 : 1 (1:0)

1:0 Maciej Królak (16), 1:1 Jakub Środa (90+2)
Sędziowie: Marcin Liana, Mariusz Stypczyński, Janusz Kuśnierek - Żnin

  

W pierwszym sparingu miejscowy Dąb podejmował na swoim boisku drużynę występującą w V lidze grupy I Statr Eco-Pol Pruszcz. O roszadach w barcińskim zespole pisaliśmy w poprzednich relacjach obecnie przypominając, że od nowego sezonu w barwach Dębu nie będą występować - Radosław Mazurowski, Piotr Timm, Krzysztof Kretkowski, Michał Góralski -

Na domiar złego w dalszym ciągu kontuzje leczą - Łukasz Sobek, Bartosz Pacholski, Radosław Mróz, Adrian Fletka - W spotkaniu z Startem trener Piotr Rybak miał do dyspozycji dziewiętnastu zawodników chociaż nie wszyscy dostali szansę gry. Nie wykluczone, że w kolejnych sparingach każdy z nich dostanie swoją szansę pokazania się jak z najlepszej strony aby potwierdzić swoją przydatność do zespołu.

Pierwszy kwadrans gry był bardzo wyrównany choć to gospodarze wypracowali sobie dwie akcje, które powinny zakończyć się zdobyciem bramki. Goście kontrując nie mogli rozmontować linii obrony i pewnie broniącego w bramce Przemysława Lichwałę. W szesnastej minucie padła pierwsza bramka dla Dębu a strzelcem był Maciej Królak (powracający po półrocznej przerwie grając w LZS Kościelec). Szkoda, że w dalszej części gry w dwóch przypadkach Jarkowi Plewie zabrakło szczęścia a po pierwszych czterdziestu pięciu minutach gry gospodarze prowadzili różnicą jednej bramki.

W drugiej połowie trenerzy chcą zobaczyć w grze nowych zawodników dokonali po kilka zmian, obie jedenastki stworzyły sobie po kilka okazji do zmiany wyniku choć przez dłuższy czas rezultat nie ulegał zmianie. Dopiero w doliczonym czasie gry przez sędziego Rafała Lianę goście po celnym strzale Jakuba Środy doprowadzili do wyrównania.

źródło: www.gazetapomorska.pl

___________________________________________________________________________________

Start Eco-Pol - Krajna Sępólno 3:0 (0:0)

... W upalne i burzowe sobotnie popołudnie swój drugi mecz kontrolny rozegrał Start Eco-Pol Pruszcz. Pierwsza wyrównana połowa meczu nie przyniosła zdobyczy bramkowych a odnotować należy w niej grę nowych zawodników którzy wyrazili chęć gry w naszym Klubie. Są nimi Jakub Środa /Grom Osie/, Krzysztof Bogdziński /Unia Wapno/, Kamil Graczyk /Wda Świecie/, Piotr Świetlik /Spójnia Białe Błota/. Druga odsłona meczu to juz bardziej zdecydowane ataki startu udokumentowane zdobyciem bramek przez Bogdzińskiego, Graczyka i Adama Kolmajera. Co w końcowym efekcie dało zasłużoną wygraną nad beniaminkiem IV ligi Krajną Sępólno.                                                                                             Kolejny mecz sparingowy w Pruszczu rozegrany zostanie w sobotę 24 lipca z Szubinianką Szubin.

___________________________________________________________________________________

...Start Eco-Pol rozpoczął przygotowania do kolejnego sezonu w poniedziałek 12.07. Na pierwszym treningu stawili się zawodnicy występujący już w barwach startu. Zabrakło Arka Woźniaka /poszukuje klubu/, Jacka Glazika /powraca do Koronowa/, Krzysztofa Płoszaja i Adama Górala /leczą kontuzje/. Z drużyną seniorów treningi rozpoczęli juniorzy wychowankowie Startu.

... Już w środę Start Eco-Pol rozegrał mecz sparingowy z Victoria Koronowo. Zakończył się wynikiem remisowym 3:3 a trener Janusz Musiał sprawdzał przydatność do gry dwóch bramkarzy Gerzegorza Kolmajera i Świetlika, Bogdzińskiego i grającego już w Starcie Jakuba Środę.

W najbliższą sobotę zapraszamy kibiców na godz. 17.00 na mecz sparingowy z Krajną Sępólno.

    __________________________________________________________

Wydział Gier i Ewidencji Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej zawiadamia, że na posiedzeniu w dniu 8.07.2010 r. protokół nr 22/2010 dokonano losowania par I rundy rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu Związku w sezonie 2010/2011.

                  Termin 31 lipiec/1 sierpień 2010 roku – sobota/niedziela

Wisła Nowe – Start Eco-Pol Pruszcz

___________________________________________

   ...  Przygotowania do sezonu 2010/11 rozpoczną się 12.07.2010r. dam  chłopakom odpocząć od piłki i siebie, niech nabiorą ochoty do dalszej pracy. Takimi słowami rozpoczął pracę w naszym klubie Janusz Musiał -trener I drużyny seniorów Start Eco-Pol Pruszcz. To on poprowadzi Start w kolejnym sezonie zastępując Dariusza Kołackiego.

Cztery mecze sparingowe powinny wystarczyć naszemu zespołowi w ponownym zgraniu się.  Rozpoczniemy meczem z Victorią Koronowo 14.07. g.17.00, Krajaną Sępólno Kr.17.07. g. 16.00, Dąb Barcin 21.07. g. 18.00 - to mecze wyjazdowe a 24.07. g. 16.00 Start Eco-Pol zagra w Pruszczu z Szubinianką Szubin.  Zajęcia treningowe odbywać sie będą na obiektach piłkarskich w Pruszczu.

W składzie personalnym niewielkie zmiany czekają kibiców. Pod dużym znakiem zapytania jest gra Adama Górala, który uległ kontuzji w ostatnim meczu ligowym mamy nadzieję że nasz kapitan wróci do bramki. Arkadiusz Woźniak nosi sie z zamiarem zmiany klubu. Reszta zawodników występujących w poprzednim sezonie wyraziła chęć dalszej gry. Zobaczymy ponownie Marka Sufryta powracającego z wypożyczenia. Przygotowania do sezonu powinni rozpocząć także wychowankowie Klubu Adrian Nowacki - debiutował już w V lidze, Michał Grelewicz, Radosław Drews, Bartosz Lipinski, Paweł Płotkowski, Rafał Poziomek. Są to młodzi perspektywiczni zawodnicy rozpoczynający seniorską grę.

Niewykluczone są również wzmocnienia zespołu, ale o nich za wcześnie mówić.

Do sezonu 2010/11 zgłoszonych zostało 5 drużyn: młodzicy, trampkarze, juniorzy, B Klasa oraz V Liga. Każda z drużyn będzie miała wykwalifikowanego trenera-instruktora i myślimy że każdy chętny do gry znajdzie dla siebie miejsce do rozwoju umiejętności w naszym Klubie. Na początku sierpnia czeka nas spotkanie z zawodnikami B Klasy celem ustalenia warunków dalszej współpracy i funkcjonowania drużyny Nikt nie jest nam obojętny a w szczególności zawodnicy wywodzący sie z naszej miejscowości.

Rozgrywki ligowe rozpoczną się od I rundy Pucharu Polski 31-1.08.2010r. a tydzień później już I kolejka spotkań V ligi seniorów.

___________________________________________________________________________________

Janusz Musiał trenerem Startu/Eco-Pol

Potwierdziły się nasze informacje. Janusz Musiał zastąpi Dariusza Kołackiego na stanowisku trenera Startu/Eco-Pol Pruszcz.

Janusz Musiał ma 40 lat. Jest jedną z legend Victorii Koronowo. Był jej zawodnikiem oraz grającym trenerem w pierwszych latach XXI wieku. On wprowadził Victorię do IV ligi. Przez ostatnie lata był dyrektorem sportowym koronowskiego klubu oraz jego wiceprezesem.

Nowy trener jest znany wielu zawodnikom Startu/Eco-Pol, więc od razu powinni znaleźć z nim wspólny język. Przygotowania do sezonu 2010/11 rozpoczną się w Pruszczu 12 lipca.

Dariusz Kołacki przestał być trenerem Startu

25.06.2010.

W nowym sezonie Start/Eco-Pol Pruszcz poprowadzi nowy trener. Jak mówi prezes klubu Dariusz Orzechowski - Dariusz Kołacki sam zrezygnował ze stanowiska.

To trochę dziwne, bo jeszcze w poniedziałek Dariusz Kołacki zapewniał, że chciałby dalej prowadzić zespół z Pruszcza. Miał ułożony plan na kolejny sezon. Swoją przyszłość uzależniał od rozmowy z prezesem Dariuszem Orzechowskim. Spotkanie obu panów odbyło się w środę wieczorem. Jego wynik - Start/Eco-Pol będzie miał jednak nowego trenera.
- Dariusz Kołacki wyznaczył sobie ambitny cel - mówi prezes Startu/Eco-Pol Dariusz Orzechowski. - Mimo zapewnienia najlepszych warunków, nie udało się awansować. Przeliczył się, chciał za szybko osiągnąć sukces. Honorowo zrezygnował ze stanowiska. Jesteśmy mu wdzięczni za to co dla nas zrobił. Wyciągnął zespół z dna tabeli na czołowe miejsca.
Sam trener Kołacki na razie nie chciał publicznie komentować zaistniałej sytuacji. Coś w tej układance nie gra. Tym bardziej, że są już wytypowani dwaj kandydaci na następcę Kołackiego.

Dwóch kandydatów

Jak zdradził prezes Orzechowski prowadzone są rozmowy z dwoma kandydatami i na 70 procent jeden z nich będzie prowadził Start. Na razie szef klubu z Pruszcza nie zdradził ich nazwisk. Jednak jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć jednym z nich ma być Janusz Musiał z Koronowa. Czy to właśnie on zostanie trenerem dowiemy się w poniedziałek.
Prezes Eco-Pol-u zapewnia, że nieprawdziwe są informacje wygłaszane na klubowym forum o rezygnacji ze sponsorowania klubu.
- Zostaję w Starcie - podkreśla Dariusz Orzechowski. - Chcę, by ten wiejski klub wciąż mógł normalnie funkcjonować. Jednak nie za wszelką cenę. Dzisiaj spotykam się z zawodnikami. Porozmawiamy o przyszłości drużyny.
Piłkarze Startu mają wznowić treningi 12 lipca. Do tego dnia chętni zawodnicy, którzy chcieliby grać w Pruszczu mogą zgłaszać się do klubu. Nowy trener sprawdzi ich przydatność do drużyny podczas treningów i sparingów.


Pieniądze mogą też zaszkodzić

Miejsce Startu, chociaż najlepsze w historii, w środowisku piłkarskim uznano za porażkę. Patrząc na nazwiska piłkarzy, budżet (o którym mogą pomarzyć nawet niektórzy trzecioligowcy) oraz warunki jakie zapewnił zarząd zespół z Pruszcza w cuglach powinien wygrać V ligę. Jednak coś wiosną nie funkcjonowało dobrze w zespole. Z tego co wiemy były zatargi na linii piłkarze (stara “gwardia“) - piłkarze (sprowadzeni przez Kołackiego). Sam szkoleniowiec przyznał się do błędu, że za późno na nie zareagował.

- W meczach ze Strażakiem, Polonią, Drwęcą i Gryfem nie było na boisku kolektywu - przyznał jeszcze przed ostatnią kolejką Dariusz Kołacki. - To, że ktoś kogoś nie lubi, bo ma z nim zatargi z przeszłości, albo że więcej zarabia powinno zostać w szatni. Na boisku zespół musi mieć wspólny cel. Przyznaję, że za późno na to zareagowałem. To był mój błąd.


Przypomnijmy, że Dariusz Kołacki w Pruszczu pojawił się pod koniec 1. rundy sezonu 2008/09 zastępując Jerzego Bobolę. Wówczas Start był na dnie ligowej tabeli. Jego zadaniem było utrzymanie zespołu w V lidze. I ta sztuka mu się udało. Start/Eco-Pol zajął w tamtym sezonie 9. miejsce z 38 pkt (z czego 30 pkt za “Kołka”). Zimą 2009 roku w Pruszczu zaczęto budowę nowej drużyny, która w perspektywie 2-3 lat miała awansować do IV ligi. Okazja nadarzyła się już w sezonie 2009/10. Na jego półmetku Start/Eco-Pol był jednym ze współliderów. W Pruszczu chciano wykorzystać szanse. By cel osiągnąć sprowadzono zimą doświadczonych zawodników ogranych w wyższych ligach (m.in.. Adam Kolmajer, Arkadiusz Woźniak, Łukasz Banaszkiewicz). Jednak ostatecznie awansu nie udało się osiągnąć. Zabrakło jednego zwycięstwa. A zimowe wzmocnienia okazały się w większości chybione. Zastrzeżeń nie można mieć jedynie do Adama Kolmajera.

żródlo: www.sportoweswiecie.pl

 

Za nami ostatnie rozstrzygnięcia w V lidze. To najważniejsze zapadło w Chełmnie, gdzie Chełminianka przypieczętowała awans do IV ligi. Start/Eco-Pol Pruszcz musi odłożyć sen o wyższej klasie rozgrywkowej na rok.

... Start/Eco-Pol Pruszcz wygrał w Kamieniu Krajeńskim z Kamionką/Zjednoczeni 4:2 (2:0), ale tym razem pruszczowianie nie cieszyli się ze zwycięstwa. Na finiszu rozgrywek okazali się gorsi od Krajny i Chełminianki. I nie awansowali do IV ligi. Zabrakło im tylko dwóch punktów. Kłaniają się porażki u siebie ze Strażakiem (2:3), Polonią (0:1) oraz wyjazdowy remis z Drwęcą (1:1). Dodajmy, że Start był przez osiem minut czwartoligowcem, gdy w Chełmnie był remis (0:0 i 1:1). Jednak po drugim trafieniu Grzeleckiego marzenie o IV lidze prysło przynajmniej na rok.

                                                       źródło: www.sportoweswiecie.pl

WSPANIAŁY  BANER OD KIBICÓW przywitał III drużynę sezonu 2009/10

... serdecznie Wam dziękujemy i obiecujemy, że w kolejnym sezonie nie będzie gorzej.

zawodnicy i działacze SLKS Start Pruszcz

_____________________________________________

Start liczy na cud w Chełmnie

W sobotę poznamy ostatnie zagadki w V lidze. Na rozwiązanie tej najważniejszej czekają kibice w Pruszczu.

Jutro ostatnia kolejka w V lidze. Wyłoni ona drugą drużynę, która razem z Krajną awansuje do IV ligi. Poza tym dowiemy się ile zespołów opuści “okręgówkę”.
Chełminianka czy Start/Eco-Pol? Kto z nich awansuje do IV ligi. W lepszej sytuacji jest Chełminianka, która ma 2 punkty przewagi nad zespołem z Pruszcza i gra u siebie z Polonią Bydgoszcz. Start/Eco-Pol jedzie do Kamienia Krajeńskiego, gdzie zagra z niepewną utrzymania Kamionką/Zjednoczeni. Co musi się stać by Start awansował. Po pierwsze Chełminianka nie może wygrać z Polonią, a pruszczowianie koniecznie muszą wygrać. Inny wynik przekreśla ich sen o IV lidze. Czy w sobotę stanie się cud dla Startu? Wiele zależeć będzie od bydgoskiej Polonii. W tym sezonie napsuła ona już sporo krwi czołowym zespołom. Wiosną wygrała z Krajną i Startem. W Chełmnie będzie miała ułatwione zadanie, bowiem w zespole gospodarzy zabraknie najlepszego strzelca Piotra Grossa, który ma ślub oraz Rafała Baranowskiego. On ma być świadkiem u “Grossika”. Jedno jest pewne. Jutro między Chełmnem a Kamieniem Krajeńskim będzie gorąca linia telefoniczna.

                                                                                          źrodło: www.sportoweswiecie.pl

Start-Eco/Eco-Pol wyrwał Chełminiance IV ligę w ostatniej akcji

 

CHEŁMINIANKA - START/ECO-POL 2:2 (1:0)
1:0 Tomasz Grzelecki (43.), 2:0 Piotr Gross (49.), 2:1 Adam Kolmajer (83.), 2:2 Arkadiusz Woźniak (94.)
CHEŁMINIANKA: Mueller - Pi. Śmigielski, Pawski, Kwella - Ziemlewski, Baranowski, - Janowski (71. Chrzanowski), Szulc (90. Janicki), Michalak (90. Pa. Smigielski) - Gross, Grzelecki
START: Góral - Wysocki, Nowakowski, Krzyżanowski, Dalhke (46. K. Kolmajer) - Dec (46. Woźniak), Podolski, Glazik, Polański - A. Kolmajer, Diane
Żółte kartki: Baranowski oraz  Nowakowski, Góral

Start miał wygrać w Chełmnie, by przeskoczyć Chełminiankę w tabeli. Tymczasem szczęśliwie zremisował strzelając bramkę w doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji meczu. Sytuacja obu zespołów nie zmieniła się. O wszystkim zdecyduje ostatnia kolejka. 
Startowcy przespali dziś 1. połowę. Mieli spore problemy z wypracowaniem sytuacji bramkowych. Zagrażali jedynie strzałami z dystansu. W 2. połowie było lepiej, ale dopiero w ostatnich 25. minutach. Gościom sprzyjało też szczęście, bowiem gdyby Tomasz Grzelecki miał lepiej ustawiony celownik Chełminianka prowadziłaby w 80. min. 3:0. I dzisiaj byłaby już w IV lidze. Zespół z Pruszcza na pewno zasłużył na pochwałę za grę do końca. Teraz musi wygrać w Kamieniu Krajeńskim i liczyć, że bydgoska Polonia z Chełmna w sobote wywiezie przynajmniej jeden punkt.

NAJCIEKAWSZE MINUTY
 
1’ - Patryk Podolski próbował z 30 metrów zaskoczyć Muellera. Zabrakło niewiele.
5’ - rzut wolny dla Chełminianki z 20. metrów. Ziemlewski strzela na raty, ale Góral pewnie chwyta piłkę.
9’ - po akcji Baranowskiego i Grzeleckiego w znakomitej sytuacji znalazł się Szulc, ale fatalnie spudłował. Gdyby był prawonożny Chełminianka prowadziłaby 1:0.
11’ - po rzucie wolnym Janowskiego obrońca Startu zagrał ręką w polu karnym, ale sędzia kazał grać dalej.
13’ - Diane znalazł się przed bramką Chełminianki, ale zamiast strzelać niepotrzebnie chciał podawać.
15’ - kolejna próba Podolskiego zza pola karnego, lecz znów nieskuteczna.
17’ - rzut wolny dla gospodarzy z prawej strony pola karnego. Szulc jednak pudłuje.
26’ - po dalekim wyrzucie z autu Baranowski główkuje, a piłka po poprzeczce opuściła plac gry.
32’ - najlepsza okazja dla Startu. Strzał Kolmajera broni z trudem Mueller.
41’ - Pawski z rzutu wolnego z 30 metrów uderza mocno, ale nad poprzeczką.
43’ - Gross ucieka z prawej strony obrońcom Startu, zagrywa piłkę na długi słupek, a Grzelecki nie marnuje okazji. 1:0 dla Chełminianki.

46’ - trener Kołacki dokonuje podwójnej zmiany. Woźniak i Kamil Kolmajer meldują się na boisku.
49’ - drugi gol dla Chełminianki. Tym razem Grzelecki podaje, a strzela Gross.
50’ - Woźniak ładnie ograł Kwellę, ale jego podania nie wykorzystał Diane, który zaplątał się w dryblingu.
62’ - Gross ucieka z lewej strony; dośrodkowuje, ale główka Janowskiego niecelna.
64’ - Nowakowski dostaje żółtą kartkę za faul na Grossie.
69’ - szansa Diane, ale Mueller spokojnie broni.
72’ - kibice Chełminianki znakomicie bawią się na trybunach, odpalają fajerwerki.
74’ - Podolski z bliska strzela głową, ale Mueller na luzie przerzuca futbolówkę nad poprzeczką.
76’ - Podolski tym razem uderza z nogi, ale niecelnie.
78’ - Grzelecki wychodzi na czystą pozycje, ale minimalnie się myli.
79’ - kolejna “setka” Grzeleckiego, ale znów brakuje dosłownie centymetrów.
83’ - Adam Kolmajer daje nadzieję gościom. Tylko 2:1.
88’ - na boisku trwa napór Startu, a na trybunach feta kibiców Chełminianki.
90’ - sędzia dolicza 4 minuty.
94’ - piłkę na środku wywalczył Diane. Podał ją do Krzyżanowskiego, a ten natychmiast uruchomił na skrzydle Adama Kolmajera. Ten zagrał futbolówkę na długi słupek, a Woźniak z bliska umieścił ją w bramce. 2:2
95’ - sędzia kończy mecz. Piłkarze i kibice Chełminianki załamani. Awans uciekł w ostatniej chwili.

Mecz obejrzało prawie 1000 osób. Kibice Chełminianki już fetowali awans

źródło: www.sportoweswiecie.pl

___________________________________________________________________________________
 

      Start/Eco-Pol wygrał w sobotę z Pomorzaninem Toruń 3:2 (2:1). Torunianie zdołali szybko odpowiedzieć na gola Diane Bassiriki w 15. min., ale później przeważał Start, co udokumentowała dwiema bramkami. Pomorzanin zdołał strzelić kontaktowego gola dopiero w doliczonym czasie gry.

Już w środę wielki hit  !!!

W zaległym spotkaniu Chełminianka podejmie Start. Mecz ten najprawdopodobniej rozstrzygnie o awansie. Pruszczowianie muszą wygrać, jeśli chcą grać w IV lidze.

______________________________________________________________

Mecz 28. kolejki między Chełminianką a Startem/Eco-Polem odbędzie się dopiero 16 czerwca.

To miał być hit tego weekendu. Zwycięzca meczu byłby praktycznie jedną nogą w IV lidze. Jednak kibice obu drużyn muszą jeszcze wstrzymać się z emocjami. Mecz rozegrany zostanie dopiero w środę 16 czerwca. Wszystko dlatego, że w czwartek 10 czerwca w Chełmnie odbędzie się mecz międzypaństwowy U-15 Polska - Szwajcaria. Do tego czasu na płycie Chełminianki nie mogą być rozgrywane żadne inne spotkania. Już wczorajszy pojedynek chełmnian z Pomorzaninem Serock rozegrano w Kijewie Królewskim. Wiele wskazywało na to, że także tam zagrają ze sobą piłkarze z Chełmna i Pruszcza. Jednak działacze Chełminianki, ze względu na rangę meczu, poprosili K-PZPN o przełożenie go na inny termin, tak żeby mógł on odbyć się na boisku w Chełmnie. Pierwszy wolny termin to właśnie 16 czerwca. W przełożeniu meczu na ten termin nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że rozegrany zostanie on między 29 a 30. kolejką. A jak wiadomo w nich wszystkie spotkania obligatoryjnie rozpoczynają się o tej samej porze. Po drugie do tego czasu powinny być rozegrane wszystkie zaległe spotkania. Widać po raz kolejny związek nie przestrzega przepisów, które sam opracował. Dodajmy, że niedawno w II lidze przesunięto termin dwóch ostatnich kolejek, by mogły odbyć się wszystkie zaległości.

źródło: www.sportoweswiecie.pl

___________________________________________________________________________________

Jest nas dwóch KRAJNA - PRUSZCZ !!!

         Tak wspaniałego dopingu nie ma nikt w V lidze. A może i w IV będziemy razem dopingować swoje drużyny. Oby tak było. Start Eco-Pol zrobił kolejny krok do awansu, my trzymamy kciuki za Krajnę która podejmuje Lisewo już w sobotę. Start Eco-Pol pauzuje.

Startowcy jesteśmy z Wami !!!

______________________________________________________________

               Start Eco-Pol wygrywa turniej w Holandii,                    Angerloo Vooruit pod wrażeniem umiejętności naszych zawodników !!!             Ale dla nas liczy się IV liga - wracamy do walki !!!

_________________________________

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

 

Brak skuteczności pod bramką rywala oraz przespana 1. połowa meczu kosztowały Start/Eco-Pol Pruszcz stratę kolejnych punktów. Awans do IV ligi znacznie się oddalił.

 

START/ECO-POL - POLONIA 0:1 (0:0)
0:1 Szymon Łataś (90.)
START: Góral - Płoszaj (30. K. Kolmajer), Wysocki, Krzyżanowski, Nowakowski - Glazik, Polański (74. Bzdawka), Dec (83. Krajniak), Bobola (46. Podgórski) - A. Kolmajer, Diane
POLONIA: Suchowski - Zborała, Gabryś, Bethke - Szulakowski (83. Nierzbanowski) - Ejankowski, Kleszczewski, Łataś (91.Marciniak), Podraza - Zimmermann (88. Grochowicz), Górecki

W związku z wyjazdem do Holandii Start/Eco-Pol Pruszcz już dziś rozegrał awansem spotkanie z bydgoską Polonią. Trener Dariusz Kołacki nie mógł skorzystać z trzech podstawowych zawodników - Martina Dalhke, Patryka Podolskiego i Arkadiusza Woźniaka.
Wicelider znów pokazał dwa oblicza. W 1. połowie grał źle, nie potrafił wypracować sobie klarownych okazji. Po przerwie mieli ich kilka, ale żadnej nie wykorzystali.

Okazja Mariusza Gabrusia z 14. minuty

Już początek meczu pokazał, że Polonia przyjechała walczyć. W 2. min. kapitalnym uderzeniem z 25. metrów popisał się Mariusz Gabruś, ale Adam Góral był na posterunku. Ten sam zawodnik w 14. min. miał jeszcze lepszą okazję, ale z 8. metrów minimalnie przestrzelił. W 1. połowie blisko pokonania golkipera Startu byli jeszcze Tomasz Ejankowski i Paweł Kleszczewski. Gospodarze praktycznie nie mieli stuprocentowej okazji. Odnotować można tylko zbyt lekki strzał Diane Bassiriki (3. min.) i okazję Bartosza Polańskiego w 15. min., którego w ostatniej chwili jego strzał zablokował jeden z obrońców.
Druga połowa była ciekawsza. Lepiej zagrał wicelider. Miejscowi często zagrażali bramce Polonii, ale razili nieskutecznością. Powinni strzelić przynajmniej z trzy gole. Dobrą zmianę dał Ariel Podgórski, po którego dośrodkowaniach z lewej strony było groźnie pod bramką przyjezdnych. Najbliższy wpisania się na listę strzelców był Paweł Dec, ale w 49. min. trafił w słupek. Poza tym “setki” zmarnowali Bartosz Polański (66.), Podgórski (75.), Krzysztof Krajniak (86.), Jakub Krzyżanowski (87.). Dwukrotnie groźnie strzelał też Adam Kolmajer, ale klasą błysnął Dominik Suchowski, Polonia też miała swoje okazje. Dwa razy bliski zdobycia gola był Gabruś, raz Artur Górecki i Ejankowski. Decydującą akcję w 90. min. przeprowadził Szymon Łataś, który w dziecinny sposób ograł trzech obrońców Startu i strzałem z 10. metrów nie dał szans Góralowi. Wynik nie uległ już zmianie.
Tak więc w ciągu kilku dni Start/Eco-Pol stracił pięć punktów, których może mu zabraknąć w końcowych rozrachunku do awansu. Oczywiście pruszczowianie nadal. pozostają w grze, jednak teraz muszą wygrać pozostałe cztery mecze, w tym z Chełminianką w Chełmnie. I liczyć, że konkurenci tez zgubią punkty.

źródło:www.sportoweswiecie.pl

______________________________________________________________

Drwęca Golub-Dobrzyń - Start Eco-Pol Pruszcz   1:1   Diane Bassiriki

 Skład: Góral Adam – Wysoki, Dahlke (Bobola od 68’), Krzyżanowski, Nowakowski, Płoszaj – Dec (Polański od 46’), Podolski, Woźniak, Kolmajer Adam – Diane (Bzdawka od 75’)

Pozostali zawodnicy: Pyda, Podgórski, Walczak, Kolmajer Kamil

            Wynik remisowy to nasza porażka. Straciliśmy punkty przez własną głupotę, gdyż zawodnicy nie tworzyli kolektywu. Więcej było kłótni między nimi niż gry. Co niektórzy zawodnicy poczuli się za pewnie. Wynik został ustalony już w I połowie. W II połowie dążyliśmy do zdobycia bramek, ale gospodarze dobrze się bronili i wybijali piłkę ze swojego pola karnego. W doliczonym czasie gry mogliśmy ten mecz nawet przegrać, ale piłkę zmierzającą do naszej bramki wybił Nowakowski.

           Mimo straty punktów jesteśmy jeszcze w grze o awans, ale już nie możemy pozwolić sobie na utratę punktów. Dopóki piłka w grze wszystko może się wydarzyć, ale gdybyśmy nie wykorzystali szansy awansu to na własne życzenie.                                                                                     Dariusz Kołacki

Start tylko zremisował ze słabo spisującą się wiosną Drwęcą. Mecz zaczął się dobrze dla gości, bo szybko objęli prowadzenie po strzale niezawodnego ostatnio Diane Bassiriki. - Potem mieliśmy trzy znakomite okazje i mogło być po meczu - informuje trener Dariusz Kołacki. - Niestety, zadnej nie wykorzystaliśmy. Zemściło się to w 26. min. Martin Dalhke nie zdołał zatrzymać Lewandowskiego i ten oddał strzał. Piłka odbiła się o słupek i wpadła do bramki. W 2. połowie gra toczyła się praktycznie na jednej połowie. Atakowaliśmy, ale nie potrafiliśmy zdobyć zwycięskiego gola. Gospodarze umiejętnie się bronili i wybijali piłkę z własnego pola karnego. W doliczonym czasie gry Drwęca mogła zadać decydujący cios, ale w ostatniej chwili piłkę z linii bramkowej wybił Łukasz Nowakowski. Ten remis jest dla nas porażką. Niestety, w Golubiu-Dobrzyniu zagraliśmy słabo. Nie było kolektywu. Kilku kluczowych graczy, na których liczę ja, sponsor, zarząd klubu znów zawiodła. Powinniśmy być samodzielnym liderem, ale straciliśmy punkty na własne życzenie ze Strażakiem i Drwęcą. Teraz jedna wpadka w następnych meczach może przekreślić szansę na awans.                                                                                  źródło: www.sportoweswiecie.pl

___________________________________________________________________________________

Start Eco-Pol - Wisła Nowe 4:0 (1:0)

Bramki: Diane, Podolski, Kolmajer Adam, Woźniak

W pierwszej połowie meczu mieliśmy zdecydowaną przewagę i dużo dogodnych sytuacji do strzelenia bramek. Można powiedzieć, że graliśmy cały czas na bramkę rywala, lecz zdobyliśmy tylko jednego gola po dokładnym dośrodkowaniu piłki w pole karne przez Deca, a Diane strzałem głową uzyskał dla nas prowadzenie w 16 minucie.

            W drugiej odsłonie meczu goście zagrali odważniej, ale my cały czas kontrolowaliśmy grę. Zespół z Nowego nie potrafił nam zagrozić z akcji, ale trzykrotnie po naszych niepotrzebnych faulach bardzo dobrze wykonał rzuty wolne, po których nasz bramkarz Michał Walczak musiał wykazać się swoimi umiejętnościami.

            Kolejne bramki były kwestia czasu. W 75 minucie sędzia podyktował dla nas rzut wolny po faulu na Podolskim, a Adam Kolmajer bezpośrednim strzałem podwyższył wynik spotkania. Trzeciego gola zdobyliśmy w 82 minucie, po dokładnym dośrodkowaniu piłki przez Adama Kolmajer do Podolskiego, który uderzeniem piłki głową pokonał bramkarza gości. Wynik meczu w 90 minucie ustalił Woźniak wykorzystując sytuację „sam na sam” z bramkarzem. 

Skład: Walczak – Wysoki, Krzyżanowski, Nowakowski – Dahlke, Bobola (Podolski od 58’), Woźniak, Gazik – Kolmajer Adam (Nowacki od 84’), Diane (Pyda od 80’), Dec (Polański od 74’)

Dariusz Kolacki

   Nasi trampkarze są nie do zatrzymania, wiosną jeszcze nie przegrali,

W 5 meczach strzelili 32 bramki stracili 7.

Oby tak dalej, trzymamy kciuki !!!

_____________________________________________

Start II Eco-Pol - Tęcza Wiąg   5:2

... w ten weekend nasi seniorzy odnieśli zasłużone zwycięstwa

          Start Eco-Pol Pruszcz- Victoria Śliwice   5:0
Bramki: Diana Bassiriki 2 (55.,66.), Patryk Podolski 2 (44.,68.), Arkadiusz Woźniak (90.)
START: Góral - Płoszaj (46. Dahlke), Wysocki, Krzyżanowski, Nowakowski - Glazik, Dec (80. Polański), Bobola (60. Woźniak), Podolski - A. Kolmajer, Bassiriki (73. Bzdawka)

            Od samego początku meczu byliśmy drużyna przeważającą. Co prawda objęliśmy  prowadzenie dopiero w 44 minucie po strzale Podolskiego, lecz powinniśmy prowadzić już znacznie wcześniej. Mieliśmy dużo niewykorzystanych sytuacji.                                                                                                               W drugiej połowie zagraliśmy lepiej i zaczęliśmy wykorzystywać wypracowane sytuacje, po których zdobyliśmy kolejne cztery gole. Należy być zadowolonym z końcowego wyniku i zdobytych 3 punktów, lecz problemem jest nie wykorzystywanie 100 % sytuacji w kolejnym meczu.

Dariusz Kołacki

     Od początku spotkania przewaga należała do gospodarzy. Mieli oni jednak kłopoty ze skutecznością. Piłka po strzałach Kolmajera, Podolskiego i Deca mijała słupek lub szybowała nad poprzeczką. Dopiero w 44. min. po dwójkowej akcji Diane Bassiriki - Patryk Podolski ten drugi pokonał Lemke. Goście ze Śliwic liczyli na kontry i szybki duet napastników Pliszka-Domachowski, ale tym razem ten sposób gry nie przyniósł rezultatów. W 1. części tylko Pliszka raz zagroził bramce Adama Górala, ale ten dobrze wywiązał się ze swojej funkcji.
     Druga połowa to już dominacja gospodarzy. Bohaterem meczu został Diane Bassiriki, który do asysty przy golu Podolskiego dołożył dwa trafienia. Aczkolwiek część kibiców uważa, że bramka powinna być przypisana Arkadiuszowi Woźniakowi, który świetnie wykonał rzut rożny. Śliwiczanie po trzecim golu pogodzili się z porażką i do końca statystowali. Miejscowi to wykorzystali strzelając jeszcze dwie bramki.
- Odnieśliśmy łatwe zwycięstwo - uważa trener Dariusz Kołacki. - Mogliśmy je już sobie zapewnić do przerwy, ale zabrakło skuteczności. Naliczyłem 9 sytuacji, po których mogliśmy strzelić gola. Po przerwie zespół zagrał już tak jak od niego oczekuję. Diane Bassiriki dostał szansę gry od początku i ją wykorzystał. Po porażce ze Strażakiem wszystko wróciło do normy. Dodatkowo układają się wyniki pod nas.

Źródło: www.sportoweswiecie.pl

 

Basiriki Diane znów w roli głównej !!!

2 bramki przypisujemy do jego konta-  ... brawo "Basir"

 

______________________________________________________________

Okiem trenera Dariusza Kołackiego

„TUCHOLANKA” TUCHOLA – „START ECO-POL” PRUSZCZ    0 : 2 (0 : 2)

                     Był to dla nas łatwy mecz, gdyż przez całe to spotkanie byliśmy drużyna przeważającą. Szybko zdobyliśmy dwie bramki i ułożyliśmy sobie grę tak jak chcieliśmy. Gospodarze tylko dwukrotnie oddali strzał na naszą bramkę. Wynik powinien być wyższy, lecz zawiodła skuteczność. Sam Patryk Podolski mógł zdobyć cztery bramki, który kończył nasze akcje strzałami głową z 5 metrów obok bramki.

            Najważniejsze jest zwycięstwo i kolejne 3 punkty.

Skład: Góral Adam – Wysocki, Dahlke, Nowakowski, Krzyżanowski, Płoszaj (Nowacki od 85’) – Dec,  Podolski, Bobola (Andrzejewski Mateusz od 74’), Kolmajer  Adam (Kolmajer Kamil od 80’) – Woźniak (Diane od 60’)

Pozostali zawodnicy: Walczak, Bzdawka, Krajniak

  Adam Kolmajer -  zdobyciem 2    bramek zapewnił zwycięstwo    Start Eco-Pol w Tucholi !!!

... brawa dla całego zespołu

...Kłopotów z odniesieniem zwycięstwa w Tucholi nie miał Start/Eco-Pol Pruszcz. Mecz ustawiły szybko zdobyte bramki przez Adama Kolmajera w 2. i 13. min. One pozwoliły pruszczowianom kontrolować wydarzenia na boisku. Więcej bramek już nie padło, chociaż okazje były z obu stron. Start wygrał 2:0 i widać, że otrząsnął się już po porażce ze Strażakiem Przechowo.            

źródło: www.sportoweswiecie.pl

______________________________________________________________

Gryf Sicienko - Start Eco-Pol Pruszcz  0:5 (0:3)

    Udany debiut wychowanka Klubu !!!

    Adrian Nowacki w 53 minucie meczu    strzela swoja pierwszą bramkę w V lidze.

GRATULUJEMY !!!

             Graliśmy z najsłabszą drużyną w naszej lidze, wiec nie można się ekscytować. Dla mnie najważniejsze jest zwycięstwo. Nasi zawodnicy podeśli do tego spotkania bardzo poważnie, skoncentrowani i dążyli do strzelenia jak największej liczby bramek. Zdobyliśmy pięć goli, lecz wynik mógł być znacznie wyższy, ale trudno się gra, gdy rywal broni dostępu do własnej bramki dziesięcioma zawodnikami. Należy zaznaczyć udany debiut 16-letniego wychowanka klubu Adriana Nowackiego, który zdobył jednego gola. Po pechowej przegranej z Przechowem to zwycięstwo było nam potrzebne.

  Gryf Sicienko, który od dwóch tygodni prowadzi Stefan Guzek, nie miał wiele do powiedzenia w konfrontacji ze Startem. - To był praktycznie mecz do jednej bramki - relacjonuje trener Dariusz Kołacki. - Wynik powinien być dwucyfrowy. To zwycięstwo powinno podbudować chłopaków po ostatniej porażce ze Strażakiem. Jestem z ich postawy zadowolony, bo nie zlekceważyli rywala. Jedną z bramek strzelił 16-letni Adrian Nowacki, wychowanek klubu.

Skład: Góral Adam (Walczak od 60’) – Wysocki, Nowakowski, Krzyżanowski – Dahlke, Podolski (Bobola od 63’), Dec, Kolmajer Kamil – Bzdawka (Nowacki od 48’), Woźniak, Krajniak.

Pozostali zawodnicy: Pyda, Andrzejewski Mateusz, Płoszaj                                          Dariusz Kołacki                              

______________________________________________________________

Patryk Podolski - bohater meczu ze Strażakiem !!!                                       ... to jednak za mało aby wygrać mecz.
  Start Eco-Pol Pruszcz - Strażak Przechowo 2:3 (2:1)
0:1 Mariusz Raczkowski (20.), 1:1 Patryk Podolski (35.), 2:1 Patryk Podolski (41.), 2:2 Michał Kacprzak (73.), 2:3 Michał Kacprzak (85.) 
START: Góral - Dalhke, Wysocki, Krzyżanowski, Nowakowski - Płoszaj, Bzdawka, Podolski, Kolmajer (62. Bassiriki) - Krajniak (46. Podgórski), Woźniak
STRAŻAK: And. Retlewski - Zander, Pruss, Jasik, Lebioda, Ad. Retlewski, Sztuba (59. Zieliński), Raczkowski, Durda (75. Kozicki) - Wanat - Kacprzak

Udał się powrót Mariusza Raczkowskiego do Pruszcza. Strażak znów okazał się lepszy od Startu, chociaż do przerwy na to się nie zanosiło. Goście co prawda prowadzili 1:0 po strzale z 25 metrów Raczkowskiego, jednak w ostatnich 10. minutach przed przerwą stracili dwie bramki. Obie strzelił Patryk Podolski. Ogólnie 1. połowa była w miarę wyrównana, z lekką przewagą gospodarzy.
W 2. połowie przechowianie zagrali odważniej, na dwóch napastników. Oba zespoły stworzyły po kilka bramkowych okazji. Strzelali tylko goście. W roli głównej wystąpił Michał Kacprzak, który dwukrotnie skutecznie “główkował“. W 73. min. wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego Marcina Wanata, a w 85. min. dobił głową piłkę po strzale Raczkowskiego z rzutu wolnego i interwencji Adama Górala. Strażak odniósł piąte zwycięstwo wiosną i do lidera Krajny traci już tylko sześć punktów.

Tak nie wolno grać

Rozgoryczony po meczu był trener Startu Dariusz Kołacki. - Wszystkie bramki straciliśmy po błędach indywidualnych w kryciu, które nie powinny się zdarzyć na tym poziomie - podkreśla szkoleniowiec. - To był nasz najsłabszy występ tej wiosny. Za porażkę obwiniam obrońców, którzy pozwolili na zbyt wiele napastnikom Strażaka. Gdyby nie Adam Góral to mogliśmy stracić więcej bramek. Napastnicy też mnie zawiedli. Sam Podgórski mógł w końcówce zapewnić nam jeszcze zwycięstwo. Najpierw lobuje bramkarza nie patrząc, gdzie jest bramka. I piłka przeszła obok słupka. W doliczonym czasie gry mija rywali jak tyczki i z trzech metrów przenosi piłkę nad bramką.  Taką grą wielu moich piłkarzy nie zasługuje na grę w IV lidze. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Mam nadzieję, że ten prysznic mocno wstrząśnie moimi pilkarzami i znów będą grać tak jak oczekuję od nich ja i kibice. Strażak staje się dla nas jakimś fatum. Grałem z nim trzeci raz i trzeci raz przegrałem. A jako klub przegraliśmy czwarty raz.

źródło: www.sportoweswiecie.pl

______________________________________________________________
Olimpia II - Start/Eco-Pol 1:1 (0:0)
1:0 Jacek Kalinowski (75.), 1:1 Arkadiusz Woźniak (91.)
START: Góral - Dalhke (80. Płoszaj), Wysocki, Krzyżanowski, Nowakowski - Glazik, Polański, Podolski (73. Bassiriki), A. Kolmajer (77. Bzdawka) - Krajniak, Woźniak

            Był to bez wątpienia najlepszy mecz naszej drużyny w tej rundzie, gdyż graliśmy (tylko z nazwy) z rezerwami Olimpii Grudziądz, którzy byli wzmocnieni zawodnikami z pierwszej drużyny. Nasi zawodnicy grali jak równy z równym. Od samego początku aż do ostatniego gwizdka sędziego grali z wielkim zaangażowaniem, walczyli o każdy metr boiska i nie było dla nich straconych piłek. Pokazaliśmy, że w piłce nie grają nazwiska, lecz drużyna tworzącą kolektyw. W pierwszej połowie obie drużyny miały po trzy sytuacje, po których powinny objąć prowadzenie, ale bardzo dobrze bronili bramkarze. W naszym zespole nie wykorzystali tych szans Woźniak, Kolmajer Adam i Glazik. Więc pierwsza odsłona meczu zakończyła się bezbramkowym remisem.  Od początku drugiej połowy obraz gry nie ulegał zmianie, aż do 72 minuty, gdy gospodarze wykorzystali błąd w kryciu naszych obrońców i zdobyli prowadzenie po strzale głową Kalinowskiego. W tej części meczu gospodarze mieli dwie 100% sytuacje, ale jedną przestrzelili nad poprzeczką, a drugą wybronił Adam Góral. W odpowiedzi Woźniak przestrzelił obok słupka. Gdy sędzia doliczył 2 minuty postawiliśmy wszystko na jedna kartę i gra do końca meczu opłacała się, gdyż w 91 minucie po faulu przed polem karnym rywala na Krzyżanowskim sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Woźniak, który za pierwszym razem trafił w mur, ale dobitka była już nie do obrony i w 92 minucie doprowadziliśmy do wyrównania. Dobrze, że doprowadziliśmy do wyrównania, gdyż za grę i zdrowie, jakie moi zawodnicy zostawili na boisku w ten słoneczny dzień ta bramka nam się należała.                                                                                                                                             Uważam, że wynik remisowy jest wynikiem sprawiedliwym.                                                            Wszyscy nasi zawodnicy zasłużyli na wielkie słowa uznania.                   

 Dariusz Kołacki

Gospodarze do meczu przystąpili wzmocnieni kilkoma graczami defensywnymi trenującymi z 1. zespołem (Osiecki, Rogalski, Trachimowicz, Skowroński, Koczur, Adamski). Spotkanie stało na dobrym poziomie. Były szybkie tempo gry, składne akcje, znakomite interwencje bramkarzy, klarowne okazje. Na bramki kibice jednak musieli poczekać do ostatniego kwadransa. Najpierw Jacek Kalinowski wykorzystał błąd defensywy gości i strzałem głową zmusił do kapitulacji świetnie broniącego Adama Górala (wcześniej w 1. połowie wybronił m.in.. dwie próby Kalinowskiego). Grudziądzanie później mogli postawić kropkę nad “i”, ale Maciej Koczur nieczysto trafił w dogodnej sytuacji w piłkę, a Grzegorz Skowroński przegrał pojedynek sam na sam z Góralem. W doliczonym czasie gry tuż przed polem karnym sfaulowany został Jakub Krzyżanowski. Rzut wolny wykonywał Arkadiusz Woźnik. Najpierw “Woźny” trafił w mur, ale piłka wróciła do napastnika Startu. Poprawka była już skuteczniejsza. Piłka wpadła do siatki tuż przy słupku. 
- To był najlepszy mecz mojej drużyny w tym sezonie - podkreśla trener Startu Dariusz Kołacki. - Na tle zawodników z II ligi chłopacy walczyli ambitnie o każdy metr na boisku. W 1. połowie mieliśmy trzy klarowne okazje. Najpierw wychodziliśmy trzy na jednego, ale Arek Woźniak źle rozegrał tę akcję. Później Adam Kolmajer na piątym metrze zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Szansę miał też Jacek Glazik, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Po przerwie przeważał Olimpia, ale świetnie spisywał się Adam Góral. Gol dla rywali to jedyny błąd w kryciu, który nam się zdarzył. Cieszę się, że zdołaliśmy wyrównać, bo gdybyśmy przegrali to miałbym niedosyt. A tak remis jest sprawiedliwym wynikiem.

źródło: sportoweswiecie.pl

___________________________________________________________________________________

 

... Okiem trenera Dariusza Kołackiego

                               ... minutą ciszy uczciliśmy pamięć tragicznie zmarłych rodaków

„CYKLON” KOŃCZEWICE – „START ECO-POL” PRUSZCZ   1 : 3, (1:2)

                        Bramki: Woźniak, Dec, Podgórski

            Mecz z „Cyklonem” miał dwa oblicza. W pierwszej połowie pomimo zdobycia prowadzenia przez rywala w 4 minucie po kontrowersyjnym rzucie karnym mieliśmy bardzo dużą przewagę, którą wykorzystaliśmy zdobyciem dwóch bramek przez Woźniaka i Deca. W tej części meczu mogliśmy strzelić jeszcze z trzy bramki.  drugiej połowie mecz się wyrównał, gdyż nasza drużyna nie grała już tak dobrze jak w pierwszej połowie, a rywal odważniej zaczął grać.                Wynik spotkania w 88 minucie ustalił Ariel Podgórski.

Skład: Góral Adam – Dahlke, Płoszaj, Nowakowski, Podolski, Gazik (Podgórski od 56’/ Krajniak od 89’) – Polański, Bobola (Diane od 46’), Dec (Wysocki od 78’), Kolmajer Adam  –Woźniak,

Pozostali zawodnicy: Walczak, Bzdawka, Pyda

______________________________________________________________

Komunikat K-PZPN